XXXXNie spodziewała się, że otrzyma takie wsparcie od zupełnie obcego kota. To było miłe, przyjemne dla ucha. Miło było słyszeć, że ktoś w nią wierzył, ktoś spoza jej rodziny, że ktoś życzył jej dobrego, ale tak szczerze, bez fałszerstwa i kłamstwa.
XXXX– Dziękuję, jeszcze długa droga przede mną – przyznała. Jej droga dopiero się zaczynała i było przed nią naprawdę mnóstwo pracy, na którą jednak była gotowa. Zastanowiła się chwilę, widząc wahania w głowie Ognistej Łapy. – Tak mi się wydaje. Z drugiej strony, nie ma za dużo wyboru, jeśli chodzi o wybranie ścieżki w Klanach... no bo, wiesz, masz tak naprawdę tylko... trzy opcje? Bycie medykiem, wojownikiem, albo matką. Ale chyba wszystko też zależy od tego, jakiego masz mistrza, jeśli cię wspiera, to jest w stanie cię odpowiednio nakierować, bez presji. Jeśli czułbyś się najlepiej polując, to mógłbyś skupić się właśnie na tym, albo na łowieniu, skoro tak bardzo lubisz ryby – powiedziała, uśmiechając się, słysząc, z jaką pasją ten opowiada jej o rybach, o jakiś okoniach, co to w ogóle pierwszy raz słyszała tą nazwę i ciężko było jej wyobrazić sobie pręgowaną rybę, z wachlarzykami na grzbiecie. Po jego słowach aż ślina zebrała się w kącikach jej pyszczka, nabrała ochoty na taką rybę, choć trochę bała się, że jej nie podpasuje. Nigdy takowej nie jadła, nie miała pojęcia, czego ma się spodziewać. Czy w ogóle jej organizm był przystosowany do spożywania takiego rodzaju zwierzyny? Tyle wątpliwości, ale przeplatanych z ogromną ciekawością i chęcią spróbowania czegoś innego, nowego.
XXXX– Bardzo chętnie się tego nauczę! Jeśli znajdziemy jakąś wodę, fakt. Nie wiem, czy jest gdzieś takie miejsce, nie byłam nigdy poza terenami Cienia – przystała na jego propozycję. Miło, że chciał jej pokazać, jak się łowi. Znów jednak, ich tereny były oddalone od siebie na tyle, że nie mieli za bardzo jak się spotkać. A na terenach Czterech Dębów niestety nie znalazła żadnego, nawet najmniejszego zbiorniczka wodnego. A przecież w kałuży nie będą pływać. Nastawiła uszu, słuchając go dalej. – Są różne gatunki ryb? Tak, jak innej zwierzyny? A są takie, które mogą cię na przykład ugryźć? Albo wciągnąć do wody? – zapytała. No bo, taką mysz na przykład mogły jeść nie tylko koty, ale i inne drapieżniki. Więc ryby pewnie też miały swoje zagrożenia, a takie zagrożenia mogły też zapolować na koty.

my love, take your time,
I’ll see you on the other side,
raise a glass to freedom...

LVL 4 115 / 300
MedLVL 6 754 / 900
8
Siła
S
12
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
19
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W