Z jednej strony chciałaby rozumieć, o czym oni wszyscy gadają, co to za okropnych rzeczy rzekomo dopuścił się ich wujek, ten sam wujek, który przynosił im jedzenie, opowiadał im różne rzeczy i obiecywał ich chronić; chciała słuchać całej tej poważnej rozmowy, w końcu jest duża i dojrzała, prawda?

Niezależnie jednak od tego, jak bardzo nie próbowałaby wmówić sobie i innym, jaka to nie jest dorosła, wciąż była tylko dzieckiem - i z każdym trudnym słowem, z każdą dłuższą wypowiedzią i wspomnianymi imionami czy zdarzeniami, o których Śpiew nie miała pojęcia, czuła się coraz bardziej zagubiona w tym wszystkim. Uszy trzymała płasko przy czaszce, mając nadzieję, że za chwilę skończą gadać te wszystkie skomplikowane rzeczy i ruszą dalej razem z Roziskrzoną Gwiazdą w stronę domu.

Ale nie przestali, a zamiast tego mama zwróciła się bezpośrednio do nich. Szylkretka nie chciała się stąd ruszać bez mamy i Pająka, z, jakby nie było, nieznanym jej kocurem, z drugiej jednak strony miała już dość tych długich wędrówek i miała dość słuchania tej rozmowy. Przeniosła na chwilę wzrok na Zajęcze Ucho - typ zdecydowanie nie budził jej zaufania. I choć Śpiew była grzecznym dzieckiem, słuchającym się tego, co powiedzą jej dorośli, niezbyt chciała teraz opuszczać mamę.
- Mm-mm. - Mruknęła więc, wciskając się nieco głębiej w jej futro.
LVL 1 0 / 100
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
4
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W