- On to mógłby się po prostu wynieść. Na jednej nodze - skomentował krótko, w tej samej chwili ucinając temat uderzeniem ogona. Nie lubił brata, bo... był jaki był. I w sumie nie ważne co by się działo, po prostu chciałby patrzeć jak ten sobie radzi z takimi utrudnieniami. A może miałby je gdzieś i po prostu by sobie egzystował i akceptował, że pszczoły go kąsają. A może w końcu by znormalniał?... ale chyba Szpon wolałby go normalnego z własnej woli, a nie ze strachu.
Potem tylko go szturchnął w bok. No, fakt, lepszego kolegi nie znajdzie. Jaśmin był super, ale... nieco inny. A reszta? Uchodziła w tle. Nikt nie był jakiś bardzo ważny, a Szczerbatek był... lepszy. Po prostu.
- Dalej możesz. Póki co gadamy dalej o pszczołach. Bo moglibyśmy...

[zt??]
✧₊⁺ I get by on the dreams I conceive ⁺₊✧
I defy my bad luck with the will to believe

[Obrazek: IMG_1554_kopia.png?ex=65932078&is=6580ab...d2eabff49&]

I just know that I’m destined to be something more
·············· I was born with an ace up my sleeve ··············
LVL 6 275 / 500
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
17
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W