25.12.2025 21:40
Kocur przechodził przez łan rzepaku. O tej porze nie był on żółty i bujny, a zielony i raczej niski, dość chaszczowaty. Szukał jedzenia i wśród starych łodyg znalazł królika. Złapał go, cześć zjadł i szedł właśnie z resztą królika przez tereny, by przejść nad rzekę. Wyszedł poza granicę pola i klan rzeki był w zasięgu jego terenu. Ten klan akurat niezbyt go obchodził, bo nie miał z nim żadnych ciekawych przeżyć, wspomnieć, relacji, połączeń... No, nic co by od niego wymagało myślenia nad rzeką. Niemniej żeby pójść do miejsca docelowego, to i tak musiał przejść się praktycznie całymi szarymi topolami. Zbliżył się przez to mimowolnie do granicy rzeki, idąc na ukos od łanów. Gdy był już blisko granicy, dostrzegł kocura z klanu rzeki. Nie szedł zbyt blisko, ale poczuł jak mu się gardło ściska na jego widok. Nie wszystkie koty z klanów były... kotami logicznie działającymi. Nspial nieco mięśnie i patrzył na rzeczniaka, ale miał królika w pysku, więc nic nie mówił. Zwolnił nieco kroku.
「 Sometimes
I t.h.i.n.k too much,
XXXXX╰┈➤ yeah, I get so caught up 」
I'm always s-t-u-c-k in my head
◢ I wish I could escape
I tried to yesterday ◣T o o k all the sheets off my bed
. . . . . . . . . . . .
8
Siła
S
11
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W