#48
Szedł obok Łabędzia, samemu przeskakując na swój szczęśliwy korzeń. Może to w nim cała zasługa? Może starczyło, że Popiołek zapamięta, który to jest i już zawsze łowienie będzie mu szło tak gładko? Rozpromienił się na wieści, że ości były niemal niewyczuwalne. Albo na powód, dla którego ten konkretny kiełb był jeszcze lepszy.
– Do dzieła. – potwierdził chętnie, podbudowany swoimi ostatnimi sukcesami. Chociaż z tyłu głowy pojawiła mu się myśl, że faktycznie nie mogli siedzieć tu do wieczora. Przywódca miał przecież swoje faktyczne obowiązki. Może mówił teraz o drzemce, ale Popiołek rozumiał przekaz, należało się sprężać.
Usadowił się tak jak ostatnio, nie nachylając się niepotrzebnie nad wodą. Tym razem również zdecydował się zanurzyć właśnie ogon, ostatnio spora ryba się nim zainteresowała, więc miał cichą nadzieję, że to była część klucza do sukcesu. Pamiętał by zastygnąć w bezruchu i w napięciu obserwował co się działo pod powierzchnią wody.

In the { full moon's } light
— I listen. to the stream —
and in between the silence . . .
. . . . . . . . . ˏˋ°•*⁀➷ hear you calling me
[Obrazek: iZiRr60.gif]
But I don't know where I am. . . . . . .
. . . . .and I don't trust who I've been
╭────── · ☾ · ──────╮
And if I come home . . .
how will I ever leave?

╰────── · ☾ · ──────╯
LVL 3 110 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
10
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W