06.07.2024 13:24
- Wszystkie moje pomysły są dobre! - Stwierdził w odpowiedzi na słowa Korzenia, zadzierając przy tym pewnie brodę ku górze. Tak, że niebieski kocur mógł w pełnej okazałości podziwiać lekki uśmieszek i figlarne iskierki, które zaczęły tańczyć w pomarańczowych ślepiach w reakcji na jego kolejne słowa. Kłopot nie starał się nawet ukrywać, iż bawił się przednio obserwując zagubienie swojego opiekuna.
A przynajmniej do chwili.
- Pffff… - wymruczał nadymając policzek niczym niezadowolone dziecko, kiedy Korzeń odmówił propozycji stania się jego przyjacielem. Co gorsza jeszcze plótł coś o jakimś obiektywnym nauczaniu. Co za porażka! Nudniej się tego nie dało ująć! - No i dobra. To Orion-Piorun będzie moim najlepszym przyjacielem... - rzucił przysuwając zwierzątko, które próbowało od niego uciec bliżej własnej piersi, zerkając jednak wciąż ciekawsko na kocura. Szczerze powiedziawszy, z tym sztywnym podejściem, wcale go nie dziwiło, że nie miał partnerki! Zanim zdążył mu to jednak uświadomić, padło pytanie, które sprawiło, że łaciaty pyszczek ponownie wykrzywił się w rozbawieniu, a pomarańczowe uszy stanęły na baczność niczym demonie rogi. - Ta! I piątkę- Nie! Szóstkę kociąt! Keke! - Rzucił radośnie. - Ale nie przejmuj się Korzeń. Niektórzy potrzebują... - urwał, przyglądając się uważnie swojemu mistrzowi z lekko przymrużonymi ślepiami, aż w końcu, kliknął językiem o podniebienie. - Dużo, dużo, dużo, dużo, dużo, dużo... dużo więcej czasu. Jak chcesz to zagadamy z Psotem jego Mistrzynię. Ona też jest taka raczej stara, co nie? Będziecie do siebie pasować!
A przynajmniej do chwili.
- Pffff… - wymruczał nadymając policzek niczym niezadowolone dziecko, kiedy Korzeń odmówił propozycji stania się jego przyjacielem. Co gorsza jeszcze plótł coś o jakimś obiektywnym nauczaniu. Co za porażka! Nudniej się tego nie dało ująć! - No i dobra. To Orion-Piorun będzie moim najlepszym przyjacielem... - rzucił przysuwając zwierzątko, które próbowało od niego uciec bliżej własnej piersi, zerkając jednak wciąż ciekawsko na kocura. Szczerze powiedziawszy, z tym sztywnym podejściem, wcale go nie dziwiło, że nie miał partnerki! Zanim zdążył mu to jednak uświadomić, padło pytanie, które sprawiło, że łaciaty pyszczek ponownie wykrzywił się w rozbawieniu, a pomarańczowe uszy stanęły na baczność niczym demonie rogi. - Ta! I piątkę- Nie! Szóstkę kociąt! Keke! - Rzucił radośnie. - Ale nie przejmuj się Korzeń. Niektórzy potrzebują... - urwał, przyglądając się uważnie swojemu mistrzowi z lekko przymrużonymi ślepiami, aż w końcu, kliknął językiem o podniebienie. - Dużo, dużo, dużo, dużo, dużo, dużo... dużo więcej czasu. Jak chcesz to zagadamy z Psotem jego Mistrzynię. Ona też jest taka raczej stara, co nie? Będziecie do siebie pasować!
My snails got humor They’re the sniggle at a funeral Knows everybody's disapproval I should've worshiped snails sooner! ![]() If the snails ever did speak She's the last true snailpiece Every Snailday's getting more bleak A fresh snoison each week "We were born snick" You heard them say it |
![]() |
6
Siła
S
17
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W
![[Obrazek: lGCg0bd.gif]](https://i.imgur.com/lGCg0bd.gif)
