#66
- Hm, no to racja w sumie - mruknęła na słowa wojowniczki, kiwając jej głową. Robiło to sens, to na pewno! Na jej słowa zamruczała wesoło. Tak, świeża woda dla kota, który dużo podróżuje, była ważna, przecież sama o tym wiedziała.
- No rozumiem! Chyba często też w okolicach dwunożni pływają, nie? Ciekawe, że oni to lubią. Futra w ogóle na sobie nie mają, nie jest im zimno w tej wodzie? - mruknęła, zastanawiając się. W końcu jednak pokręciła łbem. Dwunożni to w ogóle byli dziwni według niej. Dziwni, ale jednocześnie no. Interesujący. Coś w nich takiego było, że z bezpiecznej odległości Rdza to by ich chętnie poobserwowała. Dlatego też w sumie tak długo się kręciła w okolicach osiedla, kiedy Wawrzyn było zmuszone do odejścia.
- Ja przed dołączeniem do Klanu wyruszyłam w stronę Wielkiej Słonej Wody. I tam widziałam takie potężne potwory na wodzie. Tam, gdzie kiedyś kiedyś mieszkały nasze Klany. Raz spotkałam samotnika, który na takim potworze mieszkał, podobno to się nazywa... statek. Jak dobrze pamiętam. A Wielką Słoną Wodę on i samotnicy z tamtej okolicy nazywali morzem - zaczęła. - Dwunożni na piasku sobie siedzieli w najlepsze, kocięta dwunożnych się bawili. Ale ja byłam nad morzem, jak było już trochę zimno, to nie było ich tak dużo. Oh, a MEWY? Mewy są okropne...! Kradną wszystko co popadnie, wielkie gnoje. Zdaje się, że nawet kociaka by ukradły, gdyby im było w interesie!
[Obrazek: ddf9t2i-1eb6f576-8e70-4e32-b857-02887895...6ud8cMyxY8]
Finndu mig í framtíðinni
Malayang maya, malayo-layo
Malayang maya, malayo-layo
LVL 4 225 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
12
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W