#8
Skoro już się obrało pewną drogę, to należało ją przejść od początku do końca. Dlatego Wyjąca Wilczyca usłyszała takie, a nie inne prośby. Trening był czasem pomiędzy uczniem, a jego Mistrzem. Chodziło nie tylko o przyjazną atmosferę i pokazanie świata. Każdy Klan pielęgnował tradycje, wierzenia czy ustalenia. Tym bardziej opowieści Wojowniczki wywarły na Ścieżce ogromne wrażenie. Z jednej strony mogłaby powiedzieć, że powstanie terytoriów brzmiało niczym bajka. Z drugiej strony również doświadczyła czegoś podobnego co Wilczyca. Odwiedziła ją kocica, która od dawna biegała po Srebrnej Skórce. Dzięki Gwiezdnej Ścieżka dołączyła do Klanu Rzeki. Może Łabędź również brał te elementy pod uwagę parując je ze sobą...
-To brzmi całkiem niesamowicie. Z początku trudno uwierzyć w te słowa. Szczególnie dla takich jak ja. Jednak uważam, że ta historia jest prawdziwa. Mnie też odwiedziła pewna kocica w snach. Dlatego postanowiłam uwierzyć w Gwiezdny Klan.- Ścieżka postanowiła uchylić rąbka tajemnicy. Jednak nie chciała przedstawiać całej historii. Po prostu uznała, że każdy Gwiezdny miał swój powód. Zresztą powinny poruszyć jeszcze kilka innych spraw. Dlatego terminatorka słuchała dalej. Skoro przeszły do Kodeksu, to wypadałoby wykazać się jakąś minimalną wiedzą. Niestety Kręta Łapa mogła jedynie bazować na Nowym Świcie, jak również doświadczeniami Samotnika.
-Pierwszy punkt jest dość skomplikowany. Chodzi o to, żeby bronić Klanu Rzeki za wszelką cenę. W końcu tutaj jest twój dom, rodzina, przyjaciele, ale też historia, korzenie, ideały. Możemy się nie zgadzać, możemy się kłócić, możemy inaczej widzieć niektóre sprawy, jednak... to twój skrawek ziemi. Gdybyśmy nie byli lojalni, gdybyśmy kierowali się tylko emocjami, to moglibyśmy utracić swoje dziedzictwo. Przynajmniej tak myślę...- Kręta Łapa mówiła nieco ciszej. Mim wszystko głos miała pełen powagi. Przez krótki moment położyła uszy po sobie. Tak robiły psy, gdy czasami czegoś nie były pewne. No cóż... Terminatorka miała prawo błądzić. W końcu Wyjąca Wilczyca była tutaj, żeby ją nakierować, wskazać prawidłowy szlak. Ścieżka po prostu podeszła do tematu intuicyjnie. Miała cichą nadzieję, że dobrze...
-Te dwa następne są dość proste. Gdybyśmy wchodzili na tereny innych, to po co nam zasady, granice, ustalenia. Obowiązuje nas pewne prawo i każdy powinien go przestrzegać. Szczególnie, że pory roku bywają czasami ciężkie. Zatem każdy Klan walczy o przetrwanie i zapewnienie wszystkim mieszkańcom jak najlepszych warunków. Zabieranie pożywienia może skutkować osłabieniem nie tylko kotów, ale też stosunków pomiędzy Klanami. Brak jedzenia natomiast wpływa na zdrowie, ilość kotów, ich kondycję.- Tutaj Kręta Łapa posiłkowała się dawnym życiem wśród Nowego Świtu. Większość Klanów łączył wspólny mianownik. Różniły je wyłącznie szczegóły. Dlatego kocica postawiła taką, a nie odmienną tezę. Oczywiście cały czas zerkała w kierunku Mistrzyni. Chciała wiedzieć, jeśli popełniła błąd.
-Natomiast dawanie jedzenia starszym i kociakom, to zapewnienie bytu dla tych najsłabszych. Tych co sami nie mogą sobie poradzić z różnych względów. Kociaki jeszcze nie mają odpowiednich umiejętności. Mimo wszystko stanowią dobrobyt Klanu. Starszyzna natomiast no... ma swoje księżyce. Takie koty mogą już nie domagać, a drapieżniki bywają niebezpieczne. Temu gronu należy się natomiast szacunek za ich wiedzę, doświadczenie, umiejętności i wkład w życie Klanu, gdy byli jeszcze w swojej świetności.- Kocica zakończyła swój wywód cichym westchnięciem. Zabrakło jej nieco tchu. Szczególnie, że omówiły dopiero kilka punktów. Zrozumienie całości Kodeksu stanowiło jedną stronę monety. Zapamiętanie wszystkiego było drugą...
[Obrazek: BNrZ8GS.png]
When all inside you burns like a star
It's after you burn out that you are
Reborn again, reborn again
And maybe if you called out for help
Then I could help you outrun yourself
Come run again, we'll run again
[Obrazek: 1CtfhT2.png]
LVL 4 10 / 300
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
12
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W