XXXXCzekał na jakieś słowa z jego strony, jakiekolwiek poza imieniem i zapytaniem, co tu robi. Ale te nie nadeszły. No cóż, najwyraźniej trafił na marudę, aaalbo jakiegoś cichego typa. Szkoda.
XXXX– Pierwszy rraz rrozmawiasz z kotem z innego Klanu, żeś taki małomówny? – zagaił, przekrzywiając lekko łeb na bok. – Nie no, wybacz, niemiło trrochę, nie to, że cię zmuszam do gadania – przeprosił szybko, wstrząsając białą kryzą i strzepując kilka kropelek rosy, która przez wilgoć osiadła się na jego futrze.
XXXX– Co tu rrobię, hmm, pomyślałem, że przyjdę, poleżę, a może ktoś zdecyduje się ze mną pogadać, zawsze to jakaś odskocznia od tych samych kotów w obozie, co? – odpowiedział mu, przeciągając się na skale, ziewając cicho, aby po chwili podnieść się ze swojego miejsca i wyprostować kończyny, jedna po drugiej. – A ty? Bez urrazy, ale nie wyglądasz na kogoś, kto aż się rrwie do zawierrania nowych znajomości, może przyszedłeś spotkać się z kimś konkrretnym, ale ci przeszkodziłem – odbił piłeczkę, mierząc go uważnym wzrokiem, który zdradzał jedynie żywą ciekawość. Nie był wścibski, nie chciał, aby tak go odbierano, ale należał do dość ekspresywnych kotów, które nie lubiły kijów w zadach i płytkich rozmów o czymkolwiek, żeby tylko mówić.

KLESZCZE, WĘŻE, SZERSZENIE
na suche, spękane serce
rozkołysz te myśli na wietrze

NO WYPUŚĆ JE WRESZCIE

「 ja wiem jak ciężko zapomnieć 」
wykastrować głowę ze wspomnień
musisz to wyżuć i wypluć za siebie

ZANIM TO WYŻUJE I WYPLUJE CIEBIE

LVL 6 240 / 500
MedLVL 0 0 / 100
20
Siła
S
12
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W