#36
Skinął głową, rozumiał. Trochę wstydził się faktu, że nie znał imion własnych cioć i wujków. Z drugiej strony, nikt mu o nich nie opowiadał. A jednak informacja, że własna ciotka uciekła z obozu dwukrotnie, wydawał mu się naprawdę istotny. Godny opowiedzenia, chociaż może… czy to możliwe, żeby mama i reszta unikali tego rodzaju historii, by nie zachęcać młodzieży do samodzielnych wycieczek poza obóz? Ostatecznie przecież Śliwka naprawdę zaginęła, ślad po niej wskazywał na porwanie przez dwunożnych, tylko głupie kocię chciałoby pójść jej śladem. Czy on należał do głupich kociąt? Tak, odpowiedź brzmiała tak.

Kroczył powoli za mistrzem, fakt że starszy i bardziej doświadczony kocur szedł przed nim, przyjmując z wielką ulgą. Przechodzenie po tamie wydawało mu się jeszcze bardziej wymagające, dlatego z przyjemnością nie szedł tym razem pierwszy. Patrzył pod łapy, by możliwie jak najbardziej zmniejszyć szansę na zmoczenie się w lodowatej wodzie (jeszcze tego nie wiedział, ale jego futro należało do tych, które schły cały dzień). Stawiał je ostrożnie, uważnie wybierając miejsce, w którym zamierzał postawić kolejny krok. Starał się wybierać te same gałęzie co Łabędzia Gwiazda, ufając jego osądowi co do stabilności konstrukcji.
[Obrazek: pM4076I.png]
LVL 2 105 / 150
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
12
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W