Póki co Kruszyna to niewielka puszysta kulka, której ciało w głównej mierze pokryte jest jasnym beżem, a jedynie pysk, łapy i ogon odznaczają się ciemniejszym odcieniem szarości. Futro długie i gęste, z tendencją do tkwienia w stanie bycia roztrzepanym we wszystkie strony. Biel zdobi końcówki wszystkich czterech łap (na przednich sięga do stawu nadgarstkowego, na tylnych do stawu stępu), pokrywa jej szyję oraz pierś, a także nad ciemnoszarym nosem plasują się dwie małe, białe plamki o kształcie zbliżonym do kryształków. Błękit jej ślepi należy do jaśniejszych. Pysk standardowy, niczym się nie wyróżnia.
Jest specyficzna, ale w dobrym tego słowa znaczeniu. To pozytywnie zakręcona dusza towarzystwa, której ciężko odkleić uśmiech od pyska, a jednocześnie bywa strasznie marudna. Trudno ją nazwać optymistką, bo choć zdaje się promieniować pozytywną energią, tak odrobina brudu na futrze i już humor zepsuty. Stara się jednak w kontaktach z innymi kreować na postać beztroską, która na nadmiar błota w sierści strzepnie łapą na bok i parsknie śmiechem. Swoim zachowaniem stara się nie krzywdzić innych, ze szczerego serca pragnie być miłą i przyjacielską. Póki jest młoda, bywa niewinna i świat jest według niej bezpiecznym miejscem, a jedyne zagrożenie stanowi brud.
Nie jest ani pracowita, ani leniwa - zrobi coś jeśli musi, bo lubi spełniać wyznaczone cele, jednak sama z siebie nie wpada na takie pomysły, by popracować. Wolny czas uwielbia spędzać na pogadankach, czasem i na plotkach. A jeśli brak jej towarzystwa, to nie ma problemu z ucięciem sobie krótkiej drzemki w porze, w której słońce góruje na niebie. Można ją nazwać perfekcjonistką, bowiem lubi czystość i porządne wykonywanie powierzonych zadań.