Logo Artemidy
Trening Mrówczej Łapy
#31
– To prawdopodobne. Ale nie zdziwiłbym się, gdyby został pogoniony, bo przecież Rzeka górą, albo Grom najlepszy i nikt się nie będzie układał z pospólstwem. I nie przemówisz logiką do takich, bo między uszami mają jedynie przywiązanie do swoich korzeni i nic innego. Poza tym, łatwiej też podzielić klan na dwa mniejsze niż złączyć jakieś w jeden. Dużo łatwiej dostrzega się różnice niż podobieństwa. – Jaśniejący miał duże doświadczenie w tym zakresie, idealny przypadek upartego odwracania spojrzenia od faktów znajdujących się tuż pod nosem. Więc oriental nie zdziwiłby się ani trochę, gdyby u głupszych jednostek nie wynikało to z bycia upartym, a krótkowzroczności. Wciąż nie wierzył, że rdzawy faktycznie nie dostrzegał pewnych rzeczy.
Rozpromienił się słysząc pytanie Mróweczki.
– Widzisz, zadałaś w tym momencie bardzo ważne pytanie jeśli chodzi o rangi. Najważniejsze wręcz, gratuluję. – pochwalił szylkretkę i gdyby nie marsz to poklepałby ją po czole. W ruchu jednak ciężko było o takie akrobacje. Zamiast tego przeszedł do wyjaśnień. – Bycie wojownikiem nie jest aż tak uciążliwe, gdy jest się sprytnym. Zdecydowanie na plus tutaj działa to, że wojowników jest wiele, a część ich obowiązków pokrywa się z terminatorami. Bo widzisz, taki wojownik to również chodzi na patrole i poluje by wyżywić klan. Ponadto go broni, ale w praktyce każdy kot oprócz najmłodszych by się pchał do walki. Więc jedynym unikalnym obowiązkiem wojowników jest prowadzenie treningów i przygotowywanie terminatorów do złożenia przysięgi, życia w klanie i tak dalej. Dopóki Roziskrzona się do ciebie nie przyczepi i nie zrzuci ci pięciu podopiecznych na barki, dobre życie. – a jeśli się przyczepi... życie wciąż dobre, tylko wymagało odrobinę lepszego balansu. – Ale jeśli nie przeszkadzają ci kocięta i trzymałabyś się blisko Świt, bycie matką też nie powinno być aż takie złe. Dopóki nie będziesz się obijać bezpośrednio pod nosem Roziskrzonej albo Krzyk. Ale no, trzymając się blisko Świt, umknęłabyś spod radaru przywódczyni, tak myślę. – i tu by mógł już zakończyć, bo oficjalnie tylko te dwie ścieżki były dostępne (całe to medykowanie to była masakryczna ilość pracy, szkoda wspominać nawet). Ale istniała też trzecia opcja. – Ale takie najspokojniejsze życie ma starszyzna. Oczywiście, jak sama nazwa wskazuje, głównie są to koty starsze. Które już się przysłużyły klanowi, chodzą po tym lesie od ponad stu księżyców i zdecydowały się odpocząć po całym życiu obowiązków. Ale widzisz, to nie wszystko. Do starszyzny trafiają również koty młodsze, które nie są w stanie wypełniać wojowniczych obowiązków. Ani opiekować kociętami. Czyli, prościej mówiąc, koty po różnych nieszczęśliwych wypadkach. Złamana łapa, która się krzywo zrosła i te sprawy. Nie namawiam ciebie do wspinania się na drzewa i rzucania z gałęzi, ale w ramach ciekawostki, jest też taka opcja.
Orion tylko dbał o pełny obraz dla koteczki.
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W
#32
Chciała już uznać, że bezużyteczne te klanowe koty, ale w porę przypomniała sobie bliskie spotkanie z barkiem Oriona i ugryzła się w język. Zamiast tego uznała tylko - Ciekawe co na to Gwiezdni. Jakby tak rozdzielać klany na pół wystarczająco długo, w końcu znowu dojdziemy do par i pojedynczych jednostek...
I kolejny raz nie wiedziała, czy chwali ją serio, ale brzmiał, kolejny raz, szczerze, więc postanowiła odnotować pochwałę w notatniczku.
- Broni klanu? Przed czym? Poza tymi szczurami. - Podsumowała, równie lakonicznie co zwykle, jego monolog na temat rang. - I kurczę, czemu Roziskrzona miałaby się do ciebie doczepić? - Autopsja? - Szczerze mówiąc to nic z tego mnie nie przekonuje. Nawet spadanie z gałęzi. - Z dwojga złego już chyba wolałaby siedzieć ze Świt i opiekować się maluchami, ale nie miała do tego doświadczenia, ani szczególnego zapału. Z drugiej strony, szkolenie innych terminatorów brzmiało jak jeszcze większa odpowiedzialność. Tu źle i tu niedobrze.
LVL 7 35 / 500
MedLVL 3 40 / 400
10
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#33
– Ciekawe jak szybko by interweniowali. – pociągnął temat. – Przy czterech kotach na klan czy wcześniej? A może dopiero jak zostaną pojedyncze jednostki. Obiecywali pomagać w razie potrzeby, ale od dawna nie widać by zbyt chętnie ingerowali w życie żywych. Może akurat nikt nie uważa i jakby podzielić klany teraz, pod ich nieuwagę, to by mieli niezłą niespodziankę. – był dorosłym, odpowiedzialnym kotem, jeśli ktokolwiek by miał jeszcze wątpliwości.
– Chociażby. Czasem też przed borsukami czy lisami. Ogólnie przed każdym drapieżnikiem, który chętnie by zjadł takiego bezbronnego kotka. Ale dotyczy to przede wszystkim innych kotów i obrony klanu na wypadek wojny. I tym podobnych atrakcji. – w gruncie rzeczy o to chodziło. A oriental mógłby teraz na przykład bronić tajemnic ich przywódczyni, ale skoro szylkretka tak ładnie pytała... – Widzisz, ma jakiś konflikt ze swoim bratem, a mnie się oberwało rykoszetem. Niczym jej się nie narażałem. – oprócz tego wykręcania od obowiązków, ale to na pewno kwestia tych rodzinnych dram, a nie konsekwencja Orionowych działań. To niemożliwe. – Mm, nie dziwi mnie to. W tej hierarchii szału nie ma. Nieco więcej emocji ciebie by czekało, gdybyś zdecydowała się pójść ścieżką medyczną. Te wszystkie zioła do odkrycia, choroby do zdiagnozowania, rany do wyleczenia. Ale jest to jednak spora odpowiedzialność. I to z tych męczących. I jeszcze, w przeciwieństwie do matek i wojowników, nie starczy, że ty chcesz zostać medykiem. Jeszcze obecni mieszkańcy lecznicy muszą chcieć ciebie w swoich szeregach. – powoli zbliżali się do Czaplich Gniazd. Ale jeszcze bliżej znajdowali się końca tematu rang. – No, możesz też celować wyżej i chcieć zostać zastępcą, a potem przywódcą. Roziskrzona nie robi zbyt wiele i nikt jej z tego nie rozlicza.
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W
#34
- Ja myślę, że cztery to jeszcze dużo. Może jak zostaną dwa i nie będą chciały przyjąć nikogo innego, to wtedy zainterweniują. Naślą stado szczurów, psy, ludzi, coś takiego. - Uznała z przekonaniem. Przynajmniej ona by tak zrobiła na ich miejscu. - Nie wątpię. - Skwitowała jego przekonanie o niewinności i tym podobnych, ale postanowiła zanotować w myśli, żeby Gwiazdę na wszelki wypadek omijać szerokim łukiem. Trochę to kolidowało z planem wmieszania się w rządzącą rodzinę, ale może miała jeszcze jakichś wujków i ciotki, wystarczająco od niej oddalonych, żeby Nie. nie oberwała za samo spoufalanie się z Orionem. - Czy ty nie mówiłeś przypadkiem, że nawet nie mamy medyka, a jedynie jednego ucznia? Co jak napadną ją szczury też. Pomrzemy wszyscy na zakażenia i tym podobne.
Machnęła ogonem ku podkreśleniu powagii tej ironii, ale, o, znowu wypłynął temat Gwiazdy. A więc jednak mogła go bardziej pociągnąć za język.
- Nic nie robi? Była na ceremonii chyba? To już coś. Jaka ona jest, poza tym, że karci niewinnych wojowników?
LVL 7 35 / 500
MedLVL 3 40 / 400
10
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#35
– Poszczucie psami byłoby okrutne. Więc powinno pasować do stylu obrażonych Gwiezdnych. – zgodził się z koteczką. Niech ma, jej teoria została właśnie uznana za prawdopodobny bieg wydarzeń. Cóż za niesamowita nagroda. – Ale owszem, tak mówiłem. Mamy jedną terminatorkę medyka, Niezapomnianą Łapę. Bardzo miło, że o niej nie zapomniałaś. Ale szczurami nie masz co się przejmować. Po pierwsze, upodobały sobie Cienistych medyków. Z doświadczenia wiem, że Wichrowych raczej nękają lisy. A po drugie, jeszcze zanim Niezapominajkę coś zje, pół klanu zdąży wymrzeć przez jej braki wiedzy. I widzisz, w tej sytuacji powinna się przejść do sąsiedniego klanu i poprosić ich medyka o zalepienie jej dziur w wiedzy. – ale czy to zrobi? Córka Jodłowej Gałązki przeżyła teraz nie dość, że śmierć koleżki z lecznicy to jeszcze własnej matki. Oriental coś powątpiewał by prędko wyściubiła nos z lecznicy. Szkoda, że chorzy i ranni nie chcieli być na tyle wyrozumiali i potrzebowali pomocy na wczoraj.
I miał już dokończyć rangi, przedstawić te dwie ostatnie i pogratulować sobie tego jak produktywnie mijał im pierwszy dzień. Ale tu oto szylkretka kusiła go obgadywaniem przywódczyni. Grzechem było nie skorzystać.
– Wielkie mi osiągnięcie, to jak pół klanu. Od kota na tak wysokim stanowisku można by oczekiwać trochę więcej niż pojawienie się na ceremonii. Tym bardziej, że często zwołuje je z opóźnieniem. Ale jaka jest? Hm, do niedawna zabiegana, sporo zdawało się jej wypadać z głowy i była dość... nieprzewidywalna? Ciężko było się dopatrzeć konsekwencji w tym jak prowadziła klan i jakie kary wyznaczała, ale z reguły jeśli miałabyś do niej jakąś prośbę to mogłaś liczyć na pozytywne rozpatrzenie. A przynajmniej na miłą odmowę. Teraz jest jej więcej w obozie, ale wydaje się przy tym nieobecna. A jak nie siedzi w obozie to zwykle wisi nad Leśną Sadzawką i zmniejsza lokalną populację ryb. Czy coś innego byś chciała wiedzieć? Na przykład o tym jak raz nakłada masę kar i ograniczeń na powracającego terminatora, który ledwo co odnalazł drogę powrotną do klanu, a innym razem przyjmuje bez zająknięcia dorosłą kotkę z innego klanu, by pomogła w wychowaniu kociąt jednej z wojowniczek?
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W
#36
Z całym szacunkiem do Niezapomnianej Łapy, ale to brzmiało jak wakat. Nie powiedziała tego jednak na głos.
- Hoo, to może wyznaczać kary mówisz? Jakie? - Ciężko jej było sobie wyobrazić, czym można ukarać dorosłego kota. Nie poślesz takiego do spania bez kolacji, bo sam sobie coś upoluje. Nie zamkniesz go w obozie, bo uzna, że to urlop, i nie musi chodzić na patrol. Wąskie pole manewru dla Gwiazdy. - Ja chętnie posłucham co tam jeszcze masz do opowiedzenia, aktualna historia klanu wydaje się bardziej przydatna, niż cała ta - hm, jak to ująć nie obrażając żadnych martwych kotów nasłuchujących w pobliżu? - legenda o powstaniu klanów. Wiadomo kogo unikać i tak dalej.
LVL 7 35 / 500
MedLVL 3 40 / 400
10
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#37
– Hm, powracające koty często nie mogą opuszczać obozu bez nadzoru. Wiesz, żeby nie zniknęły znowu. Więc na patrole i polowania muszą śmigać, ale o luźnych spacerach zapomnij. – niestety pole nie było tak wąskie jak Nie. sobie wyobrażała. – I ciężko też nie uznać za karę sytuacji z Promiennym Horyzontem, również terminatorem brata przywódczyni, warto zauważyć. Otóż widzisz, chciał być wojownikiem, więc mianowała go na matkę. Pod pretekstem bardzo dawnej sytuacji, gdzie groził kociętom Kurzej Łapy utopieniem. Ze względu na brak zaufania przywódczyni co do jego stosunku względem kociąt. Później, gdy już został wojownikiem, nie chciała mu dać trenować młodszej siostry. I wiesz, to mogło być faktycznie podyktowane dobrem Mszystej, ale też, patrząc na relację Roziskrzonej z Promiennym, wyglądało to jak prywatna niechęć.
Najnowsza historia prezentowała się w ten sposób, skoro Mróweczka wykazywała zainteresowanie. Kotów do unikania pewnie znalazłoby się jeszcze więcej, ale właśnie znaleźli się blisko dość charakterystycznego skupiska drzew i wypadało na moment przerwać sympatyczny temat.
– Jak spojrzysz w górę, dostrzeżesz Czaple Gniazda wraz z ich lokatorami. Nie słyszałem by myliły terminatorów z żabami, ale lepiej ich nie odwiedzaj tam na górze. Ale ich domki są o tyle ważne, że wyznaczają kolejny punkt na granicy. Od kiedy dotarliśmy do wody, mogłaś poczuć, że oddalamy się od Cienia. A co znajduje się za rzeczką? Tereny nienależące do żadnego z klanów. I są w Wichrze koty, które nigdy w życiu nie przekroczyły strumyka by przekonać się co jest za nim.
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W
#38
- Trochę tyrania. - Mruknęła pod nosem. Dotychczas wychodziła z założenia, że wszystkie koty są w klanie bo chcą w nim być, albo przynajmniej mają jakieś więzy rodzinne które je tu trzymają, a nie są trzymane wewnątrz na siłę. Ale system kar? Dla dorosłych kotów? Śmieszne. - Jakim cudem ty jeszcze nie dorobiłeś się swojej własnej kuli u nogi, z twoimi opiniami na temat- właściwie wszystkiego?
Mianowanie typa matką pod pretekstem dbania o dobro kociąt, też mi coś. Już Orion był lepszą matką. Przynajmniej jeszcze nie groził jej uduszeniem.
Uniosła głowę, żeby zobaczyć czaple.
- Serio nigdy? Żadnej chęci poszerzania wiedzy, nic? Masakra.
LVL 7 35 / 500
MedLVL 3 40 / 400
10
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#39
– I to całkowicie wspierana przez kodeks. Wiesz, ten zbiór zasad, którym się mają kierować wszyscy w klanach. Ten od Gwiezdnych z legendy. Jest tam zasada, która brzmi dosłownie słowo przywódcy jest prawem. I tyle. – niestety nie wiedział, że wnioski wyciągnięte przez koteczkę były tak z dwa kroki w bok od właściwych. Ale wciąż, do uzupełniania jej wiedzy był pierwszy. Może powinni byli zacząć od praktycznych umiejętności, bo będzie trochę przykro jeśli kotka zwieje z Wichru nie potrafiąc jeszcze polować. A umówmy się, że nie przedstawiał klanu w najlepszym świetle. – Hm, powiedzmy, że nie zawsze tak wprost dzielę się swoimi opiniami i niejednokrotnie przelatują koło uszu, które powinny zaalarmować. No i nie rozmawiam z władzą jeśli nie muszę, to też pomaga, polecam.
A jeśli już musiał, Krzyk była łatwiejszą ofiarą.
– Mhm, nic takiego ich nie interesuje, tylko patrole i żeby stos zwierzyny był pełny. Tragiczne przypadki, dla których nie ma ratunku. – pokręcił ze smutkiem głową. Bardzo krótkotrwałym, bo mówi się trudno. – A jak już o poszerzaniu wiedzy to zostały dwie rangi. Przywódca i zastępca. Zacznijmy od zastępcy, dobrze? To taka prawa łapa przywódcy, która na co dzień odwala lwią część obowiązków jeśli chodzi o organizację klanu. Wbrew obiegowej opinii, że Krzykunia nic nie robi, to właśnie ona dba o przebieg treningów. To właśnie do niej każdy niezadowolony terminator może przyjść i zgłosić swój problem. Zmiany mistrza to u niej, zgłaszanie ukończenia treningu również u niej. – dowód na to, że chyba nie wywiązywała się z tej części obowiązków? Orionowi nigdy nie został zabrany terminator. Nawet Bagienna Łapa, którego mocno poturbowały szczury pod jego opieką. Niesamowite miejsce, ten Wicher. – A także wyznacza patrole każdego dnia, więc jeśli wybierzesz bycie wojownikiem, dobrze radzę żyć we w miarę przyjaznych stosunkach z zastępcą. Wtedy większe szanse, że zrozumie, że patrole o świcie to nie dla ciebie. Poza tym przeprowadza ceremonie, jeśli akurat przywódca nie domaga chwilowo. A jeśli przywódca nie domaga w ten wieczny sposób, znaczy wziął i zszedł ze świata, zastępca wyrusza do Szepczącej Sadzawki po błogosławieństwo i dar dziewięciu żyć od przodków. – jeśli Mróweczka zauważyła, że się powoli zbliżali w stronę strumyka to gratulacje. – A co robi taki przywódca? W teorii? Opiekuje się klanem, dba o to by się nie pogrążył w chaosie, przewodzi, mianuje wojowników i terminatorów. Jest tą głową klanu, której zdanie jest niepodważalne. A, no i jak już wiesz, każdy przywódca jest Jakąś Gwiazdą. Wcześniej była Lawendowa Gwiazda, teraz jest Roziskrzona Gwiazda. Jak myślisz, będzie Donośna czy Krzycząca Gwiazda?
Z tą super zagadką powinien zostawić szylkretkę, dać jej czas do namysłu i w ogóle. Ale jeśli tylko nadarzyła się okazja by się zderzyć z nią bokiem by spadła do wody? Nie zamierzał jej przegapiać. Każda okazja do wypłukania syfiarza to dobra okazja.
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W
#40
- Ci Gwiezdni pokładają zaskakująco dużo zaufania w dobrą wolę przywódców. Ciekawe czy ktoś kiedyś zaczął wprowadzać jakieś okrutne prawa i co oni na to. Czy Gwiezdni zainterweniują, jeśli zaczniemy zostawiać kociaki na mrozie? - Dobrze że Orion zmienił temat, zanim rozkręciła się bardziej. I to na jaki temat. Aż zamknęła pyszczek z kłapnięciem zębów. Czy on jej ufa ze swoimi kontrowersyjnymi opiniami? Nie może być.
Jak następnym razem będzie ją krytykował za zapiaszczenie legowiska w Pniu to zasuwa do Gwiazdy.
- Tak szczerze, to zastępca brzmi jakby zajmował się wszystkim, a Gwiazda tylko robiła za twarz klanu. - Wzruszyła ramionami. - Co kto lubi, ale trochę dziwne to nazewnictwo.. No nic, niech wam będzie, zapamiętam to jakoś. A co do Krzyk, to myślę, że będzie Krzy- oof! - Zanurkowała na moment pod wodą, bo chociaż strumyk nie był głęboki, nie miała żadnych szans przygotować się na upadek. - Krzyczącą Gwiazdą. - Splunęła wodą. - Co z ciebie za matka, chcesz mnie utopić?!
LVL 7 35 / 500
MedLVL 3 40 / 400
10
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#41
Uwaga całkiem celna, ale na nieszczęście Mrówczej Łapy, równie celne było wepchnięcie jej do wody. Pluśnięcie fanatyka piasku było jak muzyka dla cynamonowych uszu. Ale nie ma obaw, nie wepchnął terminatorki do Czarnego Ogona, by beztrosko kontynuować marsz. Zatrzymał się i obserwował jak kotka znika pod wodą aż po sam czubek uszek. Zaraz się wynurzyła, więc dzisiaj Orion nie spotka się z zarzutami o morderstwo. Co najwyżej o usiłowanie zabójstwa, gdzie oczywiście jego intencje były zgoła inne.
– Najlepsza matka. – odparł zadowolony z siebie i uzyskanych efektów. Bywał gorzej nazywany, matka to wręcz jak komplement. – Językiem w życiu byś się nie doczyściła, to przysługa. Dbam żebyś była czysta. Jeśli nie chcesz przenieść się do Ciepłych Skałek, tylko dalej zajmować miejsce w moim legowisku to lepiej żebyś nie zostawiała po sobie wszędzie śladu z brudu. Jak ślimak. – dwa, trzy uderzenia serca ciszy i dodał z rozbawieniem w oczach. – Zanurkuj jeszcze raz, dla pewności.
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W
#42
Pacnęła w odpowiedzi łapą o wodę, posyłając kaskadę kropel na brzeg.
- Tobie też się to przyda, skoro ze mną śpisz. - Odkrzyknęła ze strumyka, powolnie mieląc łapkami wodę i próbując dopłynąć do brzegu. - Masz szczęście, że nikt inny nie zgłosił się na tą pozycję. Przy najbliższej okazji aplikuję do Krzyk żeby mnie adoptowała. - Zanurkowała pod wodą na moment. - Jak już zostanie przywódcą to żegnaj się z jakimikolwiek przywilejami.
LVL 7 35 / 500
MedLVL 3 40 / 400
10
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#43
– To białe futro praktycznie świeci w słońcu, takie jest czyste. – odbił, cofając się poza zasięg wody. To jest, po czasie, bo łapy już miał mokre, ale cofnięcie się na wypadek kolejnego ataku było rozsądne. – Mhm, mhm, za późno. Teraz Krzyk może aplikować jedynie po połowę praw rodzicielskich, tak łatwo wygryźć się nie dam. – jaka byłaby z niego matka, gdyby oddał córkę bez żadnej walki? Taka na miarę Roziskrzonej, jak mógł przypuszczać. Od samego początku jej kocięta były dobrem wspólnym. A raczej problemem wszystkich Wichrzaków.
Ale zanurkowała znowu. Niesamowita sprawa, toć on tylko sobie żartował z nieszczęśliwego, przemoczonego patyczka.
– Oburzające, tak swoją matkę traktować?? To ja tu o ciebie dbam, a ty mi nawet piszczki na starość nie podasz. Uważaj, bo zaraz nigdy treningu nie skończysz i tyle będzie z twojego przywódcowania. Ale dobra, wyłaź zanim się przeziębisz.
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W
#44
- Po prostu całe pokryte siwizną i pajęczynami. - Odbiła kamień z powrotem, cały czas przebijając się ku brzegowi. - Lepsza połowa praw rodzicielskich u Krzyk niż u ciebie żadne.
I byłaby teraz kłopotem Krzyk, ale cóż. Miała wrażenie, po tym krótkim pobycie w Wichrze, że to dalej mniejszy problem niż Orion, problem wszystkich, i pewnie jeszcze sąsiednich klanów też. Zanurkowała znowu, bo Orion nie przewidział, że ona w sumie lubiła wodę, po prostu nie miała okazji zbyt często się kąpać.
- Nic ci nie podam, nawet gdybym wiedziała, o czym ty mówisz. - Żachnęła się, dobijając do brzegu. - Ja tu nie planuję być przywódcą, Krzyk będzie. A ja, jako córka, będę mieć 5% władzy. - W sumie, niekończenie treningu było kuszącą opcją. Nie musiałaby wybierać, kim chce być.
LVL 7 35 / 500
MedLVL 3 40 / 400
10
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W
#45
– Mhm, mhm, wtedy bym się sypał przy każdym kroku jak ty. – kamyczek wrócił na stronę Nie. Mogła go znowu odbić, a mogła zignorować, tak jak on jej kolejne słowa, gdy zaczęła się do niego odzywać językiem matematyki. A do tego jeszcze coś zaczęła się za bardzo przywiązywać do wody i to w momencie, gdy ich grafik gonił. Starość ich zastanie zaraz na tym brzegu, z szylkretką włącznie. Z szylkretką przede wszystkim.
– To co ci przynoszę żebyś z głodu nie padła. Wszystkie upolowane zwierzątka są tak nazywane. – uzupełnił słownik Mrówczej Łapy, chociaż myślami był już dalej. – Mhm, jasne, dopiero co mówiłaś gdy będę przywódcą, a nie gdy Krzyk będzie przywódcą. Ale dobra, ja idę dalej, więc się pośpiesz.
Zgodnie ze swoją zapowiedzią ruszył w dalszą trasę wzdłuż granicy. Nieco wolniej żeby koteczka miała czas go dogonić, ale ruszył, wcale nie czekał!!
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości