Och, na wszystkie Gwiazdy, zbłaźniłam się i wcisnęłam się na chama, nie zwracając uwagi na to, czy kotce to w ogóle pasowało, czy chciała ciągnąć za sobą taki ciężar, jakim byłam. Ciało zaczęło mi drżeć ze stresu, a ogon od razu pomaszerował pod mój brzuch, wskazując na mój stres. Byłam beznadziejna i udowadniałam to na każdym kroku. Mój pyszczek od razu pochmurniał.
– P-prze-przepraszam… j-jeśli to pr-problem… t-to n-ni-niewa-nieważne… – mruknęłam cicho, resztkami sił opanowując targające mną emocje. Opanowując. Bynajmniej nie głosem, bo miałam wrażenie, że jąkałam się bardziej, niż zwykle. Dlaczego w ogóle wpadłam na taki pomysł? Zachowałam się tak samolubnie.
Nieklanowe. Och, wręcz przeciwnie…
– T-tak… Um, a ty-ty j-jak masz na imię? – spytałam nieśmiało.
LVL 2 130 / 150
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
10
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W