Samiczka jest bardzo malutka, najmniejsza z całego rodzeństwa o delikatnej, lecz nie wątłej budowie ciała, a łapki ma proporcjonalnej wielkości do całej reszty. Posiada umaszczenie czarne dymne, pozbawione pręg, a za to z białym spodem pyszczka i białą plamą na piersi, a jej futerko jest długie i miękkie w dotyku. Na łapkach koteczki znajdują się białe „skarpetki”, które na przednich sięgają jej nadgarstków, zaś na tylnych pięt. Ogon Drobinki jest puchaty i długi, ale nie jakoś przesadnie, natomiast średniej długości pyszczek ma ona w typie europejskim z czarnym noskiem i subtelnie zaokrąglonymi końcówkami dość owłosionych uszek. Całości jej wyglądu dopełniają błyszczące błękitne oczka, które także w starszym wieku zachowają u niej tę barwę.
Mocno wrażliwa i zalękniona, zaczyna płakać i przepraszać z byle powodu, nawet gdy właściwie nie jest niczemu winna. Niemal cały czas nie chcę wystawiać nosa z kociarni i trzyma się kurczowo swojej mamy, bo wszyscy i wszystko wokół ją przeraża. To, że jest taka malutka powoduje, że brak jej pewności siebie i chęci do podejmowania jakichkolwiek wyzwań. Najlepiej czuje się tylko w towarzystwie tych, których dobrze zna i wręcz przykleja się do nich w poszukiwaniu ochrony przed całym złem świata. Jednocześnie zdarza jej się dużo marzyć i rozmyślać, uwielbia motyle, kwiaty i wszystko co jest kolorowe, bezpieczne oraz przyjemne. Ma także talent do układania krótkich wierszy, deklamuje je jednak sama do siebie, ukrywając się z tym przed innymi, gdyż boi się że zostanie wyśmiana. W głębi serca bardzo chciałaby mieć jakiegoś przyjaciela, ale ze względu na brak śmiałości nie ma odwagi, by samej zagadać do jakiegokolwiek kota spoza rodziny.
Gdy spotykają się dwie bratnie dusze równie spragnione miłości i docenienia łatwo może nagle rozwinąć się między nimi płomienne uczucie. Tak właśnie było w przypadku Drobnej Łapy i Lodowej Łapy. Choć ta pierwsza była początkowo zauroczona w swoim mistrzu Ognistym Sercu szybko zdała sobie sprawę, że to syn Śnieżnego Płatka jest tym, z którym pragnie spędzić resztę życia. Ich dwójka zakochała się w sobie nawzajem niemal natychmiast od pierwszego wejrzenia i postanowiła zamieszkać we wspólnym legowisku. Mimo młodego wieku równie szybko zapragnęli postarać się o kocięta, co też nastąpiło.
Zapraszamy do kontrowersyjnego miotu nastoletnich rodziców w Klanie Rzeki! Zapewniamy:
- dramy na fabule,
- zszokowaną i bardzo ambitną babcię albo dwie,
- równie zszokowane i mniej lub bardziej młode wujostwo,
- niechęć medyka,
- przyśpieszone lekcje wychowania do życia w rodzinie,
- kochaną i delikatną mamę kształcącą się na opiekunkę oraz nieco nieodpowiedzialnego ojca, który mógłby być starszym bratem!
RODZICE:
Drobna Łapa (matka): Łagodna i nieco nieśmiała córka opiekuna Wierzbowego Pędu i wojowniczki Rozbitej Tafli, będącej dość surową i wymagającą wobec swego potomstwa oraz stosującą nieraz niepokojące metody wychowawcze jak na przykład podrzucanie kociąt losowym współklanowiczom. Terminatorka posiada również piątkę rodzeństwa z tego samego miotu: przekochanego Ślimaczą Łapę, groźną, choć zaginioną Konwaliową Łapę, niemniej kochanego od Ślimaczka, lecz też zaginionego Gąsienicową Łapę, Miodową Kroplę, z którą nie miała okazji rozmawiać i najpiękniejszą z sióstr Modliszkowy Gaj. Poza nimi Drobna ma też i starsze rodzeństwo: Oszronionego Patyka, Sroczą Łapę, Rozmarzoną Łapę, Rozświetloną Łapę oraz Strugę jednak niestety wszyscy są zaginieni. Nawet Patyka przestała ostatnio widywać w obozie. Drobinka natomiast jest delikatną i wrażliwą kotką o miękkim sercu i rozmarzonej duszy, lubiącą układać rozmaite wiersze lub piosenki choć nie robi tego zbyt często i przeważnie w ukryciu. Nie zawsze jest zbyt bystra i czasami podejmuje decyzje, które jej samej mogą wydawać się właściwe, jednak niekoniecznie takimi są, ma również sporą tendencję do odpływania myślami. Nadmiernie ostre traktowanie jej przez matkę nasiliło w niej lękliwość, tendencje do płaczu, mdlenia przy silnym stresie i niskie poczucie własnej wartości. Dzięki życzliwym jej kotom zaczęła trochę wychodzić z tego stanu, a pomoc Łabędziej Gwiazdy pomogła jej nieco poprawić relacje z matką. Największym przełomem w jej życiu stała się jednak miłość jej i Sopla, która pozwoliła kotce zacząć wierzyć, że może ona wieść szczęśliwe życie i dać radę spotykającym ją trudnościom. Nadal jest trochę nieśmiała i wycofana, ale już nie tak bardzo jak kiedyś, pragnie zostać opiekunką by otoczyć czułością i wsparciem kocięta, które tego potrzebują. Dla własnych maluchów będzie się starała być najlepszą matką pod słońcem i zapewnić im wypełnione miłością oraz ciepłem kocięctwo, którego sama nie zaznała.
Lodowa Łapa (ojciec): Młody, nieco impulsywny terminator, syn sławnej Śnieżny Płatek, znanej z wygórowanych ambicji, stawiania kociakom poprzeczki niezwykle wysoko, wmawiania im, że nie mają ojca oraz krytycznego spojrzenia na współklanowiczów. Ojcem terminatora jest nikomu nieznany samotnik, a ten fakt pozostaje zagadką nawet dla samego Sopla. Kocur ma niezwykle ciekawe rodzeństwo, z którym od wczesnego dzieciństwa rywalizuje o uwagę matki oraz pozycję w klanie. Wśród rodzeństwa można znaleźć takie osobistości jak: Barwna Łapa, Bryzowa Łapa, Łyskająca Łapa, Lawendowa Łapa oraz Popielata Łapa. Lodowy ma też starsze rodzeństwo, Kolczastego Kasztana, o czym dowiedział się niedawno (nie od matki), a także Króliczą Łapę i Bladą Łapę (obaj zaginieni). Śnieżny Płatek nie utrzymuje cieplejszych kontaktów ze starszym miotem po tym jak zginęła Słona Łapa, starsza siostra. Sam Sopel z jednej strony jest ambitny i chce być wielkim wojownikiem, z drugiej trochę leniwy, a na pewno dość beztroski w swoich decyzjach. Zazdrość o matkę wyryła w jego sercu pustkę, dlatego jak tylko bliżej poznał Drobinkę, oddał jej całe serce! Chce ją uszczęśliwiać, podziwia ją, troszczy się o nią, jednym słowem maksymalne zakochanie, pierwsza nastoletnia miłość! Wobec dzieci będzie się starał być odpowiedzialnym ojcem (może wreszcie się tego nauczy), raczej łagodnym, gdyż nie chce być taki, jak jego matka. Nie wiadomo jednak co się wydarzy, gdy klan dowie się, kto jest ojcem miotu…
THEME: Drobna Łapa proponuje na imiona kociaków kwiaty oraz wszelkie rośliny, np. Stokrotka, Mak, Chaber, Przytulia, Skrzyp, Pokrzywa, Babka, Oset, Niezapominajka, itp.
Lodowa Łapa natomiast proponuje nocne niebo oraz światło, np. Ciemność, Księżyc, Gwiazda, Błysk, Poświata, Światło, Blask, Pełnia, Zorza, itp.
Młodzi rodzice umówili się, że jedno kocię nazwie mama, drugie tata. Jeśli narodzi się jakieś trzecie, to się zobaczy.
WYGLĄD KOCIĄT: Kocięta mogą mieć pysk standardowy, proste uszy typowe dla kota domowego, długowłose futerko oraz długi ogon. Spośród umaszczeń dostępne są: czarny, niebieski, czekoladowy, liliowy, biały, czarny dymny, niebieski dymny, czekoladowy dymny, liliowy dymny. - pozbawione pręgowania. Dozwolone są również białe znaczenia w dowolnej formie.
SPRAWY ORGANIZACYJNE:
- Drobinka może mieć 2, góra 3 kociaki,
- Termin zgłoszeń do 19 marca 2025r.,
- Poród 28 marca 2025r.,
- Można wysłać koncepty na Discordowy priv: Satina, lochaisling lub jako wiadomość prywatną na forum,
- Zgoda na adopcję wymagana.
Księżyce: 51 Mistrz: Piołunowy Pazur Płeć: niebinarna (one/ich) Matka: Śnieżny Płatek Ojciec: - Partner: - Trwałe urazy: alergie, niewielkie, okrągłe blizny po wylizywaniu, -1zm podczas pory młodych liści, -2zm na 4 tury po kontakcie z pierzem
drobne, nieskie, czarne dymne szylkretki z odrobiną bieli i bladożółtymi oczami
Są świetnym obserwatorem, uważnie i krytycznie analizując i oceniając inne koty. Łuski są bystre, bardzo wręcz inteligentne, możnaby rzec, chociaż czasem dają się ponieść wrodzonej arogancji. Ich drobna postura, niski wzrost i wygląd przemoczonego, rannego kociaka nie przedzkadza im w ambitnym patrzeniu na swoje życie, kreowaniu w głowie planów i celów, które chciałyby osiągnąć. Trudno nazwać je realistą - trochę żyją w swojej własnej wizji siebie i rzeczywistości. Chciałyby być wielkimi manipulantkami które powodowałyby, że świat kładzie im się do stópek, ale to nie jest takie proste.
Bywają mocno niezaowolone i łatwo się irytują, złe na przeciwności losu który rzuca im kłody pod nogi. Przecież wszystko jest winą czegoś albo kogoś innego a nie ich, prawda? Nie są jednak tak zuchwałe, jak możnaby sądzić, starają się balansować na granicy, by swoim zachowaniem nie zaprzepaścić szans, które mogą wpaść im w łapki. Lubią być chwalone i doceniane, mają czasem problem z bezpośrednim podporządkowaniem się, jeśli nie widzą powodu by przyznać komuś rację. Są uparte i czasem aż gotuje się w nich krew by robić na przekór dla samego robienia na przekór, więc ich inteligencja musi walczyć by trzymać ego na smyczy.
Są jednak jeszcze bardzo młode, przez co trudno rzec jak ukrztałtuje je los. W końcu ich etap wchodzenia w życie dopiero się zaczyna.
Bratkowe Wzgórze, Okoniowa Łapa [KRz], Czerń [KC]
Słuchajcie, SERDECZNIE zapraszam do tego miotu, będziecie mieć super wujostwo i ciocie i skomplikowaną relację z babcią (NPC XD) !!!!
.
. . . . . . . Highachiever, don't you see?.............. ....Baby, nothing comes for ⌞free⌝ ╭───────────────────.⛧..─╮ ..They say I'm a control freak..
╰─..⛧.───────────────────╯ .....ᴅʀɪᴠᴇɴ ʙʏ ᴀ [GREED] ᴛᴏ [SUCCEED].....˗ˏˋ _ nobody can stop me _ ˎˊ˗
Ach Ślimaczek… Cóż też można powiedzieć o tym niskim kocurku? Nie grzeszył wzrostem, jego masywne łapki wydawały się być krótsze, a jego tęga budowa tylko owe wrażenie potwierdzała. Ślimak jest kotem czarnym krótkowłosym, którego biel uraczyła w zdecydowanej mniejszości. Każda z łapek posiada swoją białą skarpetkę, przez brzuch przechodzi wąska, biała ścieżka, która poszerza się dopiero na piersi wędrując przez szyję, aż do brody kocurka. Na czarnej tafli odznaczają się jeszcze jasne wąsy i złote, świecące oczka.
Oto przed państwem mały dżentelmen! A dokładniej Ślimaczek, kocurek, który jest zwyczajnie w świecie kochliwy. Raz po raz znajduje coś, albo kogoś, kto też w jego głowie staje się czystym ideałem. Wszelkie cechy, aktualnego obiektu westchnień, sprawiają, iż Ślimaczek jest zwyczajnie zachwycony. Kocurek zdecydowanie patrzy na świat przez różowe okulary, których nie zamierza w najbliższym czasie ściągać. Zauroczony Ślimaczek idealizuje świat wokół obranego obiektu, a jego mały światek potrafi kręcić się wokół niego. Ciężko znaleźć kogoś bardziej pozytywnego i przy okazji naiwnego. Ślimaczek jest kotkiem czysto dobrym, a przynajmniej z reguły właśnie tak określa się takowe osoby. Przeogromna naiwność nie jest jednak zawsze czymś dobrym, a właśnie tym charakteryzuje się kocurek. Wierzy w wiele rzeczy, a już szczególnie w te, które brzmią przyjemnie.
Księżyce: 70 Mistrz: Oszroniony Patyk!! Płeć: kocur Matka: Śnieżny Płatek [NPC] Ojciec: Warczące Gardło [NPC] Trwałe urazy: rozległa blizna na lewym poliku, blizna po ugryzieniu na szyi (ta druga calkowicie zakryta futrem)
sporych rozmiarów, o długim, czekoladowym futrze, białe skarpetki na przednich łapach oraz drobne plamki na piersi, pyszczku, brodzie, czole i nad nosem, prawe oko zielone, lewe - niebieskie
POLECAM MIOCIK ZGLASZAJCIE SIE, wujkowi opadnie szczęka i troche sobie pokrzyczy w mech ale absolutnie UKOCHA dzieciaczki, ok, powozi na barana po obozie i wgl<33
jestem niewielki, ale ty jesteś mały ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek a ty gadasz co powie ci Śnieżny Płatek szczerzetomałomnietobawi ktosięśmiejetensięśmiejeostatni w plotkach mnie obrażasz dla zabawy
a w realnym świecie są inne zasady.
mogą mówić co chcą ty weź się nie przejmuj dalej swoje rób, Hejter to atencjusz zawszebędągadać,toniemaznaczenia wierzmi,mamsezondoświadczenia. hejter,hejter,kogomytumamy? jestemniewielki,aletyjesteśmały. ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek
Księżyce: 51 Mistrz: Najjaśniejsza z gwiazd (Nocny Szkwał) Płeć: Afab, płeć w płynie Matka: Śnieżny Płatek(npc) Ojciec: ? Partner: ? Trwałe urazy: mother and father issues
Drobna blizna z tyłu głowy
Księżyce: 51 Mistrz: Najjaśniejsza z gwiazd (Nocny Szkwał) Płeć: Afab, płeć w płynie Matka: Śnieżny Płatek(npc) Ojciec: ? Partner: ? Trwałe urazy: mother and father issues
Drobna blizna z tyłu głowy
Wysoka, długa, ciężka, kwadratowa budowa | Długowłosy, Niebieski srebrny cętkowany szylkret | Biel na palcach, brzuchu, kryzie, podbrudku i gwiazdce na czole |
Niebieskie oczy.
Bryza nie jest spokojna.
Choć jej imię wskazywałoby kota z gracją, opanowanego...
Bryzie naszej trafniejsze byłoby imię Sztorm - bo jak sztorm, trzyma w sobie emocje, uczucia, żale, by w drugiej sekundzie wybuchnąć i ryknąć. Wystarczy iskra.
Podczas pobytu w medycznej jamie, Bryza nauczyła się cierpliwości...Poniekąd. Bywa rozpieszczona, do umiarkowanego stopnia. Bywa głośna, jeśli chodzi o jej komfort.
Drobny i smukły, niebieski dymny kocur, trochę podrósł i z pewnością nie przypomina kulki. Pysk i budowę ma typowo Europejską, wzrostu również jest przeciętnego. Prawe oko ma niebieskie, jak matka, a lewe żółte, jak ojciec. Nosek ma różowy nakrapiany trzema ciemno brązowymi plamkami.
Mimo braku pręg, przy odpowiednim świetle, da się zauważyć lekko rozmyte wzory na futrze. Uroku dodaje mu duża ilość białych znaczeń, czynią go nietypowym. Znajdują się one na całym ciele, zaczynając od prawej strony pyszczka, ciągnąc się przez białą brodę i brzuch oraz ciapki na plecach, na końcówce ogona kończąc. Plamy są poszarpane i nieregularne. Również łapki ma pokryte bielą, wyglądają jakby przed chwilą biegał po śniegu. Skarpetki ma nie do pary, prawy przód zaczyna się robić biały, trochę poniżej łokcia, a prawy tył poniżej okolic stawu skokowego, lewy przód i tył chociaż podobnie w oko nadgarstka i stępu, to od tej ostatniej, wychodzi plama pokrywająca połowę długości łapy.
Długie futro ma wiecznie w nieładzie, często da się w nim znaleźć wplątane liście, gałęzie, pióra i wszystko inne co było po drodze.
Księżyce: 51 Mistrz: Piołunowy Pazur Płeć: niebinarna (one/ich) Matka: Śnieżny Płatek Ojciec: - Partner: - Trwałe urazy: alergie, niewielkie, okrągłe blizny po wylizywaniu, -1zm podczas pory młodych liści, -2zm na 4 tury po kontakcie z pierzem
drobne, nieskie, czarne dymne szylkretki z odrobiną bieli i bladożółtymi oczami
Są świetnym obserwatorem, uważnie i krytycznie analizując i oceniając inne koty. Łuski są bystre, bardzo wręcz inteligentne, możnaby rzec, chociaż czasem dają się ponieść wrodzonej arogancji. Ich drobna postura, niski wzrost i wygląd przemoczonego, rannego kociaka nie przedzkadza im w ambitnym patrzeniu na swoje życie, kreowaniu w głowie planów i celów, które chciałyby osiągnąć. Trudno nazwać je realistą - trochę żyją w swojej własnej wizji siebie i rzeczywistości. Chciałyby być wielkimi manipulantkami które powodowałyby, że świat kładzie im się do stópek, ale to nie jest takie proste.
Bywają mocno niezaowolone i łatwo się irytują, złe na przeciwności losu który rzuca im kłody pod nogi. Przecież wszystko jest winą czegoś albo kogoś innego a nie ich, prawda? Nie są jednak tak zuchwałe, jak możnaby sądzić, starają się balansować na granicy, by swoim zachowaniem nie zaprzepaścić szans, które mogą wpaść im w łapki. Lubią być chwalone i doceniane, mają czasem problem z bezpośrednim podporządkowaniem się, jeśli nie widzą powodu by przyznać komuś rację. Są uparte i czasem aż gotuje się w nich krew by robić na przekór dla samego robienia na przekór, więc ich inteligencja musi walczyć by trzymać ego na smyczy.
Są jednak jeszcze bardzo młode, przez co trudno rzec jak ukrztałtuje je los. W końcu ich etap wchodzenia w życie dopiero się zaczyna.
Bratkowe Wzgórze, Okoniowa Łapa [KRz], Czerń [KC]
Ooooo ale super! Koniecznie będziesz musiał poznać na fabule NAJLEPSZE ciocie<3
.
. . . . . . . Highachiever, don't you see?.............. ....Baby, nothing comes for ⌞free⌝ ╭───────────────────.⛧..─╮ ..They say I'm a control freak..
╰─..⛧.───────────────────╯ .....ᴅʀɪᴠᴇɴ ʙʏ ᴀ [GREED] ᴛᴏ [SUCCEED].....˗ˏˋ _ nobody can stop me _ ˎˊ˗
Samiczka jest bardzo malutka, najmniejsza z całego rodzeństwa o delikatnej, lecz nie wątłej budowie ciała, a łapki ma proporcjonalnej wielkości do całej reszty. Posiada umaszczenie czarne dymne, pozbawione pręg, a za to z białym spodem pyszczka i białą plamą na piersi, a jej futerko jest długie i miękkie w dotyku. Na łapkach koteczki znajdują się białe „skarpetki”, które na przednich sięgają jej nadgarstków, zaś na tylnych pięt. Ogon Drobinki jest puchaty i długi, ale nie jakoś przesadnie, natomiast średniej długości pyszczek ma ona w typie europejskim z czarnym noskiem i subtelnie zaokrąglonymi końcówkami dość owłosionych uszek. Całości jej wyglądu dopełniają błyszczące błękitne oczka, które także w starszym wieku zachowają u niej tę barwę.
Mocno wrażliwa i zalękniona, zaczyna płakać i przepraszać z byle powodu, nawet gdy właściwie nie jest niczemu winna. Niemal cały czas nie chcę wystawiać nosa z kociarni i trzyma się kurczowo swojej mamy, bo wszyscy i wszystko wokół ją przeraża. To, że jest taka malutka powoduje, że brak jej pewności siebie i chęci do podejmowania jakichkolwiek wyzwań. Najlepiej czuje się tylko w towarzystwie tych, których dobrze zna i wręcz przykleja się do nich w poszukiwaniu ochrony przed całym złem świata. Jednocześnie zdarza jej się dużo marzyć i rozmyślać, uwielbia motyle, kwiaty i wszystko co jest kolorowe, bezpieczne oraz przyjemne. Ma także talent do układania krótkich wierszy, deklamuje je jednak sama do siebie, ukrywając się z tym przed innymi, gdyż boi się że zostanie wyśmiana. W głębi serca bardzo chciałaby mieć jakiegoś przyjaciela, ale ze względu na brak śmiałości nie ma odwagi, by samej zagadać do jakiegokolwiek kota spoza rodziny.
Czarno-biały dość wysoki, szczupły, ale nie za chudy kocur. Na pysku szeroka strzałka i żółte oczy. Biała kryza, brzuch, skarpetki i koniec ogona. Różowy nos. Układ znaczeń na jego ciele jest prawie symetryczny
Ambitny na swój sposób, a jednocześnie nieco leniwy i lekko zakompleksiony. Aktualnie przeżywa burzę hormonalną. Ma tendencje do zazdroszczenia innym różnych rzeczy i wdawania się w rywalizację. Poza tym całkiem przyjazny, z poczuciem humoru. Wraz z wiekiem osłabia się jego przywiązanie do matki.
I can't say it's gonna get easier Every day fighting to keep hope alive(keep your head up my child) Through it all, you're never gonna walkalone I'll take every step, every fall by your side(keep your head up my child)
Samiczka jest bardzo malutka, najmniejsza z całego rodzeństwa o delikatnej, lecz nie wątłej budowie ciała, a łapki ma proporcjonalnej wielkości do całej reszty. Posiada umaszczenie czarne dymne, pozbawione pręg, a za to z białym spodem pyszczka i białą plamą na piersi, a jej futerko jest długie i miękkie w dotyku. Na łapkach koteczki znajdują się białe „skarpetki”, które na przednich sięgają jej nadgarstków, zaś na tylnych pięt. Ogon Drobinki jest puchaty i długi, ale nie jakoś przesadnie, natomiast średniej długości pyszczek ma ona w typie europejskim z czarnym noskiem i subtelnie zaokrąglonymi końcówkami dość owłosionych uszek. Całości jej wyglądu dopełniają błyszczące błękitne oczka, które także w starszym wieku zachowają u niej tę barwę.
Mocno wrażliwa i zalękniona, zaczyna płakać i przepraszać z byle powodu, nawet gdy właściwie nie jest niczemu winna. Niemal cały czas nie chcę wystawiać nosa z kociarni i trzyma się kurczowo swojej mamy, bo wszyscy i wszystko wokół ją przeraża. To, że jest taka malutka powoduje, że brak jej pewności siebie i chęci do podejmowania jakichkolwiek wyzwań. Najlepiej czuje się tylko w towarzystwie tych, których dobrze zna i wręcz przykleja się do nich w poszukiwaniu ochrony przed całym złem świata. Jednocześnie zdarza jej się dużo marzyć i rozmyślać, uwielbia motyle, kwiaty i wszystko co jest kolorowe, bezpieczne oraz przyjemne. Ma także talent do układania krótkich wierszy, deklamuje je jednak sama do siebie, ukrywając się z tym przed innymi, gdyż boi się że zostanie wyśmiana. W głębi serca bardzo chciałaby mieć jakiegoś przyjaciela, ale ze względu na brak śmiałości nie ma odwagi, by samej zagadać do jakiegokolwiek kota spoza rodziny.
Mirabelka jest kotką średniej wielkości, raczej drobną i szczupłą, o gęstym, lśniącym futerku o barwie niebiesko-kremowej, a właściwie szylkretowej, ponieważ całe jej ciało zdobią trójkolorowe znaczenia, spośród których te białe zajmują jej podbrzusze, przednią stronę szyi, koniec ogona oraz skarpetki na łapach. Co ważne, na pyszczku kotka nie posiada żadnych białych plamek; jest on w większości szary, gdzieniegdzie poprzecinany kremowymi łatami. Najbardziej charakterystyczna z nich znajduje się pomiędzy oczami wojowniczki, zachodząc częściowo na czoło. Poza umaszczeniem mordkę kotki zdobią intensywnie złote oczy o pogodnym wyrazie oraz różowo-czarny, łaciaty nos. Rysy mordki przypominają Drobny Ptak, jednak są pozbawione tych grymasów, które często zobaczyć można u matki Kwitnącego Pąku.
Kwitnący Pąk dojrzała... Wyrosła na kotkę, dla której najważniejsze są: klan, rodzina, przyjaciele. Dla nich jest w stanie poświęcić życie. A jeśli nie wymaga tego sytuacja, to przynajmniej dawać z siebie dużo. Najbardziej lubi spędzać z nimi czas, przygody zeszły na dalszy plan. Nie jest może najbardziej domyślną kotką jeśli chodzi o problemy innych, czy relacje, ale zmądrzała i zaczęła się bardziej cenić. Można to wyczuć w jej relacjach z młodszymi. Oczekuje od nich szacunku, a gdy tego brakuje, wzbiera w niej irytacja i nieprzyjemne zaskoczenie. Nie unika obowiązków, wręcz potrafi się zaniedbywać, gdyż poczucie odpowiedzialności nie daje jej w pełni się zrelaksować, z wiedzą, że inni w tym czasie robią coś pożytecznego. Jest tylko jeden wyjątek od tej reguły - śmiech! Przede wszystkim w towarzystwie przyjaciela z dzieciństwa, przy którym odmładza się o kilkanaście księżyców i nie przejmuje pełnymi politowania spojrzeniami ze strony matki czy innych kocic w średnim wieku. Sama nie jest już najmłodsza, ale w ogóle tego nie czuje. Pewnie nawet nie zauważa zmian, jakie w niej zaszły. Jak każdy wciąż potrafi zrobić coś głupiego, czego potem będzie żałować. Nie straciła także swojej romantyczności, a żałobę po bliskich nosi głęboko w sercu, na co dzień nie okazując oznak cierpienia. Z wiekiem coraz bardziej przypomina ojca, lecz w gorszych chwilach także cechy matki potrafią się w niej ujawniać, z czego nie jest zbyt zadowolona.
Duża, urodziwa kotka o mocnej i dobrze umięśnionej, ale proporcjonalnej sylwetce oraz zgrabnych łapach. Jej przyjemnie mięciutkie i zarazem długie futerko jest białe, ale nie na całej przestrzeni jej ciała, ponieważ posiada ona jedno znaczenie. To znaczenie znajduje się dokładnie na jej prawej przedniej łapie, a konkretnie na jej nadgarstku. Jest tam nieduża plamka w niebieskim kolorze. Poza tym Wiewióreczka ma błyszczące wyraziste oczy o intensywnie błękitnej barwie. Najwięcej piękna kotce przydaje jednak jej długi oraz bardzo puszysty ogon idealnie pasujący do gęstej równie puszystej w stosunku do reszty futra kryzy na jej szyi oraz pyszczek w typie europejskim, który ma średnią długość. Natomiast nos ma ona różowy, zaś jej uszy posiadają na sobie sporo włosa jednak nie w przesadnej ilości.
Pełna optymizmu, wesoła, radosna i bardzo energiczna kotka, która mimo że jest już dorosła wciąż ma w sobie pełno kocięcej energii. Jest to w większości pozytywna energia, ale może być ona pesząca lub wręcz irytująca dla tych, którzy pragną ciszy, spokoju i nie poruszania tematów związanych z ich życiem osobistym. Wiewióreczka bywa bardzo ciekawska, wszędobylska, a poza tym ogromnie chce pomagać, nawet jak ktoś sobie tego nie życzy. Kocha kwiaty i gdy tylko jest to możliwe dekoruje sobie nimi legowisko lub wplata w swoje futro. Do tego jest inteligentna, więc chętnie i szybko uczy się nowych rzeczy, lubi eksperymentować i próbować tych, z którymi się dotychczas nie spotkała. Zdarza się jednak, że do niektórych rzeczy łatwo traci cierpliwość i zaczyna wpadać w złość kiedy jej nie wychodzą. Bardzo dba o swój wygląd i uwielbia gdy ktoś zauważa jej piękno, ale jednocześnie nie jest przesadnie próżna i nie ma problemu z ubrudzeniem się jeśli dana sytuacja tego wymaga. Niestety często bywa też bezmyślna i impulsywnie potrafi podjąć niewłaściwe decyzje. Czuje się silnie związana ze swoją rodziną i klanem, ale nie unika też kontaktów z innymi kotami, bardzo się nawet cieszy kiedy może poznać kogoś nowego. W stosunku do obcych jest jednak stanowczo zbyt łatwowierna, naiwna i często przyjmuje ich słowa jako prawdę, nawet gdy nią nie są. Do tego fascynują ją jeże, są to chyba jedyne stworzenia na które nie chce polować i stara się je chronić przed innymi. Próbuje się nauczyć języka jeży, żeby móc z nimi rozmawiać, ale jak na razie udało jej się zrozumieć najwyżej kilka prostych słów.
No cóż...zamykam zgłoszenia, bo nie wygląda na to aby jeszcze ktokolwiek był chętny dołączyć do miotu. Chaber będzie zatem jedynakiem, masz zielone światło na napisanie i wstawienie KP! ^^
Samiczka jest bardzo malutka, najmniejsza z całego rodzeństwa o delikatnej, lecz nie wątłej budowie ciała, a łapki ma proporcjonalnej wielkości do całej reszty. Posiada umaszczenie czarne dymne, pozbawione pręg, a za to z białym spodem pyszczka i białą plamą na piersi, a jej futerko jest długie i miękkie w dotyku. Na łapkach koteczki znajdują się białe „skarpetki”, które na przednich sięgają jej nadgarstków, zaś na tylnych pięt. Ogon Drobinki jest puchaty i długi, ale nie jakoś przesadnie, natomiast średniej długości pyszczek ma ona w typie europejskim z czarnym noskiem i subtelnie zaokrąglonymi końcówkami dość owłosionych uszek. Całości jej wyglądu dopełniają błyszczące błękitne oczka, które także w starszym wieku zachowają u niej tę barwę.
Mocno wrażliwa i zalękniona, zaczyna płakać i przepraszać z byle powodu, nawet gdy właściwie nie jest niczemu winna. Niemal cały czas nie chcę wystawiać nosa z kociarni i trzyma się kurczowo swojej mamy, bo wszyscy i wszystko wokół ją przeraża. To, że jest taka malutka powoduje, że brak jej pewności siebie i chęci do podejmowania jakichkolwiek wyzwań. Najlepiej czuje się tylko w towarzystwie tych, których dobrze zna i wręcz przykleja się do nich w poszukiwaniu ochrony przed całym złem świata. Jednocześnie zdarza jej się dużo marzyć i rozmyślać, uwielbia motyle, kwiaty i wszystko co jest kolorowe, bezpieczne oraz przyjemne. Ma także talent do układania krótkich wierszy, deklamuje je jednak sama do siebie, ukrywając się z tym przed innymi, gdyż boi się że zostanie wyśmiana. W głębi serca bardzo chciałaby mieć jakiegoś przyjaciela, ale ze względu na brak śmiałości nie ma odwagi, by samej zagadać do jakiegokolwiek kota spoza rodziny.