#5
- No ba! - on również był gotowy, żeby zostać mentorem, jak widać na załączonym obrazku.
Spacer w kierunku rzeki przerwało jednak wystąpienie Bryzowej Łapy, który bardzo się przejął tym co usłyszał i uznał za stosowne poinformowanie Kozła, że nie miał nauk. Wojownik przystanął i popatrzył w jego oczy, nieco zdziwiony że jego brat tak bardzo chce mu udowodnić swoją pracowitość.
- Nie martw się tym, nauczymy się wszystkiego po kolei! Oboje będziemy się starać, pracować i się nie lenić, co nie? Mam nadzieję, że sam nie zaśpię na nasze treningi. Musiałbyś mnie wtedy wytargiwać z legowiska za uszy! Ale byś miał wtedy mentora! - zażartował, żeby rozluźnić atmosferę - Wiesz gdzie jest moje legowisko? Mogę ci potem pokazać, mam tam śliczną kolekcję skarbów z całych terenów Klanu Rzeki! A wracając do tematu, nikt nie wie wszystkiego od razu. Teraz możemy nadrobić to, czego się nie dowiedziałeś leżąc w lecznicy - odparł... i poczochrał łapą futro na głowie brata. Dadzą radę. Kozioł jeszcze jako Łapa również chciał wszystkim pokazać, że jest mu pisane zostać dzielnym wojownikiem i przyłożył się do treningu, co poskutkowało tym, że otrzymał wymarzoną rangę. Jemu się udało, więc czemu Bryzowej Łapie miałoby się nie powieźć? Może biało-kremowy wojownik nie był idealny i niektórzy opisaliby go jako infantylnego oraz irytującego, jednak najważniejsze to się starać! Zaczął znowu iść w kierunku Grzmiącej Rzeki.
Słuchał uważnie monologu kocura (próbując nie myśleć o innych rzeczach, tylko o tym, co mówi jego terminator).
- No i widzisz, wszystko wiesz! Nie muszę nic mówić, sam mógłbyś się trenować - puścił do niego oko - Potrafiłbyś powiedzieć kto jest przywódcą, zastępcą i medykiem w każdym z klanów? Co do ryb, jeśli śpią to będą miały niespodziankę! Nie spodoba im się ona, oj nie. A wiesz, że ciężko jest zobaczyć jakieś zwierzę, kiedy śpi? Wszystkie chowają się do swoich kryjówek żeby odpocząć, nawet drapieżniki. Chociaż one akurat nie mają się czego obawiać... Chyba że innych drapieżników! - raz czy dwa udało mu się zobaczyć dzikiego gołębia śpiącego na drzewie (albo po prostu odpoczywającego?), kiedy szedł na patrol o wschodzie słońca. Poza tym nie widział ani ryb, ani innych żyjątek podczas drzemki.
Stand up, everybody look alive
Say come on, come on, come on
We gonna get it now
Hands up if you`re ready for a fight
Say come on, come on, come on
We gonna win it now
LVL 3 85 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
13
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W