Księżyce: 46
Mistrz: Wędrujące Światła (i Żbikopręga)
Płeć: kotka?
Zaimki: ona/jej, inne też ok
Rodzic: Wędrujące Światła, Gwiezdny Nurt [najlepsza ciocia na świecie]
Księżyce: 46
Mistrz: Wędrujące Światła (i Żbikopręga)
Płeć: kotka?
Zaimki: ona/jej, inne też ok
Rodzic: Wędrujące Światła, Gwiezdny Nurt [najlepsza ciocia na świecie]
orientalny krótkowłosy; czarno-rudy szylkret z przewagą czarnego, pomarańczowe oczy
ten współpasażer który zabawia pięciolatka siedzącego za tobą w samolocie żeby przez całą drogę nie kopał w twoje siedzenie
Babie Lato [S], Orzechowa Łapa [KW], Pies. [GK]
- Ściema. Siwe kłaki nie wypadają bardziej niż normalne, a pajęczyny się kleją. - Kamyczek odbity. Wyszła na brzeg, kichnęła i wyrównała do Oriona. A potem otrzepała się jak pies. I kichnęła jeszcze raz, dla pewności. - Widzisz, już mam katar. Będę musiała zostać tym medykiem.
Czy mówiła że będzie przywódcą? Była pewna że od początku mówiła o Krzyk. - Nie dosłyszysz pewnie, to ze starości. Ale jeśli ja będę, to nawet lepiej. Wszystkie poranne patrole dla ciebie. Żeby ci słońce nie świeciło za mocno w oczka.
Księżyce: 124
Mistrz: Jaśniejący Płomień
Płeć: kocur
Zaimki: on/jego chyba że żart wymaga innych
wysoki, długowłosy oriental, cynamonowy point, białe znaczenia (plamka na czole, palce przednich łap), niebieskie oczy, często ma przy sobie kieszonkowy zegarek z łańcuszkiem
– Żadna ściema, siwe kłaki sypią się jak śnieg. Spójrz na Nietoperze Niebo przy najbliższej okazji to dostrzeżesz te zaczątki łysiny. Przerzedzone futro. Myślisz, że z czego to się bierze jak nie ze zwiększonego wypadania włosów? – proszę bardzo, kamyczek po raz kolejny nie był już zmartwieniem orientala. W przeciwieństwie do tego przemoczonego patyczaka, który się koło niej otrzepał. Powtórzył po niej by pozbyć się tej wody z drugiej łapy ze swojego futra, chociaż w taką pogodę nie była to aż tak niemiła niespodzianka. – Myślę, że raczej trafisz do lecznicy jako pacjent. I twój brak odporności zaprzepaści twoją karierę medyczną. – pokiwał smutno głową. Prowadził ich w stronę Bujnego Janowca, miło mu się kojarzyły te krzewy. W sumie Czaple Gniazda też, jak się nad tym teraz zastanowić. Westchnął ciężko. – Żmija na własnej piersi wyhodowana. Wrzucę ciebie do jakiejś nory w drodze powrotnej i zakopie, a Krzyk powiem, że to był wypadek. Co ty na to?
Księżyce: 46
Mistrz: Wędrujące Światła (i Żbikopręga)
Płeć: kotka?
Zaimki: ona/jej, inne też ok
Rodzic: Wędrujące Światła, Gwiezdny Nurt [najlepsza ciocia na świecie]
Księżyce: 46
Mistrz: Wędrujące Światła (i Żbikopręga)
Płeć: kotka?
Zaimki: ona/jej, inne też ok
Rodzic: Wędrujące Światła, Gwiezdny Nurt [najlepsza ciocia na świecie]
orientalny krótkowłosy; czarno-rudy szylkret z przewagą czarnego, pomarańczowe oczy
ten współpasażer który zabawia pięciolatka siedzącego za tobą w samolocie żeby przez całą drogę nie kopał w twoje siedzenie
Babie Lato [S], Orzechowa Łapa [KW], Pies. [GK]
- Nie muszę, tu też widzę. Masz łysy placek za lewym uchem. - Wzruszyła ramionami. Pac, kamień poszybował w jego stronę. - Ja myślę, że brak odporności pomoże. Będę mogła się łączyć z nimi w bólu i w ogóle. Testować leki na sobie. Duży plus, wiesz? Kto inny wykaże ci więcej empatii niż drugi chory na to samo.
Zamilkła na chwilę, słuchając jak Orion jojczy nad swoim losem i rozważa pozbycie się Nie. raz na zawsze.
- Jak chcesz to byle szybciej, łapki już bolą od tego wędrowania, w dziurze będzie mi chłodniej chociaż. - Uderzyła go czołem w bark. Teraz jest czysta, teraz już może. - I nie będę musiała wybierać roli dla siebie. Same profity.
Księżyce: 124
Mistrz: Jaśniejący Płomień
Płeć: kocur
Zaimki: on/jego chyba że żart wymaga innych
wysoki, długowłosy oriental, cynamonowy point, białe znaczenia (plamka na czole, palce przednich łap), niebieskie oczy, często ma przy sobie kieszonkowy zegarek z łańcuszkiem
– Weź poproś w tej lecznicy o jakieś ziółka na wzrok jeszcze, co? Przykro ślepnąć w tak młodym wieku. – kamyczek towarzyszył im już ładny kawałek trasy, co chwilę zmieniając właściciela. Ciekawe czy dotrze z nimi do obozu. Póki co? Wszystko na to wskazywało. – Mhm, chorzy na pewno docenią, gdy ich osmarkasz. Zdecydowanie będą zachwyceni, będą dziękować przodkom za medyka co kicha ilekroć wiatr mocniej zawieje.
Albo ilekroć pada ofiarą próby utopienia, ale to szczegóły, szczególiki. Przesiał słowa Mróweczki i wydobył z nią najważniejszą informację o bólu łapek. Zmodyfikował lekko dalsze plany na dzień.
– No to w takim razie zapraszam, zaraz znajdziemy ci odpowiednią dziurę w drodze do obozu. – szturchnął ją przyjaźnie, na tyle lekko, aby się nie wywróciła i zaraz za Bujnym Janowcem odbił w stronę obozu. Na dzisiaj starczy jej tych atrakcji.
Księżyce: 46
Mistrz: Wędrujące Światła (i Żbikopręga)
Płeć: kotka?
Zaimki: ona/jej, inne też ok
Rodzic: Wędrujące Światła, Gwiezdny Nurt [najlepsza ciocia na świecie]
Księżyce: 46
Mistrz: Wędrujące Światła (i Żbikopręga)
Płeć: kotka?
Zaimki: ona/jej, inne też ok
Rodzic: Wędrujące Światła, Gwiezdny Nurt [najlepsza ciocia na świecie]
orientalny krótkowłosy; czarno-rudy szylkret z przewagą czarnego, pomarańczowe oczy
ten współpasażer który zabawia pięciolatka siedzącego za tobą w samolocie żeby przez całą drogę nie kopał w twoje siedzenie
Babie Lato [S], Orzechowa Łapa [KW], Pies. [GK]
Podreptała, sama, na Wzgórza zaraz po obiedzie, gdzie miała poczekać na swojego ulubionego emeryta starszyznę. Poprzedniego dnia, mimo zapewnień, niestety nie zakopał jej dziurze i wyglądało na to, że będzie musiała kontynuować trening. Chociaż istniał jeszcze cień szansy, że po prostu się nie zjawi, po tym jak wczoraj powiedziała mu że łysieje. Taka prawda, ot, nie jej wina, że tego nie widzi.
Księżyce: 124
Mistrz: Jaśniejący Płomień
Płeć: kocur
Zaimki: on/jego chyba że żart wymaga innych
wysoki, długowłosy oriental, cynamonowy point, białe znaczenia (plamka na czole, palce przednich łap), niebieskie oczy, często ma przy sobie kieszonkowy zegarek z łańcuszkiem
Wiecznie młody, wiecznie piękny i z tak bujną szatą, że starczyłoby jej na dwa koty, oriental zjawił się na Wyjących Wzgórzach. Nie w punkt o umówionej porze, bo zegarków i precyzyjnego pomiaru czasu leśne koty jeszcze nie wymyśliły, ale nie na tyle późno, by Mróweczka uschła z tęsknoty. Nazwijmy to darem, szóstym zmysłem wyczuł, że jest oczekiwany.
– Jak tam z twoją pamięcią, mróweczko? Masz trudności z zapamiętaniem ciągu losowych słów czy to żadne wyzwanie dla ciebie? – rzucił zamiast powitania i pytania o samopoczucie.
Księżyce: 46
Mistrz: Wędrujące Światła (i Żbikopręga)
Płeć: kotka?
Zaimki: ona/jej, inne też ok
Rodzic: Wędrujące Światła, Gwiezdny Nurt [najlepsza ciocia na świecie]
Księżyce: 46
Mistrz: Wędrujące Światła (i Żbikopręga)
Płeć: kotka?
Zaimki: ona/jej, inne też ok
Rodzic: Wędrujące Światła, Gwiezdny Nurt [najlepsza ciocia na świecie]
orientalny krótkowłosy; czarno-rudy szylkret z przewagą czarnego, pomarańczowe oczy
ten współpasażer który zabawia pięciolatka siedzącego za tobą w samolocie żeby przez całą drogę nie kopał w twoje siedzenie
Babie Lato [S], Orzechowa Łapa [KW], Pies. [GK]
- Zależy jak bardzo losowych. - Odpowiedziała ostrożnie. - Co tam kombinujesz? - Najchętniej poleżałaby jeszcze w trawie, może nawet poszła spać na moment. Orion mógłby jej na przykład opowiedzieć kolejną legendę do snu.
Księżyce: 124
Mistrz: Jaśniejący Płomień
Płeć: kocur
Zaimki: on/jego chyba że żart wymaga innych
wysoki, długowłosy oriental, cynamonowy point, białe znaczenia (plamka na czole, palce przednich łap), niebieskie oczy, często ma przy sobie kieszonkowy zegarek z łańcuszkiem
– Nic nie kombinuję. – zapewnił z niewinnym uśmiechem. Tylko że faktycznie nie miał w głowie nic niecnego, więc zaraz uzupełnił. – Zastanawiam się ile razy będziemy powtarzać kolejny punkt programu zanim zapamiętasz wszystkie imiona, to wszystko. Bo widzisz, obowiązkiem każdego wojownika jest znać tak zwane trójki klanowe. Przywódców, zastępców i medyków. Ale to pułapka, bo przez medyków, wszyscy rozumieją całe grono medyczne. – przeszedł koło niej, strzelając ją ogonem po uszach. – Zbieraj się, informacje najlepiej wchodzą do głowy w ruchu.
Nigdy nie był fanem tego stwierdzenia, ale jeszcze bardziej nie był fanem siedzenia w jednym miejscu, gdy miejsce to znajdowało się na terenie Wichru.
Księżyce: 46
Mistrz: Wędrujące Światła (i Żbikopręga)
Płeć: kotka?
Zaimki: ona/jej, inne też ok
Rodzic: Wędrujące Światła, Gwiezdny Nurt [najlepsza ciocia na świecie]
Księżyce: 46
Mistrz: Wędrujące Światła (i Żbikopręga)
Płeć: kotka?
Zaimki: ona/jej, inne też ok
Rodzic: Wędrujące Światła, Gwiezdny Nurt [najlepsza ciocia na świecie]
orientalny krótkowłosy; czarno-rudy szylkret z przewagą czarnego, pomarańczowe oczy
ten współpasażer który zabawia pięciolatka siedzącego za tobą w samolocie żeby przez całą drogę nie kopał w twoje siedzenie
Babie Lato [S], Orzechowa Łapa [KW], Pies. [GK]
Westchnęła i ciężko podniosła się z ziemi.
- Jaki jest sens ich zapamiętywania, skoro zaraz pewnie zeżrą ich szczury?
To zdecydowanie nie było coś, na co miała ochotę marnować zasoby mózgowe, a już szczególnie nie w taki ładny dzień jak dziś.
- Poza tym, co was obchodzą inne klany. Żyjecie osobno, polujecie osobno. Co oni tam robią za lasem mnie nie interesuje.
Księżyce: 124
Mistrz: Jaśniejący Płomień
Płeć: kocur
Zaimki: on/jego chyba że żart wymaga innych
wysoki, długowłosy oriental, cynamonowy point, białe znaczenia (plamka na czole, palce przednich łap), niebieskie oczy, często ma przy sobie kieszonkowy zegarek z łańcuszkiem
Kotka się podniosła, więc kierunek: Kamienista Przełęcz.
– Bo tego wymaga dobry zwyczaj. Poza tym, znając imiona, możesz skuteczniej gnębić napotkane na granicy patrole. Och, tak mi przykro, że Pomurnikowa Łapa została zjedzona, myślałem, że chociaż ona uniknie losu poprzedników, oby Ryjówkowa Łapa miała więcej szczęścia. – oriental kojarzył sporą część imion jeszcze przed dołączeniem do Wichru. Zwyczajnie lubił wiedzieć. A że ta wiedza przydawała się czasem w rozmowach, by nie musieć głupio pytać o kogo chodzi to tylko dodatkowa zaleta. – Widzisz, a powinno. Według legendy klany miały się spotykać w każdą pełnię księżyca by uczcić swoje założenie, podzielić ploteczkami i tak dalej. Teraz spotykają się okazjonalnie oczywiście, nikt nie ma aż tyle czasu do marnowania, ale wciąż powinno ciebie interesować czy sąsiad przypadkiem nie ma lepiej, wiesz? Skąd będziesz wiedziała komu źle życzyć w przeciwnym razie?
Księżyce: 46
Mistrz: Wędrujące Światła (i Żbikopręga)
Płeć: kotka?
Zaimki: ona/jej, inne też ok
Rodzic: Wędrujące Światła, Gwiezdny Nurt [najlepsza ciocia na świecie]
Księżyce: 46
Mistrz: Wędrujące Światła (i Żbikopręga)
Płeć: kotka?
Zaimki: ona/jej, inne też ok
Rodzic: Wędrujące Światła, Gwiezdny Nurt [najlepsza ciocia na świecie]
orientalny krótkowłosy; czarno-rudy szylkret z przewagą czarnego, pomarańczowe oczy
ten współpasażer który zabawia pięciolatka siedzącego za tobą w samolocie żeby przez całą drogę nie kopał w twoje siedzenie
Babie Lato [S], Orzechowa Łapa [KW], Pies. [GK]
Dobra, to zmienia postać rzeczy. Co prawda od gnębienia patroli miała Oriona, bardzo dobrze sobie poradzili z Krzyk, ale w sumie dodatkowa wiedza na temat leśnych kotków obrócona przeciw leśnym kotkom nie mogła zaszkodzić.
- Dobra, masz mnie. To co mam wiedzieć?
Co pełnię księżyca? Wszyscy? To awykonalne, nic dziwnego, że nie wyszło.
- Powiedzmy sobie szczerze, każdy będzie reklamował swój klan jak tylko może, i tak nic rozsądnego się nie dowiesz. Poza Wichrem oczywiście, wasz PR jest beznadziejny.
Księżyce: 124
Mistrz: Jaśniejący Płomień
Płeć: kocur
Zaimki: on/jego chyba że żart wymaga innych
wysoki, długowłosy oriental, cynamonowy point, białe znaczenia (plamka na czole, palce przednich łap), niebieskie oczy, często ma przy sobie kieszonkowy zegarek z łańcuszkiem
– Trójki klanowe i całe kadry medyczne wszystkich klanów. – powtórzył, usatysfakcjonowany tym, że udało się przekonać szylkretkę do wytężenia mózgu. I że akurat przekonał ją taki argument, to najważniejsze. – Ale na początek, pamiętasz już Wichrową, prawda? Roziskrzona Gwiazda, jej prawa łapa, Donośny Krzyk i samotna Niezapomniana Łapa w lecznicy.
Zerknął kontrolnie w stronę kotki, ale spodziewał się, że to nie będzie dla niej nic zaskakującego.
– Na mnie nie patrz. Nie życzyłbym żadnemu kotu dołączenia do tego cyrku. – Mrówka była wyjątkiem, bo byłaby szkoda, gdyby zdechła z głodu. Ale i tak wolał żeby świadomie podjęła tę decyzję, a nie łyknęła piękne kłamstwa. W międzyczasie pod ich łapami trawy zmieniły się w twardy grunt Kamienistej Przełęczy.
Księżyce: 46
Mistrz: Wędrujące Światła (i Żbikopręga)
Płeć: kotka?
Zaimki: ona/jej, inne też ok
Rodzic: Wędrujące Światła, Gwiezdny Nurt [najlepsza ciocia na świecie]
Księżyce: 46
Mistrz: Wędrujące Światła (i Żbikopręga)
Płeć: kotka?
Zaimki: ona/jej, inne też ok
Rodzic: Wędrujące Światła, Gwiezdny Nurt [najlepsza ciocia na świecie]
orientalny krótkowłosy; czarno-rudy szylkret z przewagą czarnego, pomarańczowe oczy
ten współpasażer który zabawia pięciolatka siedzącego za tobą w samolocie żeby przez całą drogę nie kopał w twoje siedzenie
Babie Lato [S], Orzechowa Łapa [KW], Pies. [GK]
Oho, skończyła się trawa. Teraz pod łapkami miała głównie nagrzane kamienie. Aż zbyt nagrzane.
- Chyba pamiętam. Na szczęście za wiele ich nie ma. Co dalej? - Pacnęła łapką luźny kamień po drodze. Potoczył się z chrzęstem wzdłuż drogi.
Księżyce: 124
Mistrz: Jaśniejący Płomień
Płeć: kocur
Zaimki: on/jego chyba że żart wymaga innych
wysoki, długowłosy oriental, cynamonowy point, białe znaczenia (plamka na czole, palce przednich łap), niebieskie oczy, często ma przy sobie kieszonkowy zegarek z łańcuszkiem
– Dalej moglibyśmy zacząć od Klanu Cienia, bo akurat zahaczamy krótko o granicę z nim. Ale myślę, że ich sobie zostawimy na koniec, zaczniemy od najprostszego. Od drugich sąsiadów Wichru, tych którzy śmierdzą rybami. Będziemy dzisiaj przechodzić koło nich zresztą. Przywódcą jest Łabędzia Gwiazda, zastępcą Nocny Szkwał, a medykiem Senny Świt. Powtórz. – polecił kotce, kierując ich dalej truchtem. Przed nimi znajdował się Płaski Głaz, a za nim Cztery Dęby, więc może wypadałoby zrobić króciutką przerwę na temat zgromadzeń. Tych nieodbywających się nigdy zgromadzeń.
Księżyce: 46
Mistrz: Wędrujące Światła (i Żbikopręga)
Płeć: kotka?
Zaimki: ona/jej, inne też ok
Rodzic: Wędrujące Światła, Gwiezdny Nurt [najlepsza ciocia na świecie]
Księżyce: 46
Mistrz: Wędrujące Światła (i Żbikopręga)
Płeć: kotka?
Zaimki: ona/jej, inne też ok
Rodzic: Wędrujące Światła, Gwiezdny Nurt [najlepsza ciocia na świecie]
orientalny krótkowłosy; czarno-rudy szylkret z przewagą czarnego, pomarańczowe oczy
ten współpasażer który zabawia pięciolatka siedzącego za tobą w samolocie żeby przez całą drogę nie kopał w twoje siedzenie
Babie Lato [S], Orzechowa Łapa [KW], Pies. [GK]
- Łabędzia Gwiazda, Nocny Szkwał i Senny Świt. - Powtórzyła mechanicznie, i powinna była to sobie zanotować w głowie, ale wleciało jednym uchem i wyleciało drugim. Orion przyspieszył zresztą, więc skupiała się bardziej na niepotykaniu o kamienie i rozglądaniu na boki niż czymkolwiek innym. Hmm, a w domu czekało zacienione legowisko...