#40
Och, czy gdyby ktoś teraz zobaczył Chabra to by się nad nim zlitował? Może rodzic albo Mistrz? Ktoś bliski? Niestety, tutaj był sam. Chociaż czy samotnością można było nazwać stado wilków, które właśnie go otaczało? Ich warczenie, chapanie szczęk, czy to ślina skapła na podłoże? Chaber nie walczył. Leżał. Żegnał się ze światem.
Świat jednak odpowiedział. Na pewno nie na jego korzyść. Wiatr zerwał się nagle, bez żadnego słowa, rozrzedzając mgłę i odsuwając od młodego terminatora wilki, które najwyraźniej znajdowały swoje miejsce tylko wśród szarej niewiadomej. Księżyc wyjrzał zza chmur, tym razem oświetlając jedno konkretne miejsce, a ciężki i nieprzyjemny wiatr ustał w tym właśnie momencie. Widok jaki dało się zastać był przerażający, bo dlaczego księżyc oświetlał właśnie kota? Chociaż nie byle jakiego… futro miał przezroczyste, łapy wielkie, ciało masywne, a głowy… głowy nie posiadał. Chaber pomimo tego mógł poczuć na sobie wzrok, przeszywający, może nawet bolesny, aż sierść na karku stawała. Niezależnie, czy patrzył czy nie, wiatr znowu zaczął wiać - kazał mu wstać, pchał go, przestał mu pomagać, teraz kazał patrzeć. A kot bez głowy? Zaczął powoli ruszać w stronę kocura, zwiększając swoje tempo z każdym krokiem.

[Chaber] lvl: 2 | S: 6 | Zr: 8 | Sz: 6 | Zm: 6 | HP: 60 | W: 50

[Kot bez głowy] S: 10 | Zr: 12 | Sz: 6 | Zm: 10 | HP: 60 | W: 50
[Obrazek: 2LAzKX3.png]
IF I WAS DYING ON MY KNEES
You would be the one to rescue me
And if you were drowned at sea
I'd give you my lungs so you could breathe

LVL 0 0 / MAX
MedLVL 0 0 / 100
0
Siła
S
0
Zręczność
Zr
0
Szybkość
Sz
0
Zmysły
Zm
0
Punkty Życia
HP
0
Wytrzymałość
W