Czasami widywał nad morzem ludzi na koniach. Nie miał żadnych silnych opinii na temat tych zwierząt, poza tym, że były zbudowane nieco dziwnie - jak sarny, ale większe, postawniejsze. Czemu bez żadnych protestów pozwalały ludziom się dosiadać, czemu pozwalały, aby ludzie siedzieli im na grzbiecie, kierowali nimi, ciągnęli za skórzany materiał w ich pysku? Czemu się nie stawiały? Koń z pewnością mógłby zabić człowieka, gdyby tylko chciał. Czy konie aż tak różniły się od kotów... skoro pozwalały ludziom sobą kontrolować, jak koty domowe? Czy były gdzieś na świecie konie dzikie, nie tolerujące ludzi?

Wawrzynek siedział na płocie, wpatrując się w wypasające się konie, zastanawiając się przy tym, czy któryś z nich podejdzie bliżej do poidła pod płotem.

... po co on tu właściwie przyszedł?

znam swoje myśli – prowadzą mnie
xxxxxxxxxxxxxxxxtak jak PROWADZĘ się sam
wciąż jestem czysty a czuję się
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxjakbym coś brał
budzą mnie nerwyxtrujące jak wilczego łyka krzew
xxxxxxxxxxkwitnie mi w oczach czerwony krzak
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxPRZELEWAM KREW
LVL 4 40 / 300
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
15
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W