07.01.2026 16:12
Hm, w sumie prawda. Klany kiedyś składały się z samych ex-samotników, bo w momencie utworzenia nie było innych kotów. To... hm, dość ciekawa uwaga. Nie spodziewał się jej, a teraz zdawało mu się to takie oczywiste.
Od ilości tych pytań aż rozbolała go głowa. On miał zastanawiać teraz na odpowiedzią na każde z nich?? Sam Łabędź powiedział, że nie wie co o tym myśleć!! Och... to może jednak i Popiołek nie musiał.
– Trudne to. – pokiwał głową, nie mając nic więcej do dodania w temacie. Chociaż... inna zasada nasunęła mu się na myśl. – To o kociętach też trochę... Trochę tak nie wiem. Ciężko mi sobie wyobrazić. Bo to że żaden wojownik nie może opuścić kocięcia w bólu czy niebezpieczeństwie wydaje się takie... takie oczywiste. Ale hmm... nie tak oczywiste jakby było od samego początku? Tylko jakby było nawet zbyt oczywiste by dodawać? Ale wtedy by nie dodali chyba... ale jeśli musieli dodać później to trochę strasznie. Bo wychodziłoby na to, że kocięta były zostawiane same sobie. – zwoje mózgowe Popiołka zwijały się w coraz ciaśniejszy kłębek. – No i końcówka, że nawet jeśli kocię należy do innego klanu brzmi jak coś dodanego później? Bo chyba miałoby sens, że swoje kocięta ratowali, a obcych nie... Ale może to było od początku, bo już wtedy wszyscy razem ustalili, że należy chronić każde kocię.
Spojrzał na Łabędzia pytająco. Dobrze?? Czy radził sobie z tymi rozważaniami? Czy jego słowa miały sens, czy zamotał się nadmiernie?
– Ale jakieś się udało, prawda?? Mówiłeś wczoraj o regularnych sparingach z Roziskrzoną Gwiazdą, więc to chyba przynajmniej jedna znajomość? – powiązał kropki z różnych spotkań, Gwiezdni mu świadkiem, że powiązał. Chyba że dla Łabędziej Gwiazdy te głębsze relacje miały jeszcze wyższe kryteria... Popielata Łapa skakałby z radości pod niebo mając i tyle. – Aluzję? – jak miała ją złapać, skoro sam cętkowany nie był do końca pewny. – Ale tak. Zaczepia i się zbliża. I raz chciała bym poszedł z nią nad rzekę. Nie pamiętam dlaczego, ale chciała mnie wepchnąć pod wodę. Ale... Ale ona kiedyś pytała czy mam skrzela, chciała je zobaczyć. To może myślała, że pod wodą będę lepiej czuł.
Od ilości tych pytań aż rozbolała go głowa. On miał zastanawiać teraz na odpowiedzią na każde z nich?? Sam Łabędź powiedział, że nie wie co o tym myśleć!! Och... to może jednak i Popiołek nie musiał.
– Trudne to. – pokiwał głową, nie mając nic więcej do dodania w temacie. Chociaż... inna zasada nasunęła mu się na myśl. – To o kociętach też trochę... Trochę tak nie wiem. Ciężko mi sobie wyobrazić. Bo to że żaden wojownik nie może opuścić kocięcia w bólu czy niebezpieczeństwie wydaje się takie... takie oczywiste. Ale hmm... nie tak oczywiste jakby było od samego początku? Tylko jakby było nawet zbyt oczywiste by dodawać? Ale wtedy by nie dodali chyba... ale jeśli musieli dodać później to trochę strasznie. Bo wychodziłoby na to, że kocięta były zostawiane same sobie. – zwoje mózgowe Popiołka zwijały się w coraz ciaśniejszy kłębek. – No i końcówka, że nawet jeśli kocię należy do innego klanu brzmi jak coś dodanego później? Bo chyba miałoby sens, że swoje kocięta ratowali, a obcych nie... Ale może to było od początku, bo już wtedy wszyscy razem ustalili, że należy chronić każde kocię.
Spojrzał na Łabędzia pytająco. Dobrze?? Czy radził sobie z tymi rozważaniami? Czy jego słowa miały sens, czy zamotał się nadmiernie?
– Ale jakieś się udało, prawda?? Mówiłeś wczoraj o regularnych sparingach z Roziskrzoną Gwiazdą, więc to chyba przynajmniej jedna znajomość? – powiązał kropki z różnych spotkań, Gwiezdni mu świadkiem, że powiązał. Chyba że dla Łabędziej Gwiazdy te głębsze relacje miały jeszcze wyższe kryteria... Popielata Łapa skakałby z radości pod niebo mając i tyle. – Aluzję? – jak miała ją złapać, skoro sam cętkowany nie był do końca pewny. – Ale tak. Zaczepia i się zbliża. I raz chciała bym poszedł z nią nad rzekę. Nie pamiętam dlaczego, ale chciała mnie wepchnąć pod wodę. Ale... Ale ona kiedyś pytała czy mam skrzela, chciała je zobaczyć. To może myślała, że pod wodą będę lepiej czuł.
In the { full moon's } light
— I listen. to the stream —
and in between the silence . . .
. . . . . . . . . ˏˋ°•*⁀➷ hear you calling me
![[Obrazek: iZiRr60.gif]](https://i.imgur.com/iZiRr60.gif)
But I don't know where I am. . . . . . .
. . . . .and I don't trust who I've been
╭────── · ☾ · ──────╮
And if I come home . . .
how will I ever leave?
╰────── · ☾ · ──────╯
9
Siła
S
10
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W