06.01.2026 23:34
– Och, szkoda. – westchnął sobie cicho. Właśnie tego się obawiał, więc tak jak doceniał rozważania, tak... no wciąż były tylko rozważaniami, a nie historią (nie dał rady siedzieć ze swoim smętnym nastawieniem do końca wypowiedzi, zaraz coś sprawiło, że zastrzygł uszami). – Ale są też koty, które nie urodziły się w Klanie, ale chcą do niego dołączyć.
Patrzył wyczekująco, chociaż sam w żadnym konkretnym kierunku nie poszedł z tą myślą. Chyba nie wiedział jakiej informacji potrzebował. Może opinie, może historie, nie miał pojęcia.
Znowu została przyznana mu racja i koniec pręgowanego ogona poruszył się lekko.
– Och, nie wiem... Może był od początku? – skoro Łabędzia Gwiazda o tym wspominał w tym momencie to mogła to być jedna z pierwszych zasad? Och, a może to było podchwytliwe pytanie? Wolałby nie...
– Chyba terminatorzy... Ale nie wiem, nie przedstawili się. Może są wojownikami, to było jakiś czas temu, a niektórzy szybciej kończą treningi... Ale może terminatorzy. – chciał pomóc, ale brakowało mu tej informacji. Ale skoro Łabędzia Gwiazda wolał terminatorów to chyba mogli uznać, że to bardziej prawdopodobne? – I tak, raczej je respektuje. Przynajmniej przy mnie nie przekraczała ich... – ... jakoś bardzo, dodał w głowie, bo pilnowanie granicy to ostatnie o czym wtedy myślał. I wcale nie miał pewności. – Ale to będzie wyglądać jakbym uciekał przed nią... Na pewno tak pomyśli... Jak ruszyć dalej, żeby to było takie... no nie takie? – jeśli istniało konkretne rozwiązanie, był chętny. Odwrócił wzrok na jedną ze ścian. – Raczej nie bardzo się udało...
Patrzył wyczekująco, chociaż sam w żadnym konkretnym kierunku nie poszedł z tą myślą. Chyba nie wiedział jakiej informacji potrzebował. Może opinie, może historie, nie miał pojęcia.
Znowu została przyznana mu racja i koniec pręgowanego ogona poruszył się lekko.
– Och, nie wiem... Może był od początku? – skoro Łabędzia Gwiazda o tym wspominał w tym momencie to mogła to być jedna z pierwszych zasad? Och, a może to było podchwytliwe pytanie? Wolałby nie...
– Chyba terminatorzy... Ale nie wiem, nie przedstawili się. Może są wojownikami, to było jakiś czas temu, a niektórzy szybciej kończą treningi... Ale może terminatorzy. – chciał pomóc, ale brakowało mu tej informacji. Ale skoro Łabędzia Gwiazda wolał terminatorów to chyba mogli uznać, że to bardziej prawdopodobne? – I tak, raczej je respektuje. Przynajmniej przy mnie nie przekraczała ich... – ... jakoś bardzo, dodał w głowie, bo pilnowanie granicy to ostatnie o czym wtedy myślał. I wcale nie miał pewności. – Ale to będzie wyglądać jakbym uciekał przed nią... Na pewno tak pomyśli... Jak ruszyć dalej, żeby to było takie... no nie takie? – jeśli istniało konkretne rozwiązanie, był chętny. Odwrócił wzrok na jedną ze ścian. – Raczej nie bardzo się udało...
In the { full moon's } light
— I listen. to the stream —
and in between the silence . . .
. . . . . . . . . ˏˋ°•*⁀➷ hear you calling me
![[Obrazek: iZiRr60.gif]](https://i.imgur.com/iZiRr60.gif)
But I don't know where I am. . . . . . .
. . . . .and I don't trust who I've been
╭────── · ☾ · ──────╮
And if I come home . . .
how will I ever leave?
╰────── · ☾ · ──────╯
9
Siła
S
10
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W