#12
Czy naprawdę każdy kot przestrzegał zasad jota w jotę? Niekoniecznie... Inaczej wcale by dziś nie rozmawiały. Szczególnie, gdyby każdy dbał tylko o swój Klan czy terytoria. Ścieżka rozumiała o co chodziło w Kodeksie. Każdy punkt wolał wręcz: samodyscyplina, jak również silna wola. Większość młodych kotów potrzebowała sprawdzić siebie oraz swoje możliwości. Komuś mogło wpaść coś głupiego do głowy. Bądź ktoś mógł coś zrobić niechcący. Dlatego powstały zasady, żeby wyciągnąć lekcję z historii poprzednich pokoleń. Jednak wątpiła czy ktoś tam czegoś nie skubnął, gdy akurat nikt nie patrzył. Bądź nie upolował czegoś ponad miarę, żeby tylko poćwiczyć. Trudno! Kocica nie zamierzała niczego kwestionować. Przyjmowała wszystko na grzbiet. Młodość przeminęła dawno temu, a teraz należało trochę zmądrzeć na stare lata.
-Milczenie? Całą noc? To brzmi po prostu jak nocne czuwanie. Pewnie sprawdzana jest cierpliwość takiego kota. Może nawet to swego rodzaju pożegnanie. Młody kot wchodzi wtedy w dorosłość. Z tego co rozumiem przestaje być Łapą, a zaczyna być Wojownikiem.- Ścieżka znów powiedziała pierwsze co przyszło na myśl. Generalnie uznała ten zwyczaj za całkiem pożyteczny. Podczas czuwania każdy kot mógł się zastanowić. Konkretnie nad czym? Swoją rolą w Klanie, ogólnie życiem, jak również drogą którą powinno się kroczyć. Takie filozoficzne "bajdurzenie" zawsze zajmowało łepek kocicy.
-Jeśli chodzi o pasowanie zastępcy, to chyba rozumiem. Po prostu klanowy zastępca ma być dostępny dla wszystkich. Tak jak przywódca, tak? Służyć radą, pomocą, a samemu mieć doświadczenie. Owszem może być kot nauczony wszystkiego. Jednak ten sam kot niekoniecznie umie tę wiedzę przekazać dalej. Natomiast jest to kluczowe w kryzysowych momentach. Trzeba umieć zarządzać pozostałymi kotami, wiedzieć co, jak, gdzie, po co.- Kręta Łapa nadal bazowała na doświadczeniu z Nowego Świtu. Tam zdecydowanie brakowało takiej roli. Szkoda, bo gdyby istniała... może los byłby łaskawszy. Wcale nie chodziło o odbudowanie ich domostwa. Bardziej żałowała kotów, które poległy. No cóż... Ona sama uniknęła podobnego losu. Właściwie zastanawiało ją jedno. Czy ktoś bardzo młody również mógł zostać zastępcą? Czy Wojownik naprawdę umiał udźwignąć tę rolę przygotowując jednego terminatora? Czy tutaj nie było potrzeba więcej doświadczenia? Szczególnie, że niektóre koty lubiły swoje towarzystwo. Natomiast inne wręcz przeciwnie co mogło wpływać na wybór Gwiazdy...
-Jeśli natomiast mówimy o śmierci... Chyba chodzi o zapewnienie trwałości dla Klanu. Gdyby jakiś pozostał bez swojego przywódcy, to mógłby zapanować swego rodzaju chaos. Koty mogłyby się zacząć bić między sobą. Brakowałoby kogoś kto wskazuje drogę, trzyma w ryzach i chroni od złego.- Kocica dodała na zakończenie. Znów patrzyła wprost na pyszczek Wyjącej Wilczycy. Ciekawiło ją ile jeszcze Kodeks miał podpunktów. Generalnie wszystkie dawały do myślenia.
[Obrazek: BNrZ8GS.png]
When all inside you burns like a star
It's after you burn out that you are
Reborn again, reborn again
And maybe if you called out for help
Then I could help you outrun yourself
Come run again, we'll run again
[Obrazek: 1CtfhT2.png]
LVL 4 10 / 300
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
12
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W