Kuleczka puchu i nieszczęścia, w niebieskim wydaniu. Taka jest właśnie Skra. Puchata i okrągła, niższa od swojego rodzeństwa i od raczej każdego kota w Klanie. Futerko długie i miękkie w dotyku, bardzo mocno zadbane. Niebieskie w kolorze, z delikatnym ciemniejszym nalotem na grzbiecie. Niektóre z niebieskich włosków jest rozjaśnione u nasadzie, co widać najlepiej na piersi, brzuchu oraz spodzie ogona. Niebieska dymna, tak się zwie. Ma również białe łatki, odziedziczone po mamie. Białe skarpetki na łapkach, biała plama pokrywająca pierś, brodę i prawą połowę górnej wargi, pod noskiem. Również na czole ostało się kilka białych włosków, które tworzą smugę. Białe wąsy, gładkie i spokojne. Wiecznie opadłe powieki zdają się jej dawać smutną minę, a oczy, koloru zielono-żółtego (za kociaka to jasnobladoniebieski), tylko dodają tego efektu. Czarny nosek.
Skra jest koteczką cichą, spokojną, dużo się ukrywającą. Dużo również skrywa, niechętnie rozmawia z obcymi. Zdaje się, jakby była przerażona wszystkiego, nawet swojego cienia. Jest delikatna jak płatki kwiatów kiedy nadchodzi szron, jak liść, który ledwo co się trzyma na wietrze. Ma w sobie również dużo uczuć, to dla rodziny i rodzeństwa, to dla innych. Chciałaby nieść pomoc wszystkim i wszystkiemu. Zdaje się, że nawet potrąconego ślimaczka chciałaby uratować i pomóc mu wstać na poziom.