02.12.2025 23:07
– Czyyyli… To w sumie dobrze, że Wyjąca Wilczyca została wygnana..? – Nie powstrzymał się od ostatniego stwierdzenia, które brzmiało bardziej jak pytanie. No bo technicznie była już wtedy samotniczką?? Chociaż bycie klanowym wygnańcem też chyba nie brzmi najlepiej, zwłaszcza nie tak neutralnie jak po prostu zwykły samotnik.
Zmarszczył brwi w intensywnym, niemal komicznym skupieniu, gdy otrzymał instrukcje odnośnie swojego wychodzenia poza granice Klanu. Nie kwestionował decyzji, ba, nawet nie czuł się jakkolwiek uwiązany, bo i tak nie zwiedził jeszcze wszystkich terenów Rzeki. Miło jednak, że gdy zostanie wojownikiem to droga wolna do dalszej eksploracji. – Zrozumiano! – Odpowiedział tak, jakby reagował na rozkaz. Starał się wydobyć z siebie poważniejszy głos, ale zdecydowanie jest to jeszcze coś nad czym będzie musiał popracować.
Oh. Oooh, to takie miejsce. Takie, żeby się tam z kimś przejść. Kimś takim ważnym. Normalnie mógłby jeszcze dyskutować, że i tak warto wpierw samemu pójść by wybadać teren i ocenić, ale skoro Zastępca tak mówi… Co tam wcześniej było mówione o bezgranicznym zaufaniu do władzy?
Po szturchnięciu w bark zaśmiał się tylko głupiutko, nie do końca wiedząc co powiedzieć. Od utonięcia w myślach zdecydowanie niezwiązanych z treningiem uratowało go kolejne pytanie Nocnego Szkwału. Odchrząknął i zastanowił się chwilę. – Hmm… Są łasice i… na pewno lisy. Łasice są małe i trochę jak szczury, tylko długie. A lisy są duże, większe niż kot i rude. – Powoli odpowiadał. Na pewno było tego więcej, czy Srebrzyste Jezioro o jakichś jeszcze nie opowiadało? – O, jeszcze psy! Ale tutaj wiem tylko, że są niebezpieczne… – No i że są jak małe wilki, cokolwiek rodzicie chcieli mu tym przekazać.
Zmarszczył brwi w intensywnym, niemal komicznym skupieniu, gdy otrzymał instrukcje odnośnie swojego wychodzenia poza granice Klanu. Nie kwestionował decyzji, ba, nawet nie czuł się jakkolwiek uwiązany, bo i tak nie zwiedził jeszcze wszystkich terenów Rzeki. Miło jednak, że gdy zostanie wojownikiem to droga wolna do dalszej eksploracji. – Zrozumiano! – Odpowiedział tak, jakby reagował na rozkaz. Starał się wydobyć z siebie poważniejszy głos, ale zdecydowanie jest to jeszcze coś nad czym będzie musiał popracować.
Oh. Oooh, to takie miejsce. Takie, żeby się tam z kimś przejść. Kimś takim ważnym. Normalnie mógłby jeszcze dyskutować, że i tak warto wpierw samemu pójść by wybadać teren i ocenić, ale skoro Zastępca tak mówi… Co tam wcześniej było mówione o bezgranicznym zaufaniu do władzy?
Po szturchnięciu w bark zaśmiał się tylko głupiutko, nie do końca wiedząc co powiedzieć. Od utonięcia w myślach zdecydowanie niezwiązanych z treningiem uratowało go kolejne pytanie Nocnego Szkwału. Odchrząknął i zastanowił się chwilę. – Hmm… Są łasice i… na pewno lisy. Łasice są małe i trochę jak szczury, tylko długie. A lisy są duże, większe niż kot i rude. – Powoli odpowiadał. Na pewno było tego więcej, czy Srebrzyste Jezioro o jakichś jeszcze nie opowiadało? – O, jeszcze psy! Ale tutaj wiem tylko, że są niebezpieczne… – No i że są jak małe wilki, cokolwiek rodzicie chcieli mu tym przekazać.
10
Siła
S
15
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W