#40
Wyglądała tak, jakby specjalnie ustawiała się bokiem do niego, jakby wręcz prosiła o bycie uważnie obserwowaną. Oczywistym było, że Pajęczyna trafił na kogoś potrzebującego uwagi może nawet tak bardzo jak on sam. Co się dzieje, gdy spotyka się para równie zapatrzonych w siebie i pełnych dumy kotów? To miało się dopiero okazać. W każdym razie biały kocur również wyglądał na pewnego siebie i świadomego swojego nieskazitelnego wyglądu. Czuł na sobie spojrzenie tej nieznajomej, także prostował się i zadzierał łeb wysoko.
- Irytują… - powtórzył, a kąciki jego warg wygięły się lekko w górę. - Tak, rozumiem. Każdy Klan jest inny, wyraźnie widać które są tymi gorszymi… te również działają mi na nerwy. Mam jednak swoje powody, w przeciwieństwie do ciebie. - rzucił spokojnym tonem, choć teraz tym bardziej wyglądał jakby we łbie oceniał swoją towarzyszkę w rozmowie. On był inny pod tym względem. On miał uraz do dwóch Klanów nie bez powodu - członkowie obu z nich były przeciwko jemu, więc czemu miałby ukrywać to, co o nich myśli? - Nie myśl jednak, że jakiś ze mnie samotnik. Jestem od nich lepszy. - dodał, tak aby nie było żadnych wątpliwości w tym temacie.
Słuchał zaskakująco uważnie, a to dlatego, że naprawdę o żadnym takim stadzie nie słyszał w swoim życiu. Kto by pomyślał, że coś takiego kryje się tuż pod nosem Klanów… Pajęczyna uśmiechał się lekko z myślą o tym, że może kiedyś wykorzysta jakoś sprytnie zdobyte w tej rozmowie informacje.
Musiał przyznać, że gdy myślał o przedstawionych tu zasadach aż czuł ból głowy. Wszyscy członkowie, decydujący razem o losie stada? Nie brzmiało to bardzo realnie, a już zdecydowanie nie było czymś co Pająk mógł sobie swobodnie wyobrazić.
- Głos całego stada…? A co, jeśli stado nie zgadza się ze sobą? - spytał, doskonale pamiętając sytuację w Klanie Wichru. Jedna strona mówiła jedno, podążając za Lawendową Gwiazdą, a druga zupełnie coś innego, chcąc dobra dla Klanu. Jak tu się dogadać? - Wiesz, zaintrygowało mnie to. Jednak wciąż, skąd pewność, że jesteście jakkolwiek lepsi? W końcu podobno jest was mniej. Gdyby któryś z Klanów was zaatakował, zgaduję, że skończyłoby się to waszą zagładą. - przechylił łeb w bok, uśmiechając się złośliwie, choć tak naprawdę zastanawiał się nad tym tematem zupełnie szczerze. - A ty… potrafisz w ogóle walczyć? Patrząc na ciebie zgaduję, że jesteś w wieku terminatorskim. Jak masz na imię, mała? - był zadowolony z tego określenia, bo owszem, kotka była mniejsza od niego. Jasne, że była. Była ciekawa, ale nie wyglądała na wybitnie silną ani nic.
LVL 5 225 / 400
MedLVL 0 0 / 100
15
Siła
S
13
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W