03.04.2025 17:27
Zamruczał cicho, kiedy potarła policzkiem o jego bark i nachylił łeb, by przejechać skronią po czubku jej głowy.
— To ja powinienem dziękować. Nawet nie wiesz, jak się cieszę, że wróciłaś. Brakowało ciebie w Klanie — odpowiedział, bo taka właśnie była prawda. Kiedy kotka znalazła się z powrotem w Rzece, Łabędź poczuł, jakby odnalazła się jakaś cząstka niego. I choć miał szczęście nigdy nie zaznać prawdziwego życia w pojedynkę, to jej obecność sprawiała, że czuł się mniej samotny.
Wyraziła chęć dalszego łowienia, więc point wesoło życzył jej powodzenia i cofnął się na swoje poprzednie miejsce, gdzie nie istniała obawa, że przypadkiem wejdzie jej w drogę czy rzuci cień na wodę. Z zaciekawieniem obserwował taflę, w duchu licząc na to, że ryby będą współpracujące i Piórku uda się trafić na coś jeszcze. Jej radość i jego uszczęśliwiała.
Wcześniejszy głośny plusk nie umknął uwadze reszcie podwodnego towarzystwa i żadna ryba nie była zainteresowana sprawdzeniem na własne oczy, co przydarzyło się ich koleżance. Przynajmniej przez jakiś czas. Pojedyncze uderzenia serca spokoju urosły do kilkunastu, a kilkanaście przeobraziło się w kilkadziesiąt... Dookoła nie działo się kompletnie nic niepokojącego, nie wybrzmiewały żadne donośne głosy, światła dnia nie tłumił najdrobniejszy cień. Niewielki ciemny kształt skorzystał z tego momentu na eksplorację i zamajaczył pod powierzchnią, wartkimi ruchami monitorując okolicę. Aż nie natrafił na całkiem interesującą łapę terminatorki, przy której postanowił się zatrzymać. Ba, więcej niż zatrzymać — zdecydował jej skosztować w nadziei, że właśnie trafił na istną wyżerkę.
— To ja powinienem dziękować. Nawet nie wiesz, jak się cieszę, że wróciłaś. Brakowało ciebie w Klanie — odpowiedział, bo taka właśnie była prawda. Kiedy kotka znalazła się z powrotem w Rzece, Łabędź poczuł, jakby odnalazła się jakaś cząstka niego. I choć miał szczęście nigdy nie zaznać prawdziwego życia w pojedynkę, to jej obecność sprawiała, że czuł się mniej samotny.
Wyraziła chęć dalszego łowienia, więc point wesoło życzył jej powodzenia i cofnął się na swoje poprzednie miejsce, gdzie nie istniała obawa, że przypadkiem wejdzie jej w drogę czy rzuci cień na wodę. Z zaciekawieniem obserwował taflę, w duchu licząc na to, że ryby będą współpracujące i Piórku uda się trafić na coś jeszcze. Jej radość i jego uszczęśliwiała.
Wcześniejszy głośny plusk nie umknął uwadze reszcie podwodnego towarzystwa i żadna ryba nie była zainteresowana sprawdzeniem na własne oczy, co przydarzyło się ich koleżance. Przynajmniej przez jakiś czas. Pojedyncze uderzenia serca spokoju urosły do kilkunastu, a kilkanaście przeobraziło się w kilkadziesiąt... Dookoła nie działo się kompletnie nic niepokojącego, nie wybrzmiewały żadne donośne głosy, światła dnia nie tłumił najdrobniejszy cień. Niewielki ciemny kształt skorzystał z tego momentu na eksplorację i zamajaczył pod powierzchnią, wartkimi ruchami monitorując okolicę. Aż nie natrafił na całkiem interesującą łapę terminatorki, przy której postanowił się zatrzymać. Ba, więcej niż zatrzymać — zdecydował jej skosztować w nadziei, że właśnie trafił na istną wyżerkę.
| . . ![]() |
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹ uwu x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x ˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx uwu xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝ ✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚ xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x. xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖ uwu xAnd all we'll ever need is another dayx uwu xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ- -ˋˏ Tomorrow. is a mile awayxxxxxxxxx ╭───────────────────.★..─╮ ܁. And live like shooting stars ⊹˚ ╰─..★.───────────────────╯ . ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x |
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
![[Obrazek: labondz.gif]](https://sig.grumpybumpers.com/host/labondz.gif)