Ta granica należała do tych najmniej lubianych przez Ciemną Łapę - nie tylko chodziło tu o zdradliwy grunt, ale i dostępność do poruszania się. Ciężko się skakało, jak się nie chciało wkładać siły w takie błahe rzeczy, jak podróż.
Teraz, gdy błoto jednak zmarzło, było tu...Mniej więcej przyjemnie dla colorpointa.
Ppsstry!
Zjadła swe słowa i myśli, gdy poślizgnęła się na owym gruncie, a pazurkami w ostatnim momencie złapała równowagę.
Wzięła głęboki wdech i jeno kroki szły dalej - być może zbyt blisko z granicą rzeki, lecz ...Co jeśli tam powinno być? Z rodziną? Z ojcem? Ten napewno wiedział, że Ciemność zasługuje być wojownikiem! Że Ciemna Łapa potrafi! Że może być jeszcze dobrym, odpowiedzialnym potomkiem przysługującym się klanowi!

Widok starca był jak wyrwanie z myśli i Ciemna Łapa stała tak wryta, lecz...Już nie bała się, że ktoś się dowie. Nic jenu nie zrobią.
-Ojcze? - Mówi cicho i zwinnym susem dochodzi do granicy. Oczy otwierają się szerzej na widok siwych włosków przywódcy. -...Wyglądasz inaczej.-
⌏The gods were never on our side⌎
So I think itʹs time we watch them fall

⋆★★★⋆

And soon youʹll see what I did
⌍Soon theyʹll be no gods ever!⌌
LVL 3 140 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W