Wilk
|
![]() |
Imię: Wilk > Luna > Wilk > Wilcza Łapa > Wilk
Wiek: 40 i czas się zatrzymał
Płeć: Kocur
Klan: Rzeka > Pieszczoch > Samotnik > Rzeka > Gwiezdni
Ranga: kociak > samotnik > pieszczoch > samotnik > kociak > terminator > gwiezdny
Wygląd: Wyrósł na potężnego kocura, który nie zdołał przerosnąć ojca, ale też niewiele kotów zdolnych by było napluć mu na głowę – a z pewnością nie jeden by chciał. Nie był jednak potężny tylko przez wzrost, przez mięśnie… też nie. Pieszczoszek był najzwyczajniej w świecie gruby, jedyne co dobre to nie wyglądał jeszcze jak wielka szyszka, ale było to chyba tylko spowodowane brakiem futra. Mianowicie byli już właściciele chcąc ulżyć swojemu zwierzakowi ostrzygli mu wszystko poza głową i końcówką ogona. Niegdyś dzikie, puszyste i miękkie w dotyku długie futerko Luny zostało ścięte. Teraz widać jedynie zarysy srebrno-czarnej, pręgowanego klasycznie szaty jaką nosił wcześniej z dumą… nadal oczywiście nosi się z dumą tylko teraz bardziej… goło. Pysk ostał się nienaruszony przez maszynkę, więc też okrągłe poliki nie zostały tak uwydatnione jak wiszący brzuch. Jedyne co zgubiło się na mordce syna rzecznej pary to oczy, które wyglądały na nienaturalnie małe, a gdy się w nie patrzyło nie widziało się żadnego blasku. Wyblakła zieleń jakby zmęczona i nieprzystosowana do nie-kanapowego życia. Ostatnią cechą szczególną Wilka był ogon opuszczony zawsze w dół, jakby próbował ukryć coś czego wstydził się bardziej, niż źle ulizanego kłaczka na czole. Niedługo jednak futro odrośnie, a jegomość może zgubi niepotrzebne kilogramy, no chyba że wcześniej zje go łasica, bo biedny szybki to nie jest, a z wejściem na drzewo… to też spory problem. |
Charakter: Zapatrzony w siebie wypierdek, który swój rozwój umysłowy zatrzymał w fazie kociaka, któremu klanowe Matki podkładają wszystko pod łapy. Kiedyś sięgający w samodzielności, dzisiaj sięgający w bycie wyręczanym. Domostwo w jakim przebywał przez księżyce sprawiło, że jedyne czego oczekuje od życia i chce od życia są rzeczy, które można zjeść lub mieć na własność. Nie potrafi o siebie zadbać, nie przeszkadza mu to jednak w pozowaniu na nieustraszonego i odważnego, jak najbardziej posiada same patyki we łbie. Nie można temu zaprzeczyć. Świat jaki widział w pudełku nazywanym telewizorem o wiele bardziej różni się od tego co oczekiwał, więc nie potrafi odnaleźć się w prawdziwym świecie, a tym bardziej utrzymać przy życiu. Nie chce pojąć, że wszystko czego doświadczył było zapewnione tylko przez ludzi i uważa, że trafiło mu się takie życie przez to jak wspaniały i przystojny jest. Gdyby mógł wyszkoliłby sobie kogoś, by ten jak byli właściciele podkładał mu wszystko pod łapy, jednak czy naprawdę jest na tyle inteligentny, by kogoś oszukać lub zmanipulować? Tego trzeba samemu się dowiedzieć, ale jedno zerknięcie na Wilka raczej wystarczy. |
Historia:
xxxUrodził się w klanie Rzeki w pierwszym miocie Skrzącego Słowa i Księżycowego Jeziora, w którym było jeszcze siedem innych pociech o imionach – Deszcz, Mysz, Księżyc, Szept, Łosoś, Gorycz i jego jedyna, najmłodsza siostra Zmierzch.xxxAspirował na wspaniałego wojownika, podobnego do tego, którym był jego ojciec, w którego był zapatrzony i jak najbardziej szukał u niego miłości oraz poklasku. Z matką miał dobre relacje to ona uczyła go jego delikatnej natury... Dopóki nie strzelił mu do głowy głupi pomysł. Chciał się przejść po terenach, oznaczyć granice, spojrzeć jak to jest być Wojownikiem. Ale zakazany owoc smakuje najlepiej, więc los chciał, że trafił na granice z Grzmiącą Ścieżką. Czy powinien zawrócić? Tak. Czy wziął to pod uwagę? Tak. Czy wszedł jak głupi na pobocze jezdni? Jak najbardziej. Czy przejeżdżający obok samochód prawie go potrącił, a on ze strachu zamarł? Też się zgadza. Młoda para zabrała więc przestraszonego kociaka ze sobą do weterynarza, by sprawdzić jego zdrowie i… zakochała się w jego słodkim pyszczku przez ten krótki czas, dlatego też mieli zamiar wziąć go ze sobą do domu. Byli odpowiedzialnymi właścicielami, więc też wykastrowali młodego od razu na pierwszej wizycie.
xxxKsiężyce mijały, a bycie w centrum uwagi całodobowo powoli sprawiało, że Wilk – nazwany przez domowników Luna przez futerko i okrągłą mordkę – coraz bardziej popadał w samozachwyt i zadowolenie. Uważając, że wszystko jest dla niego i pod niego. Dlatego też z dnia na dzień coraz mniej myślał o rodzinie i tym jakim kotem był przed tym wszystkim. Aż właściciele nie stwierdzili, że chcą drugiego kotka, sielanka przepadła, a dzielenie się było dla niego męczące, więc uciekł w końcu, gdy tylko drzwi otworzyły się na chwilę. Nie oglądał się za siebie. Nie wiedział gdzie chciał iść, mógł szwendać się po całym świecie, ale… czy mu się chciało? Mógł równie dobrze wrócić do domu… Do Rzeki. Do mamy, która może nadal by go rozpieszczała? Ojca można przemilczeć. Ale może spotka kogoś tam kto by go wyręczał za wszystko i sprawił, że wszystko podsunie mu się pod nos? Brzmiało kusząco, więc ruszył w stronę… w sumie nie wiedział jaką. Nie ruszył więc tylko usiadł gdzieś na ziemi w dziwnej dzielnicy. Mógł spodziewać się każdego, ale nie spodziewał się... Minoga. Był to dziwny i w sumie to bardzo dziwny jegomość, który przyprawiał Lunę o ciarki strachu z samego początku. Kocur wiedział jednak, że bez pomocy roztrzepańca nie wróci sam na tereny klanów, a aspirowali na dostanie się do tego samego klanu co napawało go nadzieją.
xxxIch historia więc zaczęła się, gdy wyruszyli razem w stronę upragnionego-nieupragnionego domu.
Statystki:
Siła: 5
Zręczność: 10
Szybkość: 2
Zmysły: 3
Punkty życia: 50
Punkty wytrzymałości: 50
Zręczność: 10
Szybkość: 2
Zmysły: 3
Punkty życia: 50
Punkty wytrzymałości: 50
Czy zgadzasz się na adopcję postaci? Tak.
