Nie zapowiadało się, aby pogoda miała przeszkodzić w łowieckich podbojach Iskrzącej Łapy. Słońce świeciło, lecz nie prażyło, co rusz przysłaniane drobnymi chmurkami, a wiaterek przyjemnie muskał wąsy i futro, dając orzeźwienie oraz lekko kołysząc czubki i gałęzie okolicznych drzew i krzewów. Rosnąca w koło wysoka trawa delikatnie bezdźwięcznie falowała, dając schronienie potencjalnym drapieżnikom i ofiarom. Kremowy terminator idąc przed siebie wkroczył między krzewy oraz rzadsze drzewa, jednakże nie od razu odnalazł zwierzynę. Wokół nie unosił się żaden zapach, a na ziemi nie znajdowały się jakiekolwiek ślady, jedynie porozrzucane żołędzie, a wysoko ponad zielonymi koronami niósł się kpiący śmiech kruka prawdopodobnie szydzący z starań młodziaka. Czy Iskrząca Łapa pójdzie dalej? A może straci cierpliwość oraz pewność siebie i się podda? Tymczasowy mistrz patrzył niezauważenie.
LVL 4 305 / 300
MedLVL 1 25 / 200
11
Siła
S
14
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W