Samotnik wodził po szarej sylwetce oczami, ewidentnie próbując ocenić zarówno poziom szczerości, jak i potencjalnego niebezpieczeństwa. Chociaż to drugie wydawało się na ten moment dość nikłe.

Szpadel nie był w stanie ocenić, czy irytacja rozmówcy była prawdziwa, czy udawana. Do takich interakcji zdecydowanie lepiej nadałby się Młody; przy każdej społecznej interakcji Szpadel chciał wspólnika u boku, by pomagał mu odczytywać innych.

Z drugiej strony, nie była to aż tak tragiczna sytuacja. W razie, gdyby poszło dramatycznie źle, mógł po prostu... pozbyć się szarego. Chociaż...

- Skąd mam wiedzieć, ile przeżyłeś? Może wyręczasz się innymi - rzucił chłodno. Nie pierwszy raz by widział słabszego kota, który oferuje innym przysługi bądź informacje za protekcję i żarcie. Sam, w pewnym sensie, właśnie taki był. - Nie wyglądasz na takiego, który przeżyłby wiele sam. Jak duża jest twoja grupa?

Docinek do swojego wyglądu w ogóle nie skomentował. Nie zamierzał tłumaczyć się z własnej fizjonomii ani tym bardziej historii przed kimś, kto - jak Szpadel coraz bardziej podejrzewał - po prostu chciał mu zajść za skórę. Może specjalnie sprowokować?

Cóż, musiałby się bardziej postarać. Gdyby chciał, Szpadel z pewnością mógłby zostawić go z własnymi bliznami.
I wish I had wings to fly, the deep waters dragging me down
Right up into the big blue sky, I would take off right now


I'd turn into a little cloud
And burst into tears of love right over your tiny house
You know, baby, I miss you so
LVL 3 15 / 200
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
10
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W