#35
Trudno było wypowiadać jej się na temat srebrnego kocura, mimo że w zasadzie była do tego całkiem uprawniona - przez kilka księżyców była jego mistrzynią. Czy jednak poznała go na tyle, by móc stwierdzić, że nie porzuciłby swojej rodziny? Nie. Była bardzo słaba jeżeli chodzi o poznawanie kotów, ani ich rozumienie. Rzecz jasna, chciała, żeby tak było. Nowy Świt zasługiwał na takiego kota, Pozytywka i reszta kociąt, również ze starszego miotu zasługiwali na ojca.
Wzięła głębszy oddech. Nie kłamać. Przede wszystkim nie kłamać.
- Nie możemy wiedzieć tego na pewno. - powiedziała, uznając ostatecznie, że rola przekazywaczki złych wieści musiała komuś przypaść. To zawsze jakaś rola. Zamrugała powiekami, przypominając sobie, że powinna dodać coś jeszcze, owinąć tę złą wieść w miękką nadzieję. Zupełnie, jakby gorzka prawda podana na poduszce z mchu mogła kiedykolwiek smakować lepiej. - Wiele kotów już wracało po tym, jak zniknęły na długo. - nie sądziła, żeby było to, co powiedziała, mogło stanowić poważne pocieszenie dla kocurka. - To silny kot, wierzę że cokolwiek go spotkało, poradził sobie. - dodała czekoladowa, czując że tym razem jej słowa miały szansę zabrzmieć pokrzepiająco.
Minęło kilka uderzeń serca ciszy. Kolejne chrząknięcie, tym razem zwiastujące zmianę tematu.
- Opowiadał ci już ktoś o ścieżkach? - padło pytanie, zupełnie z innej beczki, kompletnie niezwiązany z poprzednim, był to jednak jasny sygnał wysłany od Opoki, że poprzedni został definitywnie przez nią zakończony.
LVL 5 285 / 400
MedLVL 0 94 / 100
15
Siła
S
19
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W