Smuga
![]() |
INFORMACJE |
WYGLĄD wysoka, bardzo; ciało smukłe, chude, umięśnione; futro krótkie, bure, bez białych plam, jedynie prześwity na pysku; pręgowanie dzikie; oczy ostre (zielone z heterochromią centralną – brąz); pysk długi, smukły – jak na orientala dość typowy – pomiędzy oczami jedna z pręg wyróżnia się dziwnym kształtem, wygląda jak półksiężyc obrócony "otwartą" stroną ku górze
XXX Spojrzenie ciemnych zielonych oczu zawsze patrzy na świat z zainteresowaniem, pewną dozą zrozumienia jak działa wszystko co je otacza. Kolor ten jednak nie jest w pełni jednolity i prosty – nic dziwnego, skoro należą do Smugi – jako że heterochromia centralna jest widoczna w obu oczach; prawe posiada więcej brązowego, niż lewe. Córka Onyks jednak przyciąga uwagę wieloma innymi aspektami, pomimo swojej pospolitości na pierwszy rzut oka. Długi, orientalny pysk jest smukły, cały bury, jedyne prześwity znajdują się przy jej oczach, brodzie i wokół ust. Nosek ceglany, delikatny, a zaraz wyżej, pomiędzy ostrymi kształtem oczami znajduje się pręga. Niby nic dziwnego, ale ułożona jest ona w półksiężyc odwrócony otwartą połową ku niebu. Krótkie, pręgowane dziko futro nie posiada więcej wyróżniających się miejsc, a umaszczeniem nie zmienia się już nigdzie – jednolicie zalewają się burym. Chociaż może dzięki jego nietypowym pręgowaniu wybija się na tle innych, przypominając tym ziemię obsypaną żwirem. Smuga jest wysoka po matce, może nawet odrobinę wyższa; łapy zajmują sporą część ciała kotki, a mięśnie na nich dodają tylko atrakcyjności i może sporo odziedziczyła po Onyks, ale to akurat wyrobiła ciężkimi ćwiczeniami. Kotka pomimo wesołego dzieciństwa, miała wiele treningów, które normalnie samotnicy nie przechodzą, matka jednak chciała mieć pewność, że Smuga poradzi sobie w życiu. Dlatego też smukła, wysportowana sylwetka, nie jest wielkim zdziwieniem; lekki krok z wesołą nutką również. |
CHARAKTER Ekstrawertyczka, która uczy się jak być sama w świecie, zaznajomiona ze sztuką manipulacji i iluzji, używa tego do zabawy, psot. Kocha wszystko co tajemnicze, wszystko co może być tajemnicą – kocha być tajemnicą. Rozsądek jest jej znany, ale równie bardzo kocha przygody, więc czasami najlepiej po prostu się sparzyć i złamać, niż czegoś nie przeżyć (oczywiście jakiś plan do tego jest potrzebny!). Wesoła i przede wszystkim pełna życia, pełna chęci dowiadywać się i szukać odpowiedzi.
Smuga jest równie zagmatwanym kotem co sama Onyks, jednak w jej przypadku świat był zwykłym światem. Niczym strasznym, niczym co wymagało ciągłej podejrzliwości. Nie znaczyło to jednak, że nie opanowała gry aktorskiej do perfekcji. Była jednak córką kota, który całe życie odgrywał jakieś rolę. W przeciwieństwie do matki, wykorzystywała tę umiejętność do psotów, zabawy, nie brała tego nigdy na poważnie, lubiąc być nieprzewidywalną. Łączyło się to oczywiście z byciem bardzo wolnym organizmem, którego zawsze wszędzie pełno, kto jak nie ona jest gotowy na przygody? Odkrywanie nieodkrytego? Nic dziwnego, że jej ulubionym tematem były tajemnice. Może dlatego nigdy nie miała problemu z tym, by samemu zostać jakąś w nie jednym życiu. Wiele sytuacji w jakichś się znajduję czy robi, może wyglądać jakby ich nie przemyślała, ale mimo wątpliwości postronnych, zawsze ma gotowy plan; jakieś wyjście awaryjne. Wycieczki ze starszą siostrą i matką nauczyły ją planowania na zaś. I jedna, i druga potrafiła znaleźć kłopoty tam gdzie ich nie powinno być, a więc nie mogło być inaczej również z nią. Wesołość jaka zawsze znajduje się wokół Smugi i jej osoby to przykrywka, choć, niespecjalna. Kotka po prostu kocha ekscytację, wszystko co może być niesamowite, nowe, nieznane i niebezpieczne; nic dziwnego po takiej matce. A mimo to zachwyt nad wszystkim co ją otacza wkracza w nierozsądność… i może brzmi to jakby nie miała planu w takich sytuacjach, ale nawet wtedy jest gotowa na konsekwencje: czasami najlepszym planem jest nauka. Jak inaczej poznać świat i jego limity bez łamania zasad… czy siebie? |
HISTORIA
───── ⋆⋅ ♰ ⋅⋆ ─────
Nie poznała nigdy swojego ojca. Nie czuła też takiej potrzeby. Jej świat nigdy nie był mały, a błahostki nie były czymś co spędzało jej sen z powiek. Dzień zawsze miała zajęty mnóstwem rzeczy przez swoją matkę i – tak jakby – starszą siostrę, z którymi podróżowała od maleńkości. Nie można było powiedzieć, że nie było to ekscytujące, ale kiedy jedna ucieka od przeszłości, a druga szuka zawsze kłopotów… kot się uczy. Córka Onyks, cóż, była jedynaczką. A przynajmniej tak zaplanował los. Jej dwaj bracia zginęli przy porodzie, a jedyny ostały się – oprócz niej – kociak zadecydował, że nie zamierza ruszać w świat. Z tego co zasłyszała przynajmniej od matki, która rzadko kiedy pozwalała sobie uchylić rąbka tajemnicy; jej czarny niewzruszony pysk, również nie dawał Smudze żadnych wskazówek. Kotka natomiast uważała, że były trzy opcje: został, bo nie chciał nigdzie ruszać – prawdopodobieństwo, że Onyks mówiła prawdę; został, bo ojciec chciał jednego kociaka; został, bo lubił wygodne życie jako pieszczoch. Ona sama nie miała wiele awersji do… rodzeństwa, mimo iż nie pamiętała nawet jak wyglądał czy chociażby jak powinna o nim czy niej myśleć. Tajemnica, którą dawno temu porzuciła. Pamiętała o tamtym kociaku tyle co nic, więc nie zdziwiłaby się jakby sytuacja po drugiej stronie była taka sama. Matka natomiast z całą sytuacją… Smuga widziała żal w jej oczach kiedykolwiek wspominała o tym, więc z wiekiem przestała. Całe życie uczyła się jak być Onyks, nie będąc Onyks. Matka nigdy nie chciała żeby ta podążała jej śladami czy jakkolwiek żyła w podobny sposób; Smuga już dawno temu uznała, że była to ukryta nienawiść względem siebie lub życia, które nigdy nie rozpieszczało jej matki. Sama uważała ją za niesamowicie innowacyjną, mądrą i dość szaloną, ale nie mogła… nie być nią zafascynowana. Wszystkie przygody jakie przeżyła wśród matki i starszej siostry już na zawsze z nią zostaną, chociaż musiała przyznać, że większość za kociaka była jej równie wielką rozmazaną plamą. Co najwyżej pamiętała jak buro-biała starsza kotka zakopywała ją pod ziemią, tak że wystawała tylko głowa; matce zawsze opadały potem łapy podczas pouczania, że daje się jak głupia. W oczach Smugi było to jednak dość zabawne! Nie zabrakło jednak intensywnych treningów, nauki ziół (niektóre doinformowała się sama), opatrywania ran, sztuki aktorstwa i wykorzystywania inteligencji bardziej, niż mięśni; wszystko dla jej dobra, chociaż czasami było tego za dużo to Smuga wiedziała, że było to potrzebne. Przyszła ostatnia z całej trójki na te tereny, Mysz była pierwsza, ale szybko znalazła sobie zajęcie, Onyks była druga, a ona… uczyła się trochę życia na własną łapę. Pomimo niedługo bycia pełen obieg pór na tym świecie, nigdy nie była do końca sama. Onyks szykowała ją jednak na ten dzień – rozejścia się wszystkich w swoje strony. Czy była gotowa? Nie wiedziała. Może nawet odrobinę się bała, ale od zawsze była odważna, pewna siebie i szykowana na bycie gotową, a więc jest i ona. ───── ⋆⋅ ♰ ⋅⋆ ─────
|
STATYSTYKI
|
Zaczęte od 2 lvl'u: Siła: 7 | Zręczność: 11 | Szybkość: 5 | Zmysły: 5 | HP: 50 | Wytrzymałość: 60 | 0/200 +2 do zmysłów przez drugi medlvl Lvl 1: Siła: 6 | Zręczność: 8 | Szybkość: 4 | Zmysły: 2 | HP: 45 | Wytrzymałość: 55 |
nie zgadzam się na adopcję postaci
