#88
Drgnęło, słysząc znajomy głos wołający imię, którego już tak dawno nie słyszało, i szeroko uśmiechnęło się, gdy była mentorka znalazła się u ich boku. Pozwoliło się jej o siebie otrzeć, samo też wtuliło – czule, chociaż nieśmiało — nos w jej bujną kryzę. — Cze... — spróbowało wydobyć z siebie zduszony, ledwie zrozumiały szept, zakaszlało i zamilkło.

— Niespodzianka — pokazało w zaskakująco wesołym uśmiechu wszystkie kiełki — nie, nadal się tędy kręcę. Może kiedyś pójdę dalej, ale jeszcze nie teraz — wzmiankę o Srebrnej Skórce nie skomentowało, chociaż samo od dawna już wiedziało, że żadnej Srebrnej Skórki nie ma – i poczuło nieprzyjemną gulę w gardle na myśl o tym, że Płotka jest już stara, że nie zostało jej wiele czasu i że będzie kolejnym kotem, który ich opuści. O ile to nie ono wykituje pierwsze, wszystko może się zdarzyć.

— Jak tam... Klan Rzeki?
some people SMILE
at the end of the day

𝘀𝗼𝗺𝗲 𝗽𝗲𝗼𝗽𝗹𝗲 𝗹𝗮𝘂𝗴𝗵, 𝗶 𝘀𝘂𝗽𝗽𝗼𝘀𝗲

but to me there’s nothing
but gloom and despair

that’s just how the story goes
LVL 3 125 / 200
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
11
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W