13.12.2024 18:41
Pomimo oczywistego zmęczenia z dnia poprzedniego, tak jak można się tego było spodziewać, Bratek nie kazała na siebie czekać. Nigdy nie brakowało jej ambicji i jak widać czas spędzony poza obozem tego nie zmienił. Nie dało się ukryć bijącego podobieństwa między nami pod tym względem.
- Cześć, młoda. Wyspałaś się? - zapytałem na wstępie, chcąc mieć pewność, że jest w pełni gotowa na trening, choć nie sądziłem że przyznałaby się do tego, gdyby było inaczej. Upór by jej na to nie pozwolił.
- Jasne. Zakładam, że polować i walczyć potrafisz, więc tym zajmiemy się na samym końcu. Dzisiaj chciałbym z tobą przejść granice i przy okazji omówić sobie kodeks oraz władze w pozostałych klanach. Nie musimy się spieszyć, ale będzie trochę chodzenia. Brzmi dobrze? - zapytałem, choć odpowiedź była oczywista. Uznałem że warto będzie zacząć od granic, skoro polować na pewno potrafi. Obędzie się dzięki temu bez sytuacji, w której w trakcie łowów przez przypadek weszłaby na terytorium innego klanu. Przy okazji przyswoi sobie przyziemne rzeczy, takie jak Kodeks i władze. Same plusy. Wskazałem głową wyjście z obozu i ruszyłem w stronę wschodniej części ptasich krzewów.
- Jeśli chodzi o władzę, nie zmieniło się u nas tak wiele, chociaż muszę przyznać, że sam nie pamiętam kiedy dokładnie zniknęłaś. Przywódcą dalej jest Łabędź, Cisowa Gałązka zmarł kilka księżyców temu, ale na jego miejscu jest Senny Świt i jak pewnie już zdążyłaś się zorientować, ciotkę Czereśnię, a potem Pierwiosnkowego Przesmyka zastąpiłem ja. I to już tak... od obiegu pór, niedługo jakoś to minie. Także pytaj o co chcesz, chętnie cię nauczę wszystkiego, czego tylko jestem w stanie.
- Cześć, młoda. Wyspałaś się? - zapytałem na wstępie, chcąc mieć pewność, że jest w pełni gotowa na trening, choć nie sądziłem że przyznałaby się do tego, gdyby było inaczej. Upór by jej na to nie pozwolił.
- Jasne. Zakładam, że polować i walczyć potrafisz, więc tym zajmiemy się na samym końcu. Dzisiaj chciałbym z tobą przejść granice i przy okazji omówić sobie kodeks oraz władze w pozostałych klanach. Nie musimy się spieszyć, ale będzie trochę chodzenia. Brzmi dobrze? - zapytałem, choć odpowiedź była oczywista. Uznałem że warto będzie zacząć od granic, skoro polować na pewno potrafi. Obędzie się dzięki temu bez sytuacji, w której w trakcie łowów przez przypadek weszłaby na terytorium innego klanu. Przy okazji przyswoi sobie przyziemne rzeczy, takie jak Kodeks i władze. Same plusy. Wskazałem głową wyjście z obozu i ruszyłem w stronę wschodniej części ptasich krzewów.
- Jeśli chodzi o władzę, nie zmieniło się u nas tak wiele, chociaż muszę przyznać, że sam nie pamiętam kiedy dokładnie zniknęłaś. Przywódcą dalej jest Łabędź, Cisowa Gałązka zmarł kilka księżyców temu, ale na jego miejscu jest Senny Świt i jak pewnie już zdążyłaś się zorientować, ciotkę Czereśnię, a potem Pierwiosnkowego Przesmyka zastąpiłem ja. I to już tak... od obiegu pór, niedługo jakoś to minie. Także pytaj o co chcesz, chętnie cię nauczę wszystkiego, czego tylko jestem w stanie.
TO MOJA WINA
nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam
są jak krople wina
możesz to na mnie zrzucić

niech wszystko spadnie na mnie
łzy z jej powiek
uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku
NIEWINNYCH KOTÓW I KŁAMSTW
nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam
są jak krople wina
możesz to na mnie zrzucić

niech wszystko spadnie na mnie
łzy z jej powiek
uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku
NIEWINNYCH KOTÓW I KŁAMSTW
33
Siła
S
25
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
14
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W