13.03.2025 15:41
- Hm, no to racja w sumie - mruknęła na słowa wojowniczki, kiwając jej głową. Robiło to sens, to na pewno! Na jej słowa zamruczała wesoło. Tak, świeża woda dla kota, który dużo podróżuje, była ważna, przecież sama o tym wiedziała.
- No rozumiem! Chyba często też w okolicach dwunożni pływają, nie? Ciekawe, że oni to lubią. Futra w ogóle na sobie nie mają, nie jest im zimno w tej wodzie? - mruknęła, zastanawiając się. W końcu jednak pokręciła łbem. Dwunożni to w ogóle byli dziwni według niej. Dziwni, ale jednocześnie no. Interesujący. Coś w nich takiego było, że z bezpiecznej odległości Rdza to by ich chętnie poobserwowała. Dlatego też w sumie tak długo się kręciła w okolicach osiedla, kiedy Wawrzyn było zmuszone do odejścia.
- Ja przed dołączeniem do Klanu wyruszyłam w stronę Wielkiej Słonej Wody. I tam widziałam takie potężne potwory na wodzie. Tam, gdzie kiedyś kiedyś mieszkały nasze Klany. Raz spotkałam samotnika, który na takim potworze mieszkał, podobno to się nazywa... statek. Jak dobrze pamiętam. A Wielką Słoną Wodę on i samotnicy z tamtej okolicy nazywali morzem - zaczęła. - Dwunożni na piasku sobie siedzieli w najlepsze, kocięta dwunożnych się bawili. Ale ja byłam nad morzem, jak było już trochę zimno, to nie było ich tak dużo. Oh, a MEWY? Mewy są okropne...! Kradną wszystko co popadnie, wielkie gnoje. Zdaje się, że nawet kociaka by ukradły, gdyby im było w interesie!
- No rozumiem! Chyba często też w okolicach dwunożni pływają, nie? Ciekawe, że oni to lubią. Futra w ogóle na sobie nie mają, nie jest im zimno w tej wodzie? - mruknęła, zastanawiając się. W końcu jednak pokręciła łbem. Dwunożni to w ogóle byli dziwni według niej. Dziwni, ale jednocześnie no. Interesujący. Coś w nich takiego było, że z bezpiecznej odległości Rdza to by ich chętnie poobserwowała. Dlatego też w sumie tak długo się kręciła w okolicach osiedla, kiedy Wawrzyn było zmuszone do odejścia.
- Ja przed dołączeniem do Klanu wyruszyłam w stronę Wielkiej Słonej Wody. I tam widziałam takie potężne potwory na wodzie. Tam, gdzie kiedyś kiedyś mieszkały nasze Klany. Raz spotkałam samotnika, który na takim potworze mieszkał, podobno to się nazywa... statek. Jak dobrze pamiętam. A Wielką Słoną Wodę on i samotnicy z tamtej okolicy nazywali morzem - zaczęła. - Dwunożni na piasku sobie siedzieli w najlepsze, kocięta dwunożnych się bawili. Ale ja byłam nad morzem, jak było już trochę zimno, to nie było ich tak dużo. Oh, a MEWY? Mewy są okropne...! Kradną wszystko co popadnie, wielkie gnoje. Zdaje się, że nawet kociaka by ukradły, gdyby im było w interesie!
![[Obrazek: ddf9t2i-1eb6f576-8e70-4e32-b857-02887895...6ud8cMyxY8]](https://images-wixmp-ed30a86b8c4ca887773594c2.wixmp.com/f/5a31c05d-39f6-4910-9239-5d7b3ca952c0/ddf9t2i-1eb6f576-8e70-4e32-b857-02887895ad68.png?token=eyJ0eXAiOiJKV1QiLCJhbGciOiJIUzI1NiJ9.eyJzdWIiOiJ1cm46YXBwOjdlMGQxODg5ODIyNjQzNzNhNWYwZDQxNWVhMGQyNmUwIiwiaXNzIjoidXJuOmFwcDo3ZTBkMTg4OTgyMjY0MzczYTVmMGQ0MTVlYTBkMjZlMCIsIm9iaiI6W1t7InBhdGgiOiJcL2ZcLzVhMzFjMDVkLTM5ZjYtNDkxMC05MjM5LTVkN2IzY2E5NTJjMFwvZGRmOXQyaS0xZWI2ZjU3Ni04ZTcwLTRlMzItYjg1Ny0wMjg4Nzg5NWFkNjgucG5nIn1dXSwiYXVkIjpbInVybjpzZXJ2aWNlOmZpbGUuZG93bmxvYWQiXX0.IIBGh9jlycZVV29J0-NGTYeNKUh2CcrYK6ud8cMyxY8)
Finndu mig í framtíðinni
Malayang maya, malayo-layo
Malayang maya, malayo-layo
10
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W