#56
Spojrzał bez przekonania na szarą mordkę przywódcy. Powietrze było zimne, może nie tak lodowate jak woda, ale taki drobny czebaczek przecież w mig zesztywnieje. Szybciej niż doczekają się podpłynięcia kolejnych dwóch ryb, nawet z dotychczasowym szczęściem. Ale w tych wszystkich słowach, jedna część powoduje przeskoczenie trybików w srebrnej głowie.
– Racja, nie powinienem jeść przed mamą. Znaczy, przed starszyzną. I kociętami. Trzeba najpierw im coś złowić. – koniec już mamrotał pod nosem do siebie, kiwając łbem, wreszcie gotowy odłożyć jazgarza na brzeg.
A później usiadł na korzeniu tak by nie rzucać cienia na wodę i spuścił ogon jako przynętę i zastygł w oczekiwaniu na rybki.

In the { full moon's } light
— I listen. to the stream —
and in between the silence . . .
. . . . . . . . . ˏˋ°•*⁀➷ hear you calling me
[Obrazek: iZiRr60.gif]
But I don't know where I am. . . . . . .
. . . . .and I don't trust who I've been
╭────── · ☾ · ──────╮
And if I come home . . .
how will I ever leave?

╰────── · ☾ · ──────╯
LVL 3 110 / 200
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
10
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W