#31
– To prawdopodobne. Ale nie zdziwiłbym się, gdyby został pogoniony, bo przecież Rzeka górą, albo Grom najlepszy i nikt się nie będzie układał z pospólstwem. I nie przemówisz logiką do takich, bo między uszami mają jedynie przywiązanie do swoich korzeni i nic innego. Poza tym, łatwiej też podzielić klan na dwa mniejsze niż złączyć jakieś w jeden. Dużo łatwiej dostrzega się różnice niż podobieństwa. – Jaśniejący miał duże doświadczenie w tym zakresie, idealny przypadek upartego odwracania spojrzenia od faktów znajdujących się tuż pod nosem. Więc oriental nie zdziwiłby się ani trochę, gdyby u głupszych jednostek nie wynikało to z bycia upartym, a krótkowzroczności. Wciąż nie wierzył, że rdzawy faktycznie nie dostrzegał pewnych rzeczy.
Rozpromienił się słysząc pytanie Mróweczki.
– Widzisz, zadałaś w tym momencie bardzo ważne pytanie jeśli chodzi o rangi. Najważniejsze wręcz, gratuluję. – pochwalił szylkretkę i gdyby nie marsz to poklepałby ją po czole. W ruchu jednak ciężko było o takie akrobacje. Zamiast tego przeszedł do wyjaśnień. – Bycie wojownikiem nie jest aż tak uciążliwe, gdy jest się sprytnym. Zdecydowanie na plus tutaj działa to, że wojowników jest wiele, a część ich obowiązków pokrywa się z terminatorami. Bo widzisz, taki wojownik to również chodzi na patrole i poluje by wyżywić klan. Ponadto go broni, ale w praktyce każdy kot oprócz najmłodszych by się pchał do walki. Więc jedynym unikalnym obowiązkiem wojowników jest prowadzenie treningów i przygotowywanie terminatorów do złożenia przysięgi, życia w klanie i tak dalej. Dopóki Roziskrzona się do ciebie nie przyczepi i nie zrzuci ci pięciu podopiecznych na barki, dobre życie. – a jeśli się przyczepi... życie wciąż dobre, tylko wymagało odrobinę lepszego balansu. – Ale jeśli nie przeszkadzają ci kocięta i trzymałabyś się blisko Świt, bycie matką też nie powinno być aż takie złe. Dopóki nie będziesz się obijać bezpośrednio pod nosem Roziskrzonej albo Krzyk. Ale no, trzymając się blisko Świt, umknęłabyś spod radaru przywódczyni, tak myślę. – i tu by mógł już zakończyć, bo oficjalnie tylko te dwie ścieżki były dostępne (całe to medykowanie to była masakryczna ilość pracy, szkoda wspominać nawet). Ale istniała też trzecia opcja. – Ale takie najspokojniejsze życie ma starszyzna. Oczywiście, jak sama nazwa wskazuje, głównie są to koty starsze. Które już się przysłużyły klanowi, chodzą po tym lesie od ponad stu księżyców i zdecydowały się odpocząć po całym życiu obowiązków. Ale widzisz, to nie wszystko. Do starszyzny trafiają również koty młodsze, które nie są w stanie wypełniać wojowniczych obowiązków. Ani opiekować kociętami. Czyli, prościej mówiąc, koty po różnych nieszczęśliwych wypadkach. Złamana łapa, która się krzywo zrosła i te sprawy. Nie namawiam ciebie do wspinania się na drzewa i rzucania z gałęzi, ale w ramach ciekawostki, jest też taka opcja.
Orion tylko dbał o pełny obraz dla koteczki.
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W