Płocha Łapa zauroczyła się w świeżo przyjętej do Klanu Rzeki Krokusowej Łapie gdy ta wyratowała ją z niezręcznej, nieprzyjemnej sytuacji z niejakim Skalistym Zboczem. Dotychczas obie zamieniły tylko kilka słów, ale po tamtym incydencie się do siebie zbliżyły - zostały mianowane wojowniczkami na tej samej ceremonii i niedługo potem wyznały sobie miłość. Już dobre kilka księżyców są razem: a Płochy Świetlik słusznie zauważyła, że młodsza się nie robi. Pragnęła założyć z Krokusowym Pląsem rodzinę - na miłym, romantycznym spacerze wśród pola maków obie zdecydowały, że lepszego momentu niż ten na macierzyństwo raczej nie będzie.
OFERTAGRYŚWIETLICZKOWYMPLĄSEMZAWIERA:
★ dwie kochające, wyrozumiałe i czułe matki które prawdopodobnie mniej lub bardziej będą na was chuchać i dmuchać żebyście się nie potłukły :3c wow! wowie! lesbijki w klanie rzeki kto by się spodziewał ★ bardzo prestiżowy rodowód. wujek jednej waszej mamy był medykiem, wasza babcia była zastępczynią, wasz jeden wujek zaraz zostaje medykiem. macie gdzieś tam jeszcze jakąś samotniczą rodzinę i jedną starszą ciocię w gromie. rodzinka jest: duża i każdy was bardzo, bardzo mocno ukocha <3 ★ świetlaną przyszłość w klanie rzeki, bo mamusie zamierzają was wychować na najsuper wojowników. albo opiekunów jak nie chcecie być wojownikami. a może wujek harmonijna łapa przyjmie kogoś na swojego terminatora medyka, kto wie kto wie....... ★ pomoc w szukaniu galerii jak i zagwarantowane arciki od artystycznego usera jednej z mam ★ hej pamiętacie ten pierwszy punkt o dwóch kochających mamach? haha. więc jednak nie bo tylko jedną.
★ zarówno ja jak i userka Świetlik chcemy być dobitnie szczerzy z potencjalnymi graczami naszych kociąt: Jeż dalej porzuca część swoich postaci i Świetlik nie jest wyjątkiem. ustaliliśmy, doszliśmy do takiego porozumienia i domknięcia jej fabuły: Świetlik umrze albo przy porodzie, albo niedługo po nim, co wiąże się z potencjalnymi utrudnieniami i komplikacjami dla kociąt, jak, być może, możliwość zmiany klanu na jakiś czas aby kocięta mogły zostać wykarmione i przeżyć. gwarantuję jednak że ja jako user i Krokus jako postać staniemy NA RZĘSACH aby wszystko poszło dobrze i sprawnie
+ zdecydowaliśmy się o tym powiedzieć przy ogłoszeniu miotu, bo mamy nadzieję, że taki Dramatyzm przyciągnie dodatkowych chętnych. obiecuję że Krokus będzie aktywną i kochającą samotną matką okej
★ kociąt będzie... nie mamy pojęcia ile. z racji takiej, że i tak nie planujemy, aby Świetlik przeżyła poród, maksymalna ilość kociąt wynosi 8. zobaczymy, ile mamy konceptów, jakie mamy koncepty i zdecydujemy, w razie czego - część maluchów urodzi się martwa. przewidujemy ok. 4-5 grywalnych kociaków ale może ilość chętnych nas zaskoczy XDDD
THEMEIMION: ★motylki! wszelakie motyle i ćmy, mniej lub bardziej pospolite. krokus fabularnie zna różne dziwne gatunki, jak rusałki czy inne pazie, a jak ktoś nie może się zdecydować to ja chętnie pomogę w szukaniu kreatywnych nazw które wpasują się w kotkowe realia :*
KOLORYFUTEREK: ★ czekoladowe, cynamonowe, liliowe, płowe ★ jednolite lub pręgowane (dostępne pręgowania klasyczne, tygrysie) ★ dowolna ilość bieli (od minimalnej po pokrywającą całego kota) ★ długość sierści krótka lub długa ★ standardowa budowa
★ trochę biednie, ale bardzo chętnie pomogę w szukaniu galerii LUB oferuję rysowane avatary <3
CZASNAZGŁOSZENIAITAKDALEJ: ★ zgłoszenia przyjmujemy do 18 lipca, czyli troszkę ponad dwa tygodnie od teraz. oficjalny skład miotu ogłosimy w ciągu następnego dnia/dwóch dni, więc będziecie mieć sporo czasu na nabicie postów i napisanie kp. Świetlikowe Pląsy urodzą się 2 sierpnia. koncepty przesyłajcie mi na pw na discordzie (cowboybeepo)
LISTACHĘTNYCH: ★ Liliowa Sadzawka (Piórolotek) | koncept ✓ ★ Kawka (Mieniak) | koncept ✓ ★ Piołunowa Łapa (Torfowiec) | koncept ✓ ★ Modliszka (Rusałka) | koncept ✓ ★ Pochmurny Sen (Modraszek) | koncept ✓ ★ Wyjąca Wilczyca (Bielinek/Białka) | koncept ✓ ★ Płochy Świetlik (Paź) | koncept ✓ ★ Omszała Łapa (Barczatka) | koncept ✓ ★ Czereśniowa Gałązka (Bielinek) | koncept ✓ ★ Świetlik (Skalnik/Fruczak/Mklik) | koncept ✓ ★ Szybujący Puchacz (Zorzynek) | koncept ✓ ★ Jagnięca Łapa (Mól) | koncept ✓
DREAMTEAM: ★ Liliowa Sadzawka jako Piórolotek ★ Kawka jako Mieniak ★ Modliszka jako Rusałka ★ Pochmurny Sen jako Modraszek ★ Płochy Świetlik jako Paź ★ Czereśniowa Gałązka jako Bielinek ★ Omszała Łapa jako Barczatka ★ Jagnięca Łapa jako Mól
REZERWA: ★ Piołunowa Łapa jako Torfowiec ★ Świetlik jako Skalnik/Fruczak/Mklik
Jeśli zobaczysz rozpędzoną, białą kulkę (ewentualnie z brązowymi plamami z brudu) z niebieskimi oczami i najprawdopodobniej biegnącą gdzieś w takim tempie, że nie idzie jej zatrzymać... To jest Liliowa Łapa. Kotka o szczupłej sylwetce, co to wreszcie nauczyła się chodzić, wiercąca się przy przymusie usiedzenia w miejscu przez parę uderzeń serca i pewnym, radosnym, wręcz przepełnionym energią kroku. Jej sierść jest koloru białego, nieco już na zawsze wyblakłego niczym wiele razy upaprane i wyprane ubranie dwunoga. Na głowie osadzono dwoje ni to dużych, ni to małych uszu, wiecznie postawionych do góry, parę oczu z wesołym błyskiem i różowy nosek. Wąsy też niczego sobie - nadal są tam, gdzie być powinny. Lilia posiada dosyć długie, może nieszczególnie smukłe, ale spełniające swoją wyjątkowo ważną funkcję łapy. Nawet nie są połamane! Ale, co najważniejsze - najłatwiej jest poznać ją po wysokim, donośnym i radosnym głosie!
Mimo piętna pozostawionego przez przymusowy pobyt u dwunogów, mimo tego, że z jej rodzeństwa w czasie nieobecności białej kotki wykruszyli się wszyscy prócz Tęczy... Ona nadal jest tą pustą optymistką!
Lilię w Rzece każdy kojarzy chyba ze zwariowania - a zwariowana to ona jest, owszem. To wiecznie roześmiana, młoda i w sumie pozytywna kotka, która jest wciąż na poziomie dwuksiężycowego kociaka, jeśli chodzi o dojrzałość. Choć potrafi zaleźć za skórę swoją głupotą jak i czasem uciążliwością, to nie da się przy niej trochę nie pośmiać. Poza tym nie przesadzajmy - jest przecież również na swój sposób opiekuńcza wobec siostry, Tęczy. Choć często nie ma pojęcia, jak jej pomóc, to jednak ma zakodowane w głowie, by bronić szarej przyjaciółki. Jest bardzo waleczna (często aż za bardzo), odważna, ale jednocześnie nieposłuszna. Można to wywnioskować choćby po jej "drobnych wycieczkach". Mimo wszystko Liliowa Łapa to godna zaufania kotka i nigdy świadomie nie wyjawiłaby czegoś, czego wyjawić nie powinna. Tylko... Cóż, jest po prostu zapominalska, naiwna i głupiutka.
Ale ona naprawdę się stara!
Odgryzłabym sobie palec, gdybym odpuściła, więc: JA CHCĘ, jak nadrobię swoje posty po nieobce, to ogarnę koncept <3
Głos siostrzyczkizaczyna wydzwaniać znaczenie życia wypełnionego dźwiękami Z pewnością obronię ten niezmienny uśmiechktórego wspólnie doświadczyłyśmy, więc już nikt nie będzie w stanie go zniszczyć
dość wysoka, umięśniona i lekko okrągła. krótkie czarne futro z bielą na brodzie, szyi, brzuchu i łapach. oczy o intensywnie złotej barwie. brak połowy ogona, długa blizna wzdłuż kręgosłupa i lekkie rozcięcie na lewym uchu.
głośna. dużo krzyczy, jeszcze więcej gada. wesoła, towarzyska, ciekawska, zapominalska, emocjonalna. nie jest najostrzejszym pazurem w łapie. fanatyczka robactwa. głośna.
Księżyce: 98 Mistrz: Łabędzia Gwiazda Płeć: Kocur Matka: Księżycowe Jezioro Ojciec: Skrzące Słowo Partner: Przepiórcza Pieśń Życia: 9 Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Księżyce: 98 Mistrz: Łabędzia Gwiazda Płeć: Kocur Matka: Księżycowe Jezioro Ojciec: Skrzące Słowo Partner: Przepiórcza Pieśń Życia: 9 Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Masywny gbur ze znudzonymi, zielono-żółtymi oczami. Długie futro, czarne srebrne cieniowane umaszczenie z bielą na pysku (od nosa do policzków), od szyi do brzucha oraz na łapach, na wysokości palców.
Dla obcych: gbur, sprawia wrażenie ignoranta. Głównie obserwuje i wyrabia sobie opinie na tej podstawie. Zyskuje przy bliższym poznaniu i okazuje się, że nie jest taki zły. Nawet pożartować potrafi. Dla rodziny dużo cieplejszy, opiekuńczy.
Bzycząca Łapa [KRz]
Kuzyn mamy, czyli w sumie całkiem bliski kuzyn jest zastępcą B) duza rodzinka, polecam
TO MOJA WINA
nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam są jak krople wina możesz to na mnie zrzucić
niech wszystko spadnie na mnie łzy z jej powiek uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku
Kolejny biały kociak, niezbyt wyróżniający się swoim futrem, czy też posturą. No, tyle tylko, że wydaje się być nieco szarawy, ba, czasami nawet pojawiają się czarne plamy! Z tym, że te plamy migrują to tu, to tam bo wcale nie są łatami innego koloru - to brud. Obłok jakoś nie potrafi zatrybić o co chodzi z tym całym "myciem". Co prawda mama Wirka próbowała mu to tłumaczyć i czasami coś tam go liźnie... Ale on chwilę później pobiegnie na zwiedzanie i to by było na tyle jego czystości.
Za to tym co go może wyróżnić zdecydowanie są oczy. Odziedziczył je po tatusiu! Szkoda, że go nie zna, bo by go pewnie polubił i wtedy może mama powiedziałaby mu, że te oczy to ma po nim... A tak to jedyne co może zrobić to patrzeć na świat tymi tak jasno błękitnymi oczami, że czerwone nitki krwi nadają im fioletowego odcieniu.
Przyjazny, nieogarnięty marzyciel którego pełno jest wszędzie. Właściwie to by starczyło za opis, bo mniej-więcej tyle widzą wszyscy którzy go znają. Ale jak jest głębiej? No cóż, na pewno przez jego głowę ciągle biegnie gonitwa myśli, którą ciężko zdiagnozować. Ciągle wpada na inne pomysły, inne rzeczy, ale ma pewne stałe punkty których stara się trzymać. Na przykład bezwzględna miłość do rodziny. Nie potrafi się na nich gniewać, czy żywić do nich jakichkolwiek innych negatywnych emocji, a na dodatek za rodzinę uznaje praktycznie cały Klan Wichru. Kolejnym punktem jest chęć bronienia ich i niesienie pomocy, ale już jakiś czas temu zrezygnował z robienia tego poprzez bycie wojownikiem. Absolutnie nie wierzy w swoje możliwości zostania na tyle dobrym wojownikiem by móc chronić kogokolwiek, nawet siebie. Ciągle zastanawia się nad byciem medykiem. Ale tylko w skrytości i nigdy o tym nikomu nie powiedział. Dlaczego? Trochę się boi, a z drugiej strony ma wrażenie, że zostanie wyśmiany, albo delikatnie mu oświadczą, że Medyk ma już dwóch terminatorów więc trzeci jest zbędny…
Dlatego można powiedzieć, że pomimo całej otwartości i braku kłopotów z kontaktami, oraz tego, że wydaje się dość głupiutki, jest całkiem inteligentny i dość skryty. Wszystko co go dręczy i wszystkie ważniejsze uczucia chowa głęboko w sobie, nie dając światu dostępu do nich.
Nie byle kto, umie się cieszyć byle czym I byle co, choć byle jak, bylebyś ty, byleby być Bylebym mógł, odkurzyć mózg choć trochę Igdybędzieszjakskałazawszezmieniaćsięwwodę
Dość duża, ale zgrabna kotka. Sylwetkę ma szczupłą, ale o dość mocnych mięśniach i proporcjonalnych łapach. Jej długie futerko ma jasny niebiesko-srebrzysty kolor. Posiada ona także ciemny nalot na głowie, grzbiecie oraz ogonie jak również ciemniejsze pręgi na reszcie ciała, kotka jest tygrysio pręgowana. Ma ona biały pyszczek oraz pierś, białe "skarpetki" na przednich łapach sięgające jej do nadgarstków i również białe "skarpetki" na tylnych łapach sięgające do pięt. Podbrzusze samicy także jest białe z delikatniejszym i ciut krótszym włosem, niż ten na jej grzbiecie. Należy do niej także dość puchaty ogon i subtelnie zaokrąglone końcówki uszu, na których widać również sporo futerka. Gdy była kociakiem jej ślepka były barwy niebieskiej, ale już jako dorosła ma duże, błyszczące oczy w ślicznym zielonym kolorze. Jej pyszczek jest średniej długości i znajduje się na nim również taki w sam raz różowy nos.
Spokojna i łagodna kotka, która nie daje się łatwo wciągnąć w żadną kłótnię i zawsze stara się postępować właściwie. Ma w sobie wiele życzliwości oraz ciepła w stosunku do innych, stara się otaczać opieką szczególnie kocięta i słabszych od siebie. Jednocześnie jest wrażliwa, silne emocjonalnie sytuacje zarówno te negatywne jak i pozytywne mogą doprowadzać ją do łez. Nadal zdarza jej się być lekkomyślną i naiwną, czasem podejmuje decyzje, których nie przemyślała zbyt dokładnie. Jest kotką o dobrym sercu, co sprawia, że często i chętnie pomaga innym, a rodzina i przyjaciele zawsze mogą szukać u niej wsparcia. Kocha piękno otaczającej ją przyrody, zwłaszcza śpiew ptaków, kwiaty, zioła i owady, często przygląda im się z podziwem oraz fascynacją. Sama też lubi śpiewać i układa nawet własne piosenki, ale nie robi tego zbyt często. Kolekcjonuje zasuszone motyle i kwiaty, pióra ptaków, a także różnobarwne kamyki oraz muszelki.
Wysoka i długowłosa, lecz nie puchata. W większości biała, z liliowymi, pręgowanymi miejscami - na czole, na uszach, na zadzie, ogonie i dwóch palcach. Oczy pomarańczowozłociste.
Przestraszona i nieśmiała. Fajniejsza, jak ją poznasz, ale pewnie jej nie poznasz. Ma kryzys tożsamości.
biorąc pod uwagę ilość momentów kiedy krokus prosiła o papiery adopcyjne, macie też jedno (1) starsze rodzeństwo w postaci krulik. polecam
you don'tsee what youpossess, abeauty calmand clear it floods thesky andblurs the darknesslike a chandelier all thelight thatyou possess isskewed by lakesand seas the shattered surface, so imperfect,
Krótkowłose, miejscami zmierzwione, czasami z pojedynczymi leśnymi paprochami, niebieskie w cienkie, czarne pręgi futro. Mlecznobiałe, rzucające się w oczy wibrysy na pysku, brwiach, „łokciach”. Wzrost powyżej średniej. Intensywnie żółte oczy, często je mruży. Grafitowy nos i poduszki łap. Przeciętne uszy, zaokrąglone na końcach, wypełnione futrem. Gruby, długi ogon. Łagodne rysy pyska. Pazury krótkie, acz ostre, zwykle schowane. Łagodne rysy pyska. Czasami przy chodzeniu, siedzeniu itp. nieświadomie odciąża przednią lewą łapę. Raczej przeciętnej budowy.
Nie wiele zmieniła się od czasów kocięcych. Nadal bardzo chce sprostać wymogom rodziców, przejmuje się zdaniem kotów i nadal w restrykcyjnym przestrzeganiu nakazów i zakazów przeszkadza jej ciekawość. Coraz lepiej idzie jej odgadywanie co koty chcą usłyszeć. Stara się sprawiać jak najdoroślejsze wrażenie na innych, ale przy zaufanych kotach wychodzi jej wewnętrzny kociak, który uwielbia opowiadać zmyślone historie i robić głupie miny.
Wrzos [KW]
też się zgłaszam na ochotnika, wstępnie z imieniem barczatka, koncept wyślę za chwilkę <3
Księżyce: 86 Mistrz: niedźwiedzi kieł [*] Płeć: kotka Matka: świetlikowy zagajnik Ojciec: co to; bycza łapa Partner: po co :/ Trwałe urazy: spora blizna na lewej łopatce, podłużna blizna na szyi
Niegdysiejsza rzeczna ślicznotka, z wiekiem nie straciła wiele ze swej urody. To kotka wysoka i masywna, acz jednocześnie obdarzona sporą dawką naturalnej gracji i elegancji, o kształtnym pyszczku, migdałowych oczach barwy zielonej niczym trawa i różowym nosie otoczonym długimi, białymi wąsami. Tym, co w jej przypadku zawsze rzucało się w oczy, było jej długie, wyjątkowo puchate futerko, zawsze miękkie, idealnie czyste i ułożone (o taki skarb grzechem byłoby przecież nie dbać!), oraz — co chyba najważniejsze — wyjątkowo pstrokate. Odcienie czerni i szarości tworzą na jej ciele barwną mieszankę; najwięcej rudego widać na uszach, prawej łapie oraz plamce nad oczami. Paletę kolorów dopełnia biel, zaczynająca się między oczami i ciągnąca przez pyszczek i pierś, aż do brzucha. Również jej łapy poznaczone są bielą — na przednich łapach obejmuje tylko palce, na tylnych zaś sięga aż do pięt. Kilka rzeczy się w niej jednak zmieniło; schudła nieco i zmizerniała a jej futro zdaje się być bardziej matowe. Największą i najbardziej rzucającą się w oczy zmianą jest jednak spora blizna na lewej łopatce oraz mniejsza, podłużna blizna na szyi.
Dumna, pewna siebie kotka o optymistycznym nastawieniu, sympatyczna i łatwo nawiązująca nowe znajomości, dość próżna, skupiona na tym, co tu i teraz, oddana swojemu Klanowi.
Tak bym chciał Cię. . . . .⁺ spotkaćraz
₊. . . . .w tenjedyny dzień
Lub o tydzieńcofnąć czas, a l enie da się Chociaż { SAMOTNOŚCI SMAK } aż do bólu znam
Kiedy innychniedzielbrak, . . . . . . . . . . . . . . . .trudno co mi tam . . .
[ wszyscy gwiezdni balują w niebie ]
˗ˏˋ . .Złoty. ˎˊ˗ . sypie się k u r z A jawłóczę sięznówbez Ciebie
I do { P I E K Ł A } mam t u ż Świat się tylko już ze mną kręci Gwiazdyp ł o n ą jak stal