#18
Odetchnął lekko, gdy przywódca ruszył za nim zamiast wycofać się z oferty. Co prawda, gdy odpadła ta troska, zwolniło się miejsce dla nowych, ale dzielnie starał się je ignorować jak najdłużej. Szczególnie, że zaraz też Łabędzia Gwiazda wytyczył im cel wycieczki, a Popiołek mógł się zastanowić czy potrafi bez trudu odtworzyć prowadzącą tam trasę bez trudu. A zaraz potem pojawiło się pytanie, które już w ogóle wymagało pełni Popiołkowych zasobów myślowych. Chociaż jeszcze przed nim...
– Dlaczego ulubione? Tam się lepiej łowi czy...? – zawiesił niedokończone pytanie, bo nie wiedział jakie inne opcje wchodziły w grę. Zaś najważniejszego pytania dnia nie mógł zbyć krótkim no tak jak mnie uczyłeś, szczególnie gdy istniała możliwość, że coś przekręcił, zapamiętał nie do końca tak jak było w rzeczywistości. – To na początek znajduję sobie miejsce. W sensie chodzi o jakiś kamień czy korzeń nad wodą żeby sobie usiąść i żeby było trochę głębiej niż przy samym brzegu. Ale koniecznie tak bym nie rzucał cienia na wodę jak już usiądę, bo cień płoszy ryby i najlepiej siedzieć pod słońce. I jak już znajdę takie miejsce to zanurzam łapę, czasami ogon, ale wolę łapę, do wody i czekam aż jakaś ryba się zainteresuje. – po prostu wiedzą, że nie jestem ani trochę interesujący – I czekanie jest trudne, no bo trzeba zachować całkowity bezruch najlepiej, ale nie wstrzymywać oddechu, bo zawsze potem się bierze głębszy wdech i to już jest ruch, który może spłoszyć ryby. Ale i tak czasem wstrzymuję oddech, gdy widzę że ryba podpływa, no bo... nie chcę się wcale ruszać. I liczę na to, że podpłynie zanim będę musiał znowu oddychać. Ale czekam aż skubnie mnie w ogon czy łapę i wtedy próbuję wbić jej pazury w bok i wyciągnąć ponad powierzchnię wody. – przedstawił teorię możliwie dokładnie, wspominając o wszystkim co uznawał za istotne podczas swoich podejść. I wydawało mu się, że naprawdę rozumiał jak to powinno działać, ale gdy już tak wszystko powiedział... nadeszło zwątpienie. Spojrzał na szarą mordkę. – Bo tak się powinno łowić, prawda?

In the { full moon's } light
— I listen. to the stream —
and in between the silence . . .
. . . . . . . . . ˏˋ°•*⁀➷ hear you calling me
[Obrazek: iZiRr60.gif]
But I don't know where I am. . . . . . .
. . . . .and I don't trust who I've been
╭────── · ☾ · ──────╮
And if I come home . . .
how will I ever leave?

╰────── · ☾ · ──────╯
LVL 3 110 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
10
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W