Głos Zawilcowego Gaju wyrwał ją z początkowego zamyślenia. Szczerze? Zmierzch nie spodziewała się go tutaj spotkać. Zazwyczaj byli przydzielani do zupełnie różnych zadań. Dodatkowo kocica pełniła rolę Mistrzyni. Skupiała całą uwagę na Cierniu oraz Różyczce. Ostatnio wylądowała w lecznicy. Jakoś zima nigdy jej nie lubiła. Jednak o tym wolała mu nie wspominać. Wojownik podczas ostatniej rozmowiy wywarł na kocicy dość pozytywne wrażenie. Pamiętała, że napomknął jej o znajomości z Wilkiem. Imię białego również brzmiało inaczej. Ach, te wspomnienia!
-Oczywiście, że nie przeszkadzasz. Co ciekawego dzisiaj będziesz robił? Patrol? Polowanie? Czy odpoczywasz?- Zmierzch mruknęła spokojnie, jednocześnie obdarzając kolegę lekkim, kocim uśmiechem. Trzeba było jakoś zacząć rozmowę. Czemu nie od zwykłych, zwyczajnych pytań... Zlustrowała kolegę swoimi, złotymi ślepiami. Według niej Gołąbek nic, a nic się nie zmienił. Nadal troszkę zazdrościła mi białego futra. Po chwili kotka zrobiła mu miejsce obok siebie. Oczywiście, gdyby chciał usiąść sobie obok i podziwiać widok.
Wszystko to co mam, wszystko to co mam
To ta nadzieja, że życie mnie poskleja
꧁ ⸺ Dziś odchodzę sam, dziś odchodzę sam ⸺ ꧂
Już nie zawrócę to wszystko dziś porzucę
[Obrazek: daxdroa-2ccdfe35-a1eb-43d6-b995-c12d5625...KDznukhydM]
Ja się zarzekam, uciekam dość mam przeznaczenia
[ Po co zwlekać, czekać gdy się nic nie zmienia ]
Moja mama, mówiła ostatnia umiera nadzieja...
[Obrazek: Zmierzch.png]
LVL 3 20 / 200
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W