#63
Uśmiechnęła się delikatnie, spotkanie tak miłej istoty na start nowego życia z pewnością było darem od losu. Przecież równie dobrze mogła trafić na jakiegoś kota, który wykorzystałby jej dezorientację w nowej sytuacji. W najgorszej sytuacji, ktoś mógłby ją zwyczajnie zamordować i na tym skończyłaby się jej przygoda w dziczy.
Zamiast tego trafiła na niezwykle przyjazną kotkę, która wyglądała jakby niejeden bój miała za sobą. Może to było powodem jej dobroci? Widziała za dużo złego i nie chciała tego więcej doświadczać, było to prawdopodobne. Chociaż oczywistym było, że kotka może tylko udawać pomocną, to musiała zaryzykować. Niestety czasem rozsądniejsza opcja, wymagała podjęcia pewnego ryzyka.
— Dziękuję, że chcesz mi pomóc. Mimo wszystko, chciałabym móc ci się jakoś odwdzięczyć. Mam nadzieję, że spotkamy się w przyszłości i będę w stanie dać ci coś w zamian. — Była zbyt honorowa, by zwyczajnie wykorzystać jej domniemaną dobroduszność. W końcu z pewnością większości kotów było tu ciężko, a ona robiła sobie dodatkową konkurencję w jej postaci. — Cotangens, nie miałam jeszcze czasu by pomyśleć nad jakimś innym. Być może w przyszłości znajdę coś godniejszego od tego miana, w tej chwili imię nie wydaje mi się najważniejsze. — Z pewnością dobrze byłoby się odciąć od swojej przeszłości, jednak aby był sens w robieniu tego, musiała nauczyć się jak przeżyć na własną łapę dłużej niż dzień.
— Musiałaś mieć więc wiele szczęścia, aby przeżyć z takimi ranami bez leczenia. Musisz mieć silny organizm. — W sumie czy takie rany bez leczenia nie powinny być śmiertelne? Z pewnością przeszkadzały jej w polowaniach, a w takim miejscu nie jest również ciężko o zakażenie. Umiejętności lecznicze kotów wydawały jej się też zbyt ograniczone, jak na taki stopień obrażeń. Doszła, więc do wniosku, że najpewniej weterynarz zajął się jej leczeniem. — Jeśli chodzi o zdobywanie wiedzy to nie musisz się o to obawiać. Planuję wiedzieć jak najwięcej. — A już teraz wiedziała wiele. — A więc co powinnam wiedzieć bądź umieć na początek? — spytała. Była to dla niej strasznie dziwna sytuacja. Proszenie kogoś o pomoc, godziło w jej godność, ale nie mogła zrobić nic innego jeśli chciała przeżyć.
[Obrazek: B4PW7hk.png]
*Haha, coming to see me was a smart move. Maybe you aren't as dumb as I had thought?
LVL 1 30 / 100
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
5
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
50
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W