Księżyce: 76
Mistrz: Ostry Szpon
Płeć: płeć w płynie [amab]
Zaimki: on/jego, ona/jej
Matka: Przepiórcza Pieśń
Ojciec: Nocny Szkwał
Trwałe urazy: blizna na szyi, asymetryczny chód (nierówne zrośnięcie prawej, przedniej łapy), bóle lewego oka i męty po lewej stronie pola widzenia
Księżyce: 76
Mistrz: Ostry Szpon
Płeć: płeć w płynie [amab]
Zaimki: on/jego, ona/jej
Matka: Przepiórcza Pieśń
Ojciec: Nocny Szkwał
Trwałe urazy: blizna na szyi, asymetryczny chód (nierówne zrośnięcie prawej, przedniej łapy), bóle lewego oka i męty po lewej stronie pola widzenia
Od początku widać, że prawdopodobnie odziedziczył budowę ciała po rodzinie ze strony ojca, gdzie wiele było dużych, silnych kotów. I on ma zadatki na wyrośnięcie na takiego w przyszłości, chociaż na razie pozostaje jedynie dość okrągłą kluseczką, której objętości dodatkowo dodaje puchate, długie futro. Jeśli chodzi o jego kolor, po samych narodzinach można było je uznać za całkiem białe, jednak po kilku dniach zaczęło nabierać innych barw, biel pozostawiając jedynie na stopach wszystkich łap, szyi oraz pyszczku, gdzie tworzy jakby kształt trójkąta z czubkiem znajdującym się między oczami. W innych częściach zaczęło przyjmować przede wszystkim odcienie szarości, w różnym natężeniu, ciemniejsze przede wszystkim na głowie, nogach oraz ogonie, na których widoczne są również pręgi. Wchodząc w bardziej dokładne określenia, Kałużę można nazwać niebieskim srebrnym pointem. Całego obrazu kociaka dopełniają jeszcze okrągłe, niebieskie oczy, które pozostaną również w podobnym kolorze, gdy będzie już starszy.
Zapowiada się na urocze, miłe stworzenie, które nie powinno sprawiać swoim rodzicom większych problemów. Jest wesoły i bardzo optymistyczny, pozytywnie podchodzi do wszystkich napotkanych kotów. Mówi całkiem dużo, o wszystkim co akurat ją zainteresuje, a interesuje i ekscytuje ją właściwie większość rzeczy, chociaż zdarza się jej również zamyślić i przestać się odzywać całkowicie. Poza tym jest też dość niezdarny i zapominalski, wydaje się mieć trudności ze skupieniem się przez dłuższy czas na jednym zadaniu. Jak na razie jednak nie przejmuje się tym zbytnio, wierząc, że w przyszłości zostanie świetnym wojownikiem. Kocha całą swoją rodzinę, w tym oczywiście również rodziców, których stara się słuchać najlepiej jak potrafi. Wolałaby przecież nie łamać żadnych zasad i nie powodować kłopotów. Chociaż czy zawsze wychodzi jej to idealnie, to już inna sprawa.
- Wtedy… Gwiezdny Klan nie będzie zadowolony, ale nie wiem, co dokładnie się stanie, bo jednak przywódcy starają się tego trzymać. - I chyba lepiej było nie sprawdzać. Czy takiemu przywódcy od razu byłaby odebrana władza? Czy może jednak z początku dostałby jakieś ostrzeżenie? Całe szczęście, że w klanie Rzeki absolutnie nikt nie doprowadziłby do takiej sytuacji. - Zgromadzenia odbywają się podczas pełni księżyca z woli przywódców, gdy trwa rozejm. Nikt nie zdecydował się na zwołanie żadnego już od bardzo dawna, ale odbywały się przy Czterech Dębach, tam pójdziemy innego dnia. Każdego dnia granice klanu muszą być sprawdzone i oznaczone, a każdego, kto je przekroczy, należy przegonić. - Powoli zbliżali się do końca Kodeksu, a wraz z nim i do końca dzisiejszego spaceru, jednak przed tym powinni zobaczyć jeszcze kilka punktów - Gdyby pójść teraz w kierunku naszego Obozu, przeszłoby się przez Mszar. Jednak my, idąc dalej wzdłuż granicy, będziemy za to przechodzić obok Kwiecistej Łąki.
Love run,love run,love run,love run For all the things you wished you'd done
Run for all you know that’s coming
Run to show love's worth running to
Drobny i smukły, niebieski dymny kocur, trochę podrósł i z pewnością nie przypomina kulki. Pysk i budowę ma typowo Europejską, wzrostu również jest przeciętnego. Prawe oko ma niebieskie, jak matka, a lewe żółte, jak ojciec. Nosek ma różowy nakrapiany trzema ciemno brązowymi plamkami.
Mimo braku pręg, przy odpowiednim świetle, da się zauważyć lekko rozmyte wzory na futrze. Uroku dodaje mu duża ilość białych znaczeń, czynią go nietypowym. Znajdują się one na całym ciele, zaczynając od prawej strony pyszczka, ciągnąc się przez białą brodę i brzuch oraz ciapki na plecach, na końcówce ogona kończąc. Plamy są poszarpane i nieregularne. Również łapki ma pokryte bielą, wyglądają jakby przed chwilą biegał po śniegu. Skarpetki ma nie do pary, prawy przód zaczyna się robić biały, trochę poniżej łokcia, a prawy tył poniżej okolic stawu skokowego, lewy przód i tył chociaż podobnie w oko nadgarstka i stępu, to od tej ostatniej, wychodzi plama pokrywająca połowę długości łapy.
Długie futro ma wiecznie w nieładzie, często da się w nim znaleźć wplątane liście, gałęzie, pióra i wszystko inne co było po drodze.
— Hmmm sądzisz, że ktoś ze starszych kotów lub z innych klanów może coś o tym wiedzieć? — Gniew Klanu Gwiazdy brzmiał strasznie ogólnie, a on wolałby wiedzieć jak dokładnie mógłby to wyglądać.
— Szkoda, brzmi to na ciekawe wydarzenie. — Lekko posmutniał, by chwile później się obudzić. — Nie mogę się doczekać! — Miauknął radośnie.
— Patrole też będzie wyznaczać zastępca, tak? — Wolał się upewnić, nie chciał przypadkiem ominąć swojego patrolu. Nie dość, że straciłby okazje na zwiedzanie terenów i poznanie innych kotów, to zawiódłby swoich przyjaciół z klanu.
Skinął głową, z pewnością zapamięta to miejsce i będzie chciał je odwiedzić podczas jakiegoś polowania w Porze Zielonych lub Nowych Liści.
Księżyce: 76
Mistrz: Ostry Szpon
Płeć: płeć w płynie [amab]
Zaimki: on/jego, ona/jej
Matka: Przepiórcza Pieśń
Ojciec: Nocny Szkwał
Trwałe urazy: blizna na szyi, asymetryczny chód (nierówne zrośnięcie prawej, przedniej łapy), bóle lewego oka i męty po lewej stronie pola widzenia
Księżyce: 76
Mistrz: Ostry Szpon
Płeć: płeć w płynie [amab]
Zaimki: on/jego, ona/jej
Matka: Przepiórcza Pieśń
Ojciec: Nocny Szkwał
Trwałe urazy: blizna na szyi, asymetryczny chód (nierówne zrośnięcie prawej, przedniej łapy), bóle lewego oka i męty po lewej stronie pola widzenia
Od początku widać, że prawdopodobnie odziedziczył budowę ciała po rodzinie ze strony ojca, gdzie wiele było dużych, silnych kotów. I on ma zadatki na wyrośnięcie na takiego w przyszłości, chociaż na razie pozostaje jedynie dość okrągłą kluseczką, której objętości dodatkowo dodaje puchate, długie futro. Jeśli chodzi o jego kolor, po samych narodzinach można było je uznać za całkiem białe, jednak po kilku dniach zaczęło nabierać innych barw, biel pozostawiając jedynie na stopach wszystkich łap, szyi oraz pyszczku, gdzie tworzy jakby kształt trójkąta z czubkiem znajdującym się między oczami. W innych częściach zaczęło przyjmować przede wszystkim odcienie szarości, w różnym natężeniu, ciemniejsze przede wszystkim na głowie, nogach oraz ogonie, na których widoczne są również pręgi. Wchodząc w bardziej dokładne określenia, Kałużę można nazwać niebieskim srebrnym pointem. Całego obrazu kociaka dopełniają jeszcze okrągłe, niebieskie oczy, które pozostaną również w podobnym kolorze, gdy będzie już starszy.
Zapowiada się na urocze, miłe stworzenie, które nie powinno sprawiać swoim rodzicom większych problemów. Jest wesoły i bardzo optymistyczny, pozytywnie podchodzi do wszystkich napotkanych kotów. Mówi całkiem dużo, o wszystkim co akurat ją zainteresuje, a interesuje i ekscytuje ją właściwie większość rzeczy, chociaż zdarza się jej również zamyślić i przestać się odzywać całkowicie. Poza tym jest też dość niezdarny i zapominalski, wydaje się mieć trudności ze skupieniem się przez dłuższy czas na jednym zadaniu. Jak na razie jednak nie przejmuje się tym zbytnio, wierząc, że w przyszłości zostanie świetnym wojownikiem. Kocha całą swoją rodzinę, w tym oczywiście również rodziców, których stara się słuchać najlepiej jak potrafi. Wolałaby przecież nie łamać żadnych zasad i nie powodować kłopotów. Chociaż czy zawsze wychodzi jej to idealnie, to już inna sprawa.
- Możliwe. Ale jeśli coś takiego się stało, to nikt nie przekazał nam o tym oficjalnych informacji. - Raczej nie było się czym chwalić. Jednak jednocześnie Kałuża starała się wierzyć w dobroć innych klanów i to, że tamtejsza władza starała się wypełniać odpowiednio wszystkie panujące w lesie zasady. - Tak, to należy przede wszystkim do obowiązków zastępcy. Już niewiele nam zostało do końca Kodeksu, następne zasady są o tym, że wojownik nie może opuścić kociaka, który potrzebuje pomocy, nawet jeśli jest z innego klanu. I o tym, że słowo przywódcy jest prawem. Poza tym honorowy wojownik nie potrzebuje zabijać innych, jednak jest to dozwolone w samoobronie lub przypadku kotów wyjętych spod Kodeksu. I na koniec - wojownik odrzuca wygodne życie pieszczoszka. - I rzeczywiście cały Kodeks został omówiony. A to oznaczało, że chyba można było kończyć, szczególnie, że i pod względem terenów niedługo zbliżał by się punkt, gdzie trzeba by przejść na drugą stronę rzeki. To można było zostawić na inny dzień. - Tu przy granicy znajduje się Kolczasty Bez, a my pójdziemy z powrotem do Obozu, wystarczy tyle spaceru na dzisiaj.
Love run,love run,love run,love run For all the things you wished you'd done
Run for all you know that’s coming
Run to show love's worth running to
Drobny i smukły, niebieski dymny kocur, trochę podrósł i z pewnością nie przypomina kulki. Pysk i budowę ma typowo Europejską, wzrostu również jest przeciętnego. Prawe oko ma niebieskie, jak matka, a lewe żółte, jak ojciec. Nosek ma różowy nakrapiany trzema ciemno brązowymi plamkami.
Mimo braku pręg, przy odpowiednim świetle, da się zauważyć lekko rozmyte wzory na futrze. Uroku dodaje mu duża ilość białych znaczeń, czynią go nietypowym. Znajdują się one na całym ciele, zaczynając od prawej strony pyszczka, ciągnąc się przez białą brodę i brzuch oraz ciapki na plecach, na końcówce ogona kończąc. Plamy są poszarpane i nieregularne. Również łapki ma pokryte bielą, wyglądają jakby przed chwilą biegał po śniegu. Skarpetki ma nie do pary, prawy przód zaczyna się robić biały, trochę poniżej łokcia, a prawy tył poniżej okolic stawu skokowego, lewy przód i tył chociaż podobnie w oko nadgarstka i stępu, to od tej ostatniej, wychodzi plama pokrywająca połowę długości łapy.
Długie futro ma wiecznie w nieładzie, często da się w nim znaleźć wplątane liście, gałęzie, pióra i wszystko inne co było po drodze.
— Dobra, zapamiętam i będę sobie powtarzać! — Raczej nie miał zastrzeżeń do tej części kodeksu. Tekst o kotach poza Kodeksem średnio mu się podobał., ale nie mógł nic z tym zrobić. On miał wolną wolę i nie musiał zabijać innych, jeśli życie kogoś innego nie byłoby na szali. Chociaż wtedy jakby uratował kogoś, kosztem życia innego kota, z pewnością sam by nie wytrzymał.
— Dobrze — skinął głową. Było to już trochę za dużo emocji jak na jeden dzień. Nawet on mógł stwierdzić, że powoli brakuje mu sił. Było mu trochę przykro, że to już koniec, ale będzie mieć jeszcze wiele okazji, by pozwiedzać tereny! No i wolałby. aby Kałuża nie znosił go pół przytomnego, po zbyt długim wędrowaniu.
Trochę mniej skocznym krokiem szedł za nią do obozu.
Księżyce: 76
Mistrz: Ostry Szpon
Płeć: płeć w płynie [amab]
Zaimki: on/jego, ona/jej
Matka: Przepiórcza Pieśń
Ojciec: Nocny Szkwał
Trwałe urazy: blizna na szyi, asymetryczny chód (nierówne zrośnięcie prawej, przedniej łapy), bóle lewego oka i męty po lewej stronie pola widzenia
Księżyce: 76
Mistrz: Ostry Szpon
Płeć: płeć w płynie [amab]
Zaimki: on/jego, ona/jej
Matka: Przepiórcza Pieśń
Ojciec: Nocny Szkwał
Trwałe urazy: blizna na szyi, asymetryczny chód (nierówne zrośnięcie prawej, przedniej łapy), bóle lewego oka i męty po lewej stronie pola widzenia
Od początku widać, że prawdopodobnie odziedziczył budowę ciała po rodzinie ze strony ojca, gdzie wiele było dużych, silnych kotów. I on ma zadatki na wyrośnięcie na takiego w przyszłości, chociaż na razie pozostaje jedynie dość okrągłą kluseczką, której objętości dodatkowo dodaje puchate, długie futro. Jeśli chodzi o jego kolor, po samych narodzinach można było je uznać za całkiem białe, jednak po kilku dniach zaczęło nabierać innych barw, biel pozostawiając jedynie na stopach wszystkich łap, szyi oraz pyszczku, gdzie tworzy jakby kształt trójkąta z czubkiem znajdującym się między oczami. W innych częściach zaczęło przyjmować przede wszystkim odcienie szarości, w różnym natężeniu, ciemniejsze przede wszystkim na głowie, nogach oraz ogonie, na których widoczne są również pręgi. Wchodząc w bardziej dokładne określenia, Kałużę można nazwać niebieskim srebrnym pointem. Całego obrazu kociaka dopełniają jeszcze okrągłe, niebieskie oczy, które pozostaną również w podobnym kolorze, gdy będzie już starszy.
Zapowiada się na urocze, miłe stworzenie, które nie powinno sprawiać swoim rodzicom większych problemów. Jest wesoły i bardzo optymistyczny, pozytywnie podchodzi do wszystkich napotkanych kotów. Mówi całkiem dużo, o wszystkim co akurat ją zainteresuje, a interesuje i ekscytuje ją właściwie większość rzeczy, chociaż zdarza się jej również zamyślić i przestać się odzywać całkowicie. Poza tym jest też dość niezdarny i zapominalski, wydaje się mieć trudności ze skupieniem się przez dłuższy czas na jednym zadaniu. Jak na razie jednak nie przejmuje się tym zbytnio, wierząc, że w przyszłości zostanie świetnym wojownikiem. Kocha całą swoją rodzinę, w tym oczywiście również rodziców, których stara się słuchać najlepiej jak potrafi. Wolałaby przecież nie łamać żadnych zasad i nie powodować kłopotów. Chociaż czy zawsze wychodzi jej to idealnie, to już inna sprawa.
Skoro żadnych pytań nie było, omówienie Kodeksu można było uznać za naprawdę zakończone. Przynajmniej na ten dzień, bo przecież jakieś wątpliwości Chabra mogły się pojawić i w przyszłości, a wtedy jego mistrz również nie zamierzał ich ignorować. Ale czy oznaczało to naprawdę całkowity koniec nauki na ten dzień? Nie, coś szybkiego można było jeszcze omówić. - Na pewno warto to robić, to ważne, żeby o nich wszystkich pamiętać. A teraz, gdy mamy jeszcze kawałek drogi do obozu, jesteś w stanie wymienić wszystkie rangi w klanie i powiedzieć, czym się zajmują? - Powinno być to zadanie dość proste, ale akurat odpowiednie, by zająć im czas który pozostał nim ich spacer się zakończy.
Love run,love run,love run,love run For all the things you wished you'd done
Run for all you know that’s coming
Run to show love's worth running to
Drobny i smukły, niebieski dymny kocur, trochę podrósł i z pewnością nie przypomina kulki. Pysk i budowę ma typowo Europejską, wzrostu również jest przeciętnego. Prawe oko ma niebieskie, jak matka, a lewe żółte, jak ojciec. Nosek ma różowy nakrapiany trzema ciemno brązowymi plamkami.
Mimo braku pręg, przy odpowiednim świetle, da się zauważyć lekko rozmyte wzory na futrze. Uroku dodaje mu duża ilość białych znaczeń, czynią go nietypowym. Znajdują się one na całym ciele, zaczynając od prawej strony pyszczka, ciągnąc się przez białą brodę i brzuch oraz ciapki na plecach, na końcówce ogona kończąc. Plamy są poszarpane i nieregularne. Również łapki ma pokryte bielą, wyglądają jakby przed chwilą biegał po śniegu. Skarpetki ma nie do pary, prawy przód zaczyna się robić biały, trochę poniżej łokcia, a prawy tył poniżej okolic stawu skokowego, lewy przód i tył chociaż podobnie w oko nadgarstka i stępu, to od tej ostatniej, wychodzi plama pokrywająca połowę długości łapy.
Długie futro ma wiecznie w nieładzie, często da się w nim znaleźć wplątane liście, gałęzie, pióra i wszystko inne co było po drodze.
O! I to był dobry pomysł, po co wracać w ciszy, skoro mogą wykorzystać ten czas n rozmowy. Co prawda znów nie najciekawsze, ale przynajmniej kolejną część treningu będzie mieć za sobą.
— Dobrze, najwyższą rangą jest Przywódca. Naszym jest Łabędzia Gwiazda. Kiedy umrze, zastąpi go Nocny Szkwał, ponieważ nowym Przywódcą, zostaje jego Zastępca, gdy ten wcześniejszy umrze. — Co z resztą przed chwilą omawiali. — Jego słowo jest prawem. Zarządza on Klanem, reprezentuje go i wyznacza mu kierunek. Dostaje od Gwiezdnych dodatkowe życia oraz jest z nimi dość blisko. No i gdy zostajesz Przywódcą twoje imię zmienia się na coś tam Gwiazda, dlatego przywódców czasem nazywa się też Gwiazdą.
Poczekał chwilę na jej odpowiedź, jeśli nic nie wymagało poprawek, to zaczął mówić dalej.
— Zaraz pod nim jest Zastępca, to jego pomocna łapa. Wyznacza koty do patroli i polowań, może mianować kociaki na terminatorów. Jest on wybierany przez przywódcę.
Księżyce: 76
Mistrz: Ostry Szpon
Płeć: płeć w płynie [amab]
Zaimki: on/jego, ona/jej
Matka: Przepiórcza Pieśń
Ojciec: Nocny Szkwał
Trwałe urazy: blizna na szyi, asymetryczny chód (nierówne zrośnięcie prawej, przedniej łapy), bóle lewego oka i męty po lewej stronie pola widzenia
Księżyce: 76
Mistrz: Ostry Szpon
Płeć: płeć w płynie [amab]
Zaimki: on/jego, ona/jej
Matka: Przepiórcza Pieśń
Ojciec: Nocny Szkwał
Trwałe urazy: blizna na szyi, asymetryczny chód (nierówne zrośnięcie prawej, przedniej łapy), bóle lewego oka i męty po lewej stronie pola widzenia
Od początku widać, że prawdopodobnie odziedziczył budowę ciała po rodzinie ze strony ojca, gdzie wiele było dużych, silnych kotów. I on ma zadatki na wyrośnięcie na takiego w przyszłości, chociaż na razie pozostaje jedynie dość okrągłą kluseczką, której objętości dodatkowo dodaje puchate, długie futro. Jeśli chodzi o jego kolor, po samych narodzinach można było je uznać za całkiem białe, jednak po kilku dniach zaczęło nabierać innych barw, biel pozostawiając jedynie na stopach wszystkich łap, szyi oraz pyszczku, gdzie tworzy jakby kształt trójkąta z czubkiem znajdującym się między oczami. W innych częściach zaczęło przyjmować przede wszystkim odcienie szarości, w różnym natężeniu, ciemniejsze przede wszystkim na głowie, nogach oraz ogonie, na których widoczne są również pręgi. Wchodząc w bardziej dokładne określenia, Kałużę można nazwać niebieskim srebrnym pointem. Całego obrazu kociaka dopełniają jeszcze okrągłe, niebieskie oczy, które pozostaną również w podobnym kolorze, gdy będzie już starszy.
Zapowiada się na urocze, miłe stworzenie, które nie powinno sprawiać swoim rodzicom większych problemów. Jest wesoły i bardzo optymistyczny, pozytywnie podchodzi do wszystkich napotkanych kotów. Mówi całkiem dużo, o wszystkim co akurat ją zainteresuje, a interesuje i ekscytuje ją właściwie większość rzeczy, chociaż zdarza się jej również zamyślić i przestać się odzywać całkowicie. Poza tym jest też dość niezdarny i zapominalski, wydaje się mieć trudności ze skupieniem się przez dłuższy czas na jednym zadaniu. Jak na razie jednak nie przejmuje się tym zbytnio, wierząc, że w przyszłości zostanie świetnym wojownikiem. Kocha całą swoją rodzinę, w tym oczywiście również rodziców, których stara się słuchać najlepiej jak potrafi. Wolałaby przecież nie łamać żadnych zasad i nie powodować kłopotów. Chociaż czy zawsze wychodzi jej to idealnie, to już inna sprawa.
- W Cieniu przywódczynią jest teraz Spopielona Gwiazda, a jej zastępczynią Kozia Skarpa. W Gromie rządzi Zmierzająca Gwiazda i pomaga jej w tym Rudzikowy Śpiew. A w Wichrze władzę sprawuje Roziskrzona Gwiazda, zastępuje ją Donośny Krzyk. Poza naszym klanem, tylko w Wichrze koty na tych stanowiskach nie zmieniły się dość niedawno. - Uzupełniła jego odpowiedź, bo te imiona też warto było poznać. A skoro zdarzyła się do tego odpowiednia okazja, czemu Chaber miałby nie dostać i tej dawki wiedzy? - Możesz dalej mówić o rangach. - Przywódcy i zastępcy byli istotni, ale przecież klan nie mógł się składać tylko z nich, potrzebnych było jeszcze całkiem sporo innych funkcji, które terminator mógł opisać.
Love run,love run,love run,love run For all the things you wished you'd done
Run for all you know that’s coming
Run to show love's worth running to
Drobny i smukły, niebieski dymny kocur, trochę podrósł i z pewnością nie przypomina kulki. Pysk i budowę ma typowo Europejską, wzrostu również jest przeciętnego. Prawe oko ma niebieskie, jak matka, a lewe żółte, jak ojciec. Nosek ma różowy nakrapiany trzema ciemno brązowymi plamkami.
Mimo braku pręg, przy odpowiednim świetle, da się zauważyć lekko rozmyte wzory na futrze. Uroku dodaje mu duża ilość białych znaczeń, czynią go nietypowym. Znajdują się one na całym ciele, zaczynając od prawej strony pyszczka, ciągnąc się przez białą brodę i brzuch oraz ciapki na plecach, na końcówce ogona kończąc. Plamy są poszarpane i nieregularne. Również łapki ma pokryte bielą, wyglądają jakby przed chwilą biegał po śniegu. Skarpetki ma nie do pary, prawy przód zaczyna się robić biały, trochę poniżej łokcia, a prawy tył poniżej okolic stawu skokowego, lewy przód i tył chociaż podobnie w oko nadgarstka i stępu, to od tej ostatniej, wychodzi plama pokrywająca połowę długości łapy.
Długie futro ma wiecznie w nieładzie, często da się w nim znaleźć wplątane liście, gałęzie, pióra i wszystko inne co było po drodze.
— Cień, Spopielona Gwiazda, Kozia Skarpa. Grom, Zmierzchająca Gwiazda, Rudzikowy Śpiew. Wicher, Roziskrzona Gwiazda, Donośny Krzyk. — Powtórzył sobie pod nosem, aby prościej zapamiętać. Spośród imion wszystkich przywódców Łabędź brzmiał najprościej, na Zmierzchającej można było sobie język połamać.
— Jest jeszcze Medyk, u nas jest nim Poeta. Zajmuje się on zaopatrywaniem klanu w zioła, leczeniem kotów i chyba jest obecny przy porodach. — Ilość wiedzy jaką posiadali medycy była naprawdę zaskakująca. Ciekawe jak udawało im się to wszystko zapamiętać. — Zazwyczaj jest to też chyba kot, który ma bliskie relacje z Gwiezdnymi. — A ta część roli Medyka, z pewnością zainteresowałaby Wiesiołka.
— Medyk musi przejść swoje własne szkolenie i chyba też zwykłe wojownicze. Inne koty, oprócz wcześniej wymienionych, które ukończyły trening mogą zostać Opiekunami, Wojownikami lub Starszymi.
— Oh! Zapomniałem o Starszych — Krzyknął dość niespodziewanie. Cała kolejność mu się zaburzyła. Łabędzi był tak stary, że mógłby do nich dołączyć. Może dlatego wszystko mu się tak poplątało. Nie ważne, teraz o nich pamiętał, więc teraz musiał o nich powiedzieć. — Są to koty, które z różnych powodów nie mogą już walczyć, ani wykonywać innych obowiązków. Większość czasu są w obozowisku i po części odpowiadają za pamięć o przeszłości. No bo głównie są to koty starsze, więc czasem opowiadają innym o tym, jak to kiedyś w klanie było.
Księżyce: 76
Mistrz: Ostry Szpon
Płeć: płeć w płynie [amab]
Zaimki: on/jego, ona/jej
Matka: Przepiórcza Pieśń
Ojciec: Nocny Szkwał
Trwałe urazy: blizna na szyi, asymetryczny chód (nierówne zrośnięcie prawej, przedniej łapy), bóle lewego oka i męty po lewej stronie pola widzenia
Księżyce: 76
Mistrz: Ostry Szpon
Płeć: płeć w płynie [amab]
Zaimki: on/jego, ona/jej
Matka: Przepiórcza Pieśń
Ojciec: Nocny Szkwał
Trwałe urazy: blizna na szyi, asymetryczny chód (nierówne zrośnięcie prawej, przedniej łapy), bóle lewego oka i męty po lewej stronie pola widzenia
Od początku widać, że prawdopodobnie odziedziczył budowę ciała po rodzinie ze strony ojca, gdzie wiele było dużych, silnych kotów. I on ma zadatki na wyrośnięcie na takiego w przyszłości, chociaż na razie pozostaje jedynie dość okrągłą kluseczką, której objętości dodatkowo dodaje puchate, długie futro. Jeśli chodzi o jego kolor, po samych narodzinach można było je uznać za całkiem białe, jednak po kilku dniach zaczęło nabierać innych barw, biel pozostawiając jedynie na stopach wszystkich łap, szyi oraz pyszczku, gdzie tworzy jakby kształt trójkąta z czubkiem znajdującym się między oczami. W innych częściach zaczęło przyjmować przede wszystkim odcienie szarości, w różnym natężeniu, ciemniejsze przede wszystkim na głowie, nogach oraz ogonie, na których widoczne są również pręgi. Wchodząc w bardziej dokładne określenia, Kałużę można nazwać niebieskim srebrnym pointem. Całego obrazu kociaka dopełniają jeszcze okrągłe, niebieskie oczy, które pozostaną również w podobnym kolorze, gdy będzie już starszy.
Zapowiada się na urocze, miłe stworzenie, które nie powinno sprawiać swoim rodzicom większych problemów. Jest wesoły i bardzo optymistyczny, pozytywnie podchodzi do wszystkich napotkanych kotów. Mówi całkiem dużo, o wszystkim co akurat ją zainteresuje, a interesuje i ekscytuje ją właściwie większość rzeczy, chociaż zdarza się jej również zamyślić i przestać się odzywać całkowicie. Poza tym jest też dość niezdarny i zapominalski, wydaje się mieć trudności ze skupieniem się przez dłuższy czas na jednym zadaniu. Jak na razie jednak nie przejmuje się tym zbytnio, wierząc, że w przyszłości zostanie świetnym wojownikiem. Kocha całą swoją rodzinę, w tym oczywiście również rodziców, których stara się słuchać najlepiej jak potrafi. Wolałaby przecież nie łamać żadnych zasad i nie powodować kłopotów. Chociaż czy zawsze wychodzi jej to idealnie, to już inna sprawa.
- Senny Świt. Gdy mówisz o nim oficjalnie, używaj imienia, które naprawdę otrzymał jako medyk od swojego mistrza. - To jak mówiło się do niego prywatnie, nie było aż tak istotne - jednak jak inne klany miałyby ich traktować poważnie z medykiem, który nazywał się Poetą? Pełnił ważną funkcję w klanie, noszenie odpowiedniego miana było także jej częścią - W klanie Cienia jeszcze niedawno mieli dużo medyków, ale teraz pozostały u nich Ciernisty Gąszcz i Huraganowy Szept. W Gromie od bardzo dawna tą funkcję sprawuje Gwiezdny Nurt, która uczy Krzewiastą Łapę. W Wichrze nie ma medyka, a jedynie dwie terminatorki - Niezapomniana i Ważkowa Łapa. - I oby ich własny wybrał nareszcie ucznia, nim i oni kiedyś będą musieli skończyć w takiej sytuacji. - Poza tym medyk, może mianować swojego terminatora po ukończeniu najpierw na pomocnika medyka, ale obecnie jest to rzadko używana ranga. Taki pomocnik zajmuje się właściwie tym samym, co główny medyk i przejmuje jego miejsce, jeśli tamten umrze. - Dodała, aby już całkiem zakończyć temat leczących kotów. - Jest jeszcze ktoś? - Jeszcze przynajmniej jedna grupa została przez Chabra pominięta, a o niektórych z pewnością dało się powiedzieć trochę więcej niż do tej pory, więc jeszcze miał szansę to zrobić.
Love run,love run,love run,love run For all the things you wished you'd done
Run for all you know that’s coming
Run to show love's worth running to
Drobny i smukły, niebieski dymny kocur, trochę podrósł i z pewnością nie przypomina kulki. Pysk i budowę ma typowo Europejską, wzrostu również jest przeciętnego. Prawe oko ma niebieskie, jak matka, a lewe żółte, jak ojciec. Nosek ma różowy nakrapiany trzema ciemno brązowymi plamkami.
Mimo braku pręg, przy odpowiednim świetle, da się zauważyć lekko rozmyte wzory na futrze. Uroku dodaje mu duża ilość białych znaczeń, czynią go nietypowym. Znajdują się one na całym ciele, zaczynając od prawej strony pyszczka, ciągnąc się przez białą brodę i brzuch oraz ciapki na plecach, na końcówce ogona kończąc. Plamy są poszarpane i nieregularne. Również łapki ma pokryte bielą, wyglądają jakby przed chwilą biegał po śniegu. Skarpetki ma nie do pary, prawy przód zaczyna się robić biały, trochę poniżej łokcia, a prawy tył poniżej okolic stawu skokowego, lewy przód i tył chociaż podobnie w oko nadgarstka i stępu, to od tej ostatniej, wychodzi plama pokrywająca połowę długości łapy.
Długie futro ma wiecznie w nieładzie, często da się w nim znaleźć wplątane liście, gałęzie, pióra i wszystko inne co było po drodze.
— D-dobrze — odpowiedział speszony. Jednak nie zamierzał wypowiadać tego imienia na głos. Skoro Poeta nie lubił, gdy się mówiło do niego klanowym imieniem to będzie tego robić. Nawet, gdy nie ma go w pobliżu. Oprócz tego, kto nazywa kota imieniem podobnym do nazwy jego utraconego domu? Było w tym coś okrutnego.
— Jak to wygląda z ich treningiem w wichrze? — Spytał wyraźnie zaciekawiony. — Znaczy się, Medyk uczy Terminatora Medyka, a skoro klan nie ma medyka? Uczą się na własną łapę? — Brzmiało to dość głupio, ale innej opcji nie umiał sobie wyobrazić, klanowe koty z jakiegoś powodu nie wydawały się chętne do współpracy między sobą.
— A, tak! Jeśli chodzi o koty, które ukończyły trening na wojownika, to są no Wojownicy. Koty, które dbają o pilnowanie granic klanu, zdobywają jedzenie, uczą terminatorów. Z w pełni wytrenowanych kotów jest ich najwięcej. Są jeszcze Opiekunowie, moja mama była jednym prze chwilę. Są to koty, które dbają o kocięta, ich edukacje, bezpieczeństwo. Mogą też pomagać w dbaniu o wygląd i stan obozu, ale głównie chodzi o zajmowanie się młodszymi.
— Są też terminatorzy, jak ja, koty, które się szkolą, aby zostać wojownikiem. Muszą pomagać w polowaniach i patrolach, chodzić na treningi, a dodatkowo dbać o czystość w legowiskach starszych i kociąt oraz nosić im jedzenie. Są mianowani na ceremonii, gdy mają 6 księżycy lub więcej. Dostają wtedy mistrza i człon Łapa do imienia.
— No i tak jak wspomniałaś, są jeszcze terminatorzy medyka. Są to koty, które uczą się by zostać medykiem. Zdobywają wiedzę i ziołach, chorobach i tak dalej. Pomagają w zaopatrywaniu Królikarni i badają o nią. Muszą też ukończyć zwykły trening.
Księżyce: 76
Mistrz: Ostry Szpon
Płeć: płeć w płynie [amab]
Zaimki: on/jego, ona/jej
Matka: Przepiórcza Pieśń
Ojciec: Nocny Szkwał
Trwałe urazy: blizna na szyi, asymetryczny chód (nierówne zrośnięcie prawej, przedniej łapy), bóle lewego oka i męty po lewej stronie pola widzenia
Księżyce: 76
Mistrz: Ostry Szpon
Płeć: płeć w płynie [amab]
Zaimki: on/jego, ona/jej
Matka: Przepiórcza Pieśń
Ojciec: Nocny Szkwał
Trwałe urazy: blizna na szyi, asymetryczny chód (nierówne zrośnięcie prawej, przedniej łapy), bóle lewego oka i męty po lewej stronie pola widzenia
Od początku widać, że prawdopodobnie odziedziczył budowę ciała po rodzinie ze strony ojca, gdzie wiele było dużych, silnych kotów. I on ma zadatki na wyrośnięcie na takiego w przyszłości, chociaż na razie pozostaje jedynie dość okrągłą kluseczką, której objętości dodatkowo dodaje puchate, długie futro. Jeśli chodzi o jego kolor, po samych narodzinach można było je uznać za całkiem białe, jednak po kilku dniach zaczęło nabierać innych barw, biel pozostawiając jedynie na stopach wszystkich łap, szyi oraz pyszczku, gdzie tworzy jakby kształt trójkąta z czubkiem znajdującym się między oczami. W innych częściach zaczęło przyjmować przede wszystkim odcienie szarości, w różnym natężeniu, ciemniejsze przede wszystkim na głowie, nogach oraz ogonie, na których widoczne są również pręgi. Wchodząc w bardziej dokładne określenia, Kałużę można nazwać niebieskim srebrnym pointem. Całego obrazu kociaka dopełniają jeszcze okrągłe, niebieskie oczy, które pozostaną również w podobnym kolorze, gdy będzie już starszy.
Zapowiada się na urocze, miłe stworzenie, które nie powinno sprawiać swoim rodzicom większych problemów. Jest wesoły i bardzo optymistyczny, pozytywnie podchodzi do wszystkich napotkanych kotów. Mówi całkiem dużo, o wszystkim co akurat ją zainteresuje, a interesuje i ekscytuje ją właściwie większość rzeczy, chociaż zdarza się jej również zamyślić i przestać się odzywać całkowicie. Poza tym jest też dość niezdarny i zapominalski, wydaje się mieć trudności ze skupieniem się przez dłuższy czas na jednym zadaniu. Jak na razie jednak nie przejmuje się tym zbytnio, wierząc, że w przyszłości zostanie świetnym wojownikiem. Kocha całą swoją rodzinę, w tym oczywiście również rodziców, których stara się słuchać najlepiej jak potrafi. Wolałaby przecież nie łamać żadnych zasad i nie powodować kłopotów. Chociaż czy zawsze wychodzi jej to idealnie, to już inna sprawa.
- Zwykle w takich przypadkach trening prowadzi medyk z innego klanu. - Z którego konkretnie, nie miał pewności - chyba nie z ich własnego. Przynajmniej miał nadzieję, że nie, bo uczenie kogoś z Wichru, jednocześnie nie wybierając terminatora dla siebie na miejscu brzmiało w jakiś sposób jeszcze bardziej nieprawidłowo. - I są oczywiście też kociaki, które tak jak mówisz, zwykle jeszcze nie skończyły sześciu księżycow i jeszcze nie mają żadnych obowiązków. - Trochę o nich Chaber zdążył wspomnieć podczas opisów innych rang, ale warto było je wymienić i osobno. Bo przecież też stanowiły całkiem osobną grupę w klanie - I już jesteśmy przez Obozie, teraz naprawdę wystarczy na dziś.
Love run,love run,love run,love run For all the things you wished you'd done
Run for all you know that’s coming
Run to show love's worth running to
Drobny i smukły, niebieski dymny kocur, trochę podrósł i z pewnością nie przypomina kulki. Pysk i budowę ma typowo Europejską, wzrostu również jest przeciętnego. Prawe oko ma niebieskie, jak matka, a lewe żółte, jak ojciec. Nosek ma różowy nakrapiany trzema ciemno brązowymi plamkami.
Mimo braku pręg, przy odpowiednim świetle, da się zauważyć lekko rozmyte wzory na futrze. Uroku dodaje mu duża ilość białych znaczeń, czynią go nietypowym. Znajdują się one na całym ciele, zaczynając od prawej strony pyszczka, ciągnąc się przez białą brodę i brzuch oraz ciapki na plecach, na końcówce ogona kończąc. Plamy są poszarpane i nieregularne. Również łapki ma pokryte bielą, wyglądają jakby przed chwilą biegał po śniegu. Skarpetki ma nie do pary, prawy przód zaczyna się robić biały, trochę poniżej łokcia, a prawy tył poniżej okolic stawu skokowego, lewy przód i tył chociaż podobnie w oko nadgarstka i stępu, to od tej ostatniej, wychodzi plama pokrywająca połowę długości łapy.
Długie futro ma wiecznie w nieładzie, często da się w nim znaleźć wplątane liście, gałęzie, pióra i wszystko inne co było po drodze.
— Hmmm dobrze. — Czyli jednak klany czasem współpracują, to wszystko było strasznie skomplikowane.
W sumie to sam z siebie raczej nie spojrzałby na kociaki pod kątem rangi, dobrze, że Kałuża uzupełnił jego wypowiedź.
Kiedy wrócili do obozu ekscytacja nowym przeżyciami ustąpiła całkowicie, a Chaber mógłby położyć się na jego centrum i zasnąć. Na szczęście miał w sobie resztki przyzwoitości i tego nie zrobił.
— Dziękuję Kałużo, było naprawdę super. Nie mogę się doczekać na kolejne spotkania! — Starał się brzmieć energicznie i radośnie, ale widać było, że zaraz padnie.
Gdy Kałuża dała znać, że Chaber może już odejść, ten skierował się do legowiska i poszedł spać do następnego dnia.
//zt