#19
Pokiwał głową. - Możesz, jasne! Nikt nie mówi, że nie - wymruczał, wzruszając ramionami. Nigdy go do polowania nie ciągnęło, dużo bardziej wolał sobie pozbierać ziółka, ale jeśli ten czuł taką potrzebę, to nie ma sprawy. Nawet lepiej, każda pomoc Klanowi była dobra.
- Często do Szepczącej Sadzawki. Słyszałeś kiedyś o czymś takim? - zapytał. Był ciekawy. Może już BYŁ przy Księżycowej Sadzawce, gdzie spotkał Cisową Jagodę? A może przyszła do niego tak o, gdy spał w legowisku wojowników? To było tak bardzo ekscytujące! Myśl, że miał przed sobą wybranka Gwiazd sprawiała, że przechodziły go ciarki, serio, od łap po same uszy! Nie odzywał się jednak, nie chciał dawać kocurowi za dużej presji. Nie zmieniało to faktu, że Cis cały skakał z radości, że akurat ON mógł uczyć kogoś takiego. Przez to on sam czuł się wybrany. - Ostatnie... jak ja byłem terrminatorrrem. Ale przed długo, długo już nie było. Nie odbywają się rrregularrnie, a jedynie w rramach potrrrzeby. Akurrrat spotkanie na którrym ja uczestniczyłem było... z woli Lśniącej Sadzawki. Jak już mówiłem, by zmodyfikować nieco jeden z punktów kodeksu. Jednak żeby to zrrrobić, musiała mieć zgodę od każdego medyka lasu, a także Gwiezdnych, dlatego się spotkaliśmy - wytłumaczył. Na ogół spotkań medykowych nie było tak jak, na przykład, ceremonie - często i regularnie. Jednak gdyby była taka potrzeba, to jest taka możliwość. - Myślę, że takie spotkanie może dotyczyć czegokolwiek, choć wątpię, by ktoś kłopotał się z czymś takim o błahostki. Zmiana kodeksu to nie była błahostka a duża, naprrrradę duża rrrzecz.
I know this love of mine
Will never die
[Obrazek: 1C9UaSF.png%5D]
And I love her



LVL 4 250 / 300
MedLVL 8 869 / 1300
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
22
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W