#53
Kiedy srebrzysty uczeń wtulił się w jego krótkie futro, przymknął oczy z rozczuleniem. Polizał go nieco niepewnie między uszami, chcąc podzielić się czułościami, jakie dzielił z Rybołowim Lotem, gdy jeszcze była tuż obok niego. Jej wsparcie i sama obecność zawsze bardzo mu pomagały, miał nadzieję, że w przypadku Poety zadziała podobnie. Chyba oboje teraz tego potrzebowali. - Twoi tatowie... są gdzieś jeszcze? Żyją? - zapytał bardzo wprost, jednak nie po to, by go wyśmiać. Jego głos był przejęty, bardzo spokojny i czuły, miał nadzieję, że pręgowany nie odbierze jego pytania w dziwny sposób. Bardzo nie chciał, by tak się stało.
- Hm... Wiesz, medycy nie pomagają jedynie ziołami. Nie na wszystko są magiczne rośliny, które naprawią coś takiego jak kocie emocje - ciężko było pozbyć się strachu czy stresu samymi ziołami. Faszerowanie kogoś medykamentami na pewno będzie dalekie od pomocy. - Rrozmawiałeś z nim? Kiedykolwiek o tym, dlaczego tak jest? Musisz... sprrróbować go zrrrozumieć, porrrozmawiać, pomóc, jeżeli będziesz wiedział jak. Wciskanie ziół, jeżeli jego prrrroblem zakorzeniony jest głębiej wcale mu nie pomoże. Niestety, nie na wszystko znajdzie się odpowiedni kwiatek - odparł. Medycy często pomagali nie tylko z urazami fizycznymi, ale emocjonalnymi również. Musieli potrafić zrozumieć kogoś, wspomóc, dać pomocną łapę. Harmonijna Łapa mógł zacząć od swojego przyjaciela, skoro widział, że coś było zdecydowanie nie tak.
I know this love of mine
Will never die
[Obrazek: 1C9UaSF.png%5D]
And I love her



LVL 4 250 / 300
MedLVL 8 869 / 1300
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
22
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W