20.01.2026 00:55
— Do usług. — Ukłonił się, zawijając jedną łapę pod brzuch na krótki moment, żeby znowu się wyprostować z głupawym uśmiechem na pyszczku. Jakby znowu miał trzydzieści księżycy, a nie osiemdziesiąt. — Dość. — Przyznał, wracając do normalnego tonu. — Jakieś... trzy, cztery dni wędrówki stąd do mojego starego domu. Więcej, jeśli spadnie śnieg.
Nawet nie chciał o tym myśleć. Najbliższe spotkanie już prawie na pewno odbędzie się w śniegu. Dotarcie tam... może zająć nawet kwadrę księżyca, albo i więcej.
— Zgaduję, że ty nigdy nie byłaś daleko od klanowych terenów? Mieszkacie całe życie w tym samym miejscu. — Też chciałby tak, ale to niestety nie był jego wybór. Jeśli dobrze pójdzie znajdą sobie nowe miejsce do nazywania domem. Jeśli gorzej, będą wałęsać się razem przez następne lata.
Nawet nie chciał o tym myśleć. Najbliższe spotkanie już prawie na pewno odbędzie się w śniegu. Dotarcie tam... może zająć nawet kwadrę księżyca, albo i więcej.
— Zgaduję, że ty nigdy nie byłaś daleko od klanowych terenów? Mieszkacie całe życie w tym samym miejscu. — Też chciałby tak, ale to niestety nie był jego wybór. Jeśli dobrze pójdzie znajdą sobie nowe miejsce do nazywania domem. Jeśli gorzej, będą wałęsać się razem przez następne lata.
15
Siła
S
14
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
14
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W