03.07.2023 14:35
Uśmiechnął się do Chłodnej Łapy. No to są umówieni!
Kolejne pytanie go nieco zaskoczyło – głównie dlatego, iż nie znał przeszłości kocura, a noszone na ciele blizny wskazywałyby raczej na gotowość wypełniania wojowniczych obowiązków. Nie oznaczało to jednak, iż był jakkolwiek zawiedziony; wręcz przeciwnie, doceniał jego szczerość i otwartość na różne scenariusze.
– Można, bez problemu – powiedział, znów łagodnie się uśmiechając. Przez chwilę wyraźnie się wahał, ale wreszcie zdecydował się zaryzykować; jakby Chłodna Łapa może jednak potrzebował wsparcia. – Opiekunom zawsze przyda się dodatkowa pomoc, ale też i rodzice na pewno byliby zadowoleni – w końcu szybciej mogliby wrócić do swoich obowiązków, jakby było więcej łap do opieki nad ich pociechami...
Minęli Korzenny Jar, powoli zbliżając się do końca wyprawy.
– Ale cokolwiek zdecydujesz. Na pewno sprawdzisz się zarówno jako wojownik, jak i opiekun – dodał szczerze, nie chcąc przy tym wmuszać kocurowi żadnej z opcji. Najważniejsze, by się spełniał i sprawdzał – mniej istotne, jako kto.
Zatrzymał się w pobliżu Grzmiącej Rzeki.
– Tu kończy się granica z Ziemiami Niczyimi – zakomunikował, skręcając w kierunku obozu. – Nieźle się dzisiaj nałaziliśmy... i nagadaliśmy! Jesteś może głodny?
/zt <3
Kolejne pytanie go nieco zaskoczyło – głównie dlatego, iż nie znał przeszłości kocura, a noszone na ciele blizny wskazywałyby raczej na gotowość wypełniania wojowniczych obowiązków. Nie oznaczało to jednak, iż był jakkolwiek zawiedziony; wręcz przeciwnie, doceniał jego szczerość i otwartość na różne scenariusze.
– Można, bez problemu – powiedział, znów łagodnie się uśmiechając. Przez chwilę wyraźnie się wahał, ale wreszcie zdecydował się zaryzykować; jakby Chłodna Łapa może jednak potrzebował wsparcia. – Opiekunom zawsze przyda się dodatkowa pomoc, ale też i rodzice na pewno byliby zadowoleni – w końcu szybciej mogliby wrócić do swoich obowiązków, jakby było więcej łap do opieki nad ich pociechami...
Minęli Korzenny Jar, powoli zbliżając się do końca wyprawy.
– Ale cokolwiek zdecydujesz. Na pewno sprawdzisz się zarówno jako wojownik, jak i opiekun – dodał szczerze, nie chcąc przy tym wmuszać kocurowi żadnej z opcji. Najważniejsze, by się spełniał i sprawdzał – mniej istotne, jako kto.
Zatrzymał się w pobliżu Grzmiącej Rzeki.
– Tu kończy się granica z Ziemiami Niczyimi – zakomunikował, skręcając w kierunku obozu. – Nieźle się dzisiaj nałaziliśmy... i nagadaliśmy! Jesteś może głodny?
/zt <3
*:・゚✧*:・゚
your voice it carries over
the hubbub and the hum
and it paints the sky and circles high
like the beating of a drum

you will scream "i won’t forget you"
but i’ll cover my cold ears
[ it cannot be a lie if no-one hears ]
your voice it carries over
the hubbub and the hum
and it paints the sky and circles high
like the beating of a drum

you will scream "i won’t forget you"
but i’ll cover my cold ears
[ it cannot be a lie if no-one hears ]
15
Siła
S
9
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W