Wreszcie dni były dłuższe, a słońce przynosiło coraz więcej ciepła. Wszędzie czuć było wczesną wiosnę. Pogoda bywała kapryśna, ale Zmierzch wcale to nie przeszkadzało. Potrzebowała spacerów, żeby wyciszyć zbędne emocje. Poza tym obowiązki Wojownika również wzywały. Dzisiaj padło akurat na polowanie. Dzięki Łabędziowi Zmierzch umiała łowić ryby. Wiedziała też na co zwracać uwagę przy piszczkach, zającach czy ptakach. Wierzyła, że sobie poradzi. Dlatego najpierw przyszła w to miejsce. Chciała trochę odpocząć i zebrać myśli. Usiadła na szczycie pagórka. Swoim ogonem owinęła przednie łapy. Uznała, że miło będzie tak pooglądać okolicę Czterech Dębów, posłuchać szumu drzew, szelestu trawy. Chciała chłonąć czyste powietrze, które zwiastowało zmiany. Przez chwile zostawić wszystkie troski, zmartwienia za sobą. Miała tylko nadzieję, że na lepsze...

/Zawilc!
Wszystko to co mam, wszystko to co mam
To ta nadzieja, że życie mnie poskleja
꧁ ⸺ Dziś odchodzę sam, dziś odchodzę sam ⸺ ꧂
Już nie zawrócę to wszystko dziś porzucę
[Obrazek: daxdroa-2ccdfe35-a1eb-43d6-b995-c12d5625...KDznukhydM]
Ja się zarzekam, uciekam dość mam przeznaczenia
[ Po co zwlekać, czekać gdy się nic nie zmienia ]
Moja mama, mówiła ostatnia umiera nadzieja...
[Obrazek: Zmierzch.png]
LVL 3 20 / 200
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W