#8
Nie była nawet świadoma, że mogła zostać tak przez Klacz odczytana. W swojej własnej głowie czuła się na pewno o wiele bardziej wolna i pozbawiona hamulców, niż kiedykolwiek wcześniej. Może to kwestia faktycznie odosobnienia i tęsknoty, samotności i bycia zdanym wyłącznie na siebie? Została wrzucona na głęboką wodę i wróciła. Chciała teraz się położyć, wtulić w Klacz, zgnieść przy okazji jej kociaki w ciasny kłębek i zniknąć na chwilkę ze świata pełnego niepokojów i nieszczęść. I wtedy może faktycznie by miała dłuższą chwilę, by zastanowić się nad sobą dłużej. Nad tym, na ile jej zmiany będą stałe, a na ile spowodowało je niedożywienie, wyczerpanie i długa podróż. A jednak stała tu, gotowa się uśmiechać, ba, gotowa nawet zatańczyć, choć i niepotrafiąca nawet tego dobrze pokazać.
- Och. No tak - odparła w odpowiedzi, na chwilę odwracając wzrok na pobliskie Drzewko Cudów. Ale tylko na kilka uderzeń serca, nie dłużej. Po dniach spędzonych na wpatrywaniu się w budynki miała dość tamtego widoku. Znów przyciągnęło ją do kotki. - Ale już wyzdrowiałaś, a-a ja wróciłam. Jest w porządku - powiedziała szybko, może lekko defensywnie, ale w żadnym wypadku negatywnie. Całe szczęście odetchnąć mogła w późniejszym czasie, kiedy to już upewniła się, po czym stąpa i jaki kocica ma humor. Uśmiechnęła się szerzej.
- Nie-e, mamy już Zajęcze Ucho, nie chcę być kolejnym - jęknęła, lekko drgnąwszy pod wpływem kolejnego zachowania Klaczy. Spojrzała na nią w górę nieco zaskoczona, strzygąc uszami, ale nie odsuwając się. Wspomnienia przez gest rozlały się po jej głowie, zaprzątając myśli. Otworzyła pyszczek. Jeśli nie teraz, to kiedy? - Właściwie to... to co to znaczy? W sensie, to nie pierwszy raz, kiedy... to robisz - zmarszczyła brwi. Bardzo nie chciała nazywać jej wtulenia jakimikolwiek słowami, dopóki nie była pewna, co chciała przez to w ogóle przekazać. Tylko ogrzać, czy aż ogrzać? - A ja nie wiem. Mogę się tylko domyślać - wyjaśniła krótko. Najwyraźniej nadal nie była najlepsza w słowach. Ups.

[Obrazek: ZKkl6Tk.png]
xx⋆。゚☁︎ 。⋆。 ゚☾ ゚。⋆
Dla twego zdrowia życia bym nie skąpił
Po twą spokojność do piekieł bym zstąpił
xx-; Choć śmiałej żądzy nie ma w sercu mojem ;-
xxxxBym był dla ciebie zdrowiem i pokojem
I znowu sobie powtarzam pytanie:
xxxxxCzy to jest przyjaźń?
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxCzy to jest kochanie?

x
x
xixxTrawa Stream
xxiFabuły: 0/6 [x.xx.xxxx]
xxxxxxxxxx
LVL 2 95 / 150
MedLVL 0 0 / 100
4
Siła
S
3
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W