25.11.2025 18:07
Ah, kolejne potwierdzenie prastarości Zgromadzeń. Do tego coś o rysiach, przeprowadzkach… Wszystko brzmiało ciekawie, ale trzeba było chociaż spróbować skupić się bieżącym temacie, w tym wypadku kodeksu. Przytaknął więc, przyjmując informacje do głowy.
Wtem, potwory..? Potwory! Jeden z nich chyba nawet śmignął wzdłuż Grzmiącej Ścieżki, przysłonięty w pewnym stopniu przez brzozy. Rząd tych drzew działał trochę jak strażnicy dla Klanu Rzeki, jednak mogłoby być ich tu trochę więcej, by lepiej odgrodzić się od śmierdzących potworów. – …Ale nigdy nie zdarzyło się, aby potwór wszedł do lasu, prawda? Zostają na Grzmiącej Ścieżce, prawda..? – Zapytał szybko, bardzo chętnie przyspieszając, zgodnie z tempem Mistrza. Powiedzieć, że to miejsce ma urok byłoby lekką przesadą, ale na pewno było w nim coś interesującego. Teraz jednak młody terminator wolał zobaczyć jakie jeszcze tereny Klan ma do zaoferowania.
No dobrze, nadeszła pora na kontynuację kodeksu. Fala informacji ze strony Nocnego Szkwału uderzyła prosto w młodego, który próbował wszystko wyłapać i upchnąć gdzieś wewnątrz czaszki. Zabijanie tylko by się pożywić? Nie miał z tym problemu, wręcz mu się podobało. Tak samo z dziękowaniem Gwiezdnym, na to zawsze pewnie znajdzie się powód, obojętnie czy łowy byłyby udane, czy nie. Znowu, ograniczanie zabijania jak najbardziej pokrywało się z tym, co Wilczomlecz uważał za słuszne, chociaż zastrzygł uszami na sprostowanie, że istnieją koty wyjęte spod kodeksu. Czy nie lepiej każdego traktować tak samo honorowo?
Punkt co do wieku terminatorów rzeczywiście nie był zaskakujący, jednak kolejny wrzucił już młodzika w wir rozważań. Jak się okazuje był to też pierwszy punkt kodeksu – zdecydowanie będzie musiał go sobie dobrze poukładać w głowie gdy skończą dzisiejszy trening. Automatycznie otworzył pysk by rzucić pierwsze pytanie jakie przyszło mu do głowy, szybko jednak się zatrzymał, w końcu Mistrz nie skończył jeszcze mówić. Ba, na sam koniec nawet dał młodzikowi zadanie, ale związane z innym, ostatnim punktem kodeksu. – Hmm, w Chruśniaku jest to śmieszne legowisko pieszczocha… Jęczmienne Ziarno opowiadał mi kiedyś, że ma związek z dwunogami, ale nie do końca wtedy rozumiałem. Czy chodzi o to, że klanowy Wojownik nie może wchodzić w kontakt z dwunogami? Między innymi aby nie zostać porwanym… – Czuł, że leje wodę, ale pod koniec przypomniała mu się historia Ćmiej Gwiazdy. Wierzył więc, że chociaż w jakimś procencie powiedział cokolwiek z sensem.
Wtem, potwory..? Potwory! Jeden z nich chyba nawet śmignął wzdłuż Grzmiącej Ścieżki, przysłonięty w pewnym stopniu przez brzozy. Rząd tych drzew działał trochę jak strażnicy dla Klanu Rzeki, jednak mogłoby być ich tu trochę więcej, by lepiej odgrodzić się od śmierdzących potworów. – …Ale nigdy nie zdarzyło się, aby potwór wszedł do lasu, prawda? Zostają na Grzmiącej Ścieżce, prawda..? – Zapytał szybko, bardzo chętnie przyspieszając, zgodnie z tempem Mistrza. Powiedzieć, że to miejsce ma urok byłoby lekką przesadą, ale na pewno było w nim coś interesującego. Teraz jednak młody terminator wolał zobaczyć jakie jeszcze tereny Klan ma do zaoferowania.
No dobrze, nadeszła pora na kontynuację kodeksu. Fala informacji ze strony Nocnego Szkwału uderzyła prosto w młodego, który próbował wszystko wyłapać i upchnąć gdzieś wewnątrz czaszki. Zabijanie tylko by się pożywić? Nie miał z tym problemu, wręcz mu się podobało. Tak samo z dziękowaniem Gwiezdnym, na to zawsze pewnie znajdzie się powód, obojętnie czy łowy byłyby udane, czy nie. Znowu, ograniczanie zabijania jak najbardziej pokrywało się z tym, co Wilczomlecz uważał za słuszne, chociaż zastrzygł uszami na sprostowanie, że istnieją koty wyjęte spod kodeksu. Czy nie lepiej każdego traktować tak samo honorowo?
Punkt co do wieku terminatorów rzeczywiście nie był zaskakujący, jednak kolejny wrzucił już młodzika w wir rozważań. Jak się okazuje był to też pierwszy punkt kodeksu – zdecydowanie będzie musiał go sobie dobrze poukładać w głowie gdy skończą dzisiejszy trening. Automatycznie otworzył pysk by rzucić pierwsze pytanie jakie przyszło mu do głowy, szybko jednak się zatrzymał, w końcu Mistrz nie skończył jeszcze mówić. Ba, na sam koniec nawet dał młodzikowi zadanie, ale związane z innym, ostatnim punktem kodeksu. – Hmm, w Chruśniaku jest to śmieszne legowisko pieszczocha… Jęczmienne Ziarno opowiadał mi kiedyś, że ma związek z dwunogami, ale nie do końca wtedy rozumiałem. Czy chodzi o to, że klanowy Wojownik nie może wchodzić w kontakt z dwunogami? Między innymi aby nie zostać porwanym… – Czuł, że leje wodę, ale pod koniec przypomniała mu się historia Ćmiej Gwiazdy. Wierzył więc, że chociaż w jakimś procencie powiedział cokolwiek z sensem.
10
Siła
S
15
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W