05.01.2026 19:20
Ledwo Popiołek uznał w myślach, że jednak udało im się nie walczyć do ostatniego kota, zaraz wyszło dlaczego. Jednak to nie nagły przypływ rozsądku, to nie jakakolwiek decyzja, po prostu... byli wycieńczeni. Na wieść o poległych obecnych we śnie, terminator się wyprostował. Wiedział, wiedział dokąd teraz zmierzali, mimo że słyszał historię po raz pierwszy.
No dobra, nie wiedział co się wydarzy, ale nie potrzebował opisu by wiedzieć, że to Gwiezdni. Tylko czy to znaczy, że byli to pierwsi Gwiezdni? Że tak wiele kotów zginęło w jednym miejscu, w jednym czasie, że aż powstał Gwiezdny Klan? Czy istniał od początku, ale dopiero w obliczu takiej rzezi interweniował po raz pierwszy?
Był zawiedziony, że tuż po interwencji (potencjalnie pierwszych) Gwiezdnych koty znowu się pokłóciły, prowadząc do kolejnej interwencji. Położył uszy po sobie, było mu wstyd za zachowanie pierwszych przywódców i przez głowę przebiegła mu myśl czy faktycznie nadawali się na liderów. Prędko się jednak za nią zganił – powinien być ostatnim kotem do oceniania czy ktoś się do czegoś nadawał, czy nie.
– Hmm... tymi cechami, o których słyszy się czasem? Że koty z Gromu są silne i lubią się bić, a w Wichrze wszyscy są szybcy i dzięki temu łatwiej im łapać zające... a koty z Cienia są zwinne i dobrze się wspinają, bo mają najwięcej drzew na terenach i zdradzieckie bagna, w których łatwo ugrzęznąć. A my potrafimy pływać i łowimy ryby, chociaż wczoraj dowiedziałem się, że nie muszę łowić ryb żeby być Rzeczniakiem. Och, więc może czymś innym się kierowali... może... może zbierali te najmniej skłócone ze sobą koty? Albo rodziny od razu całe? Chyba rodziny nie chciały się wtedy rozdzielać...
No dobra, nie wiedział co się wydarzy, ale nie potrzebował opisu by wiedzieć, że to Gwiezdni. Tylko czy to znaczy, że byli to pierwsi Gwiezdni? Że tak wiele kotów zginęło w jednym miejscu, w jednym czasie, że aż powstał Gwiezdny Klan? Czy istniał od początku, ale dopiero w obliczu takiej rzezi interweniował po raz pierwszy?
Był zawiedziony, że tuż po interwencji (potencjalnie pierwszych) Gwiezdnych koty znowu się pokłóciły, prowadząc do kolejnej interwencji. Położył uszy po sobie, było mu wstyd za zachowanie pierwszych przywódców i przez głowę przebiegła mu myśl czy faktycznie nadawali się na liderów. Prędko się jednak za nią zganił – powinien być ostatnim kotem do oceniania czy ktoś się do czegoś nadawał, czy nie.
– Hmm... tymi cechami, o których słyszy się czasem? Że koty z Gromu są silne i lubią się bić, a w Wichrze wszyscy są szybcy i dzięki temu łatwiej im łapać zające... a koty z Cienia są zwinne i dobrze się wspinają, bo mają najwięcej drzew na terenach i zdradzieckie bagna, w których łatwo ugrzęznąć. A my potrafimy pływać i łowimy ryby, chociaż wczoraj dowiedziałem się, że nie muszę łowić ryb żeby być Rzeczniakiem. Och, więc może czymś innym się kierowali... może... może zbierali te najmniej skłócone ze sobą koty? Albo rodziny od razu całe? Chyba rodziny nie chciały się wtedy rozdzielać...
In the { full moon's } light
— I listen. to the stream —
and in between the silence . . .
. . . . . . . . . ˏˋ°•*⁀➷ hear you calling me
![[Obrazek: iZiRr60.gif]](https://i.imgur.com/iZiRr60.gif)
But I don't know where I am. . . . . . .
. . . . .and I don't trust who I've been
╭────── · ☾ · ──────╮
And if I come home . . .
how will I ever leave?
╰────── · ☾ · ──────╯
9
Siła
S
10
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W