Odcisk
|
[ INFORMACJE ] [ KSYWA ] Cerber [ PŁEĆ ] kotka [ GRUPA ] Samotnik gangusowy [ WIEK ] 9k [ RANGA ] Kasztan .....[ MISTRZ ] Lucyfer .....[ UCZNIOWIE ] brak [ ZGODA NA ADOPCJĘ ] Ni. |
[ CECHY WYGLĄDU ] [ BUDOWA ] przeciętny wzrost, masywna, barczysta, kwadratowa, oriental (pysk długi) [ DŁUGOŚĆ FUTRA ] krótkie [ UMASZCZENIE ] niebieski point [ KOLOR OCZU ] niebieskie [ CECHY SZCZEGÓLNE ] ułamana końcówka ogona, kolorowy łańcuch na szyi |
✦ . ⁺ . Aparycja ✦ ⁺ . ✦
Dzieckiem była niskim, nijakim i przede wszystkim prostokątnym. Teraz w pełni dojrzała jest... po prostu ponad przeciętną. Nie wystrzeliła w górę, gdyby postawić ją obok kota ze standardowym wzrostem, górowałaby może o mysią długość. Co do nijakości, oj tutaj nastąpiła zmiana i to spora. Odcisk za dzieciaka, krótko mówiąc – z mordki nie była urodziwa. Nie była co tu się zachwycać, że wyrośnie z niej śliczna kotka. Życie czasem jednak potrafi zaskoczyć…
Pulchny pyszczek przestał być taki pulchny, gdy zaczęła mieć więcej swobody i okazji do stracenia kocięcego tłuszczyku. Teraz Odcisk mogła się pochwalić bardziej ostrymi policzkami i mocniejszą szczęką, które nadawały jej uroku. Duże oczy w kolorze niebieskim – chociaż tak intensywnym, że kojarzą się jedynie z chłodem – ostatecznie zaczęły współgrać z resztą mordki. Szpiczaste ciemne, prawie granatowe, uszy widnieją na szczycie głowy wraz z rozczochranym małym irokezem w tym samym kolorze który często się sam tworzy (przynajmniej Odcisk tak twierdzi).
Niebieska mordka może i zachwyca, jednak co do kształtu ciała niewiele się zmieniła; barki ma mocne, łapy tęgie, klatkę piersiową prostokątną, jednym słowem masywna. Chód ma koślawy, wesoły i często luzacki, lekko podrygujący do dźwięków tętniącego życiem miasta. Sierść na szczęście ma krótką, dzięki czemu nie kończy z wielkimi płatami posklejanego futra (a nie jest raczej wielkim typem czyściocha). Gorzej raczej z kolorem, niebieski znajduje się jedynie na pyszczku, uszach, czterech łapach (ponad łokcie i do kolan) oraz na ogonie z wiekiem rozlewając się na grzbiet. Reszta to biel, chociaż żadnych białych znaczeń nie posiada (typowy point).
Cechy które wyróżniają Odcisk z tłumu to przede wszystkim łańcuch, który nosi na swojej szyi – oczywiście kopiując po wspaniałym Lucyferze – jest on kolorowy, wybijający na tle białej piersi; oprócz tego na jej ciemnym pyszczku po lewej stronie zaraz obok nosa widnieje kawałek sierści ciemniejszy, niż reszta wyglądający jakby zawsze miała tam brudne. Ciężko też nie zauważyć, że końcówka jej ogona zawsze wygląda lekko dziwnie, cóż jest to spowodowane tym, że źle się zrosła, chociaż sama kotka nie wie kiedy ją złamała, bo nie ma z tym żadnego wspomnienia.
✦ . ⁺ . Charakter ✦ ⁺ . ✦
Ciężko od kociaka wychowanego w gangu wymagać jakiejkolwiek ogłady, inteligencji czy kultury, ale Odcisk akurat może zaskoczyć… jest mianowicie jeszcze gorsza, niż można się spodziewać. Słodkie oczka na jeszcze słodszym pyszczku mogą zwieść przez pierwsze parę sekund, ale odbijająca się w nich głupota nie odzwierciedla drugiego rozmówcy, jedynie pustkę w jej główce. Czasami jeśli czegoś bardzo chce to może i wykorzysta fakt bycia urokliwym z mordki, ale ogólnie raczej jej niedobrze kiedy ktoś ją tak postrzega; nie po to w końcu dba o swój wizerunek gangusa.
Odcisk posiada bardzo krótki temperament, co zazwyczaj sprowadza się do prostego: jeśli dostanie w pysk to dostanie w pysk, jeśli komuś da w pysk… no to w sumie nie ma na co narzekać. Oprócz tego nie grzeszy inteligencją – chociaż jak się na nią patrzy to da się domyśleć – zawsze ma ochotę coś popsocić, ukraść, zjeść nieodpowiednią dla siebie rzecz, zrobić komuś na złość czy wdać się w kłótnię o byle co. Nie ma w niej wyłącznika, zawsze ostatecznie coś musi odwalić, bo wybuchnie; nie przeszkadza jej to jednak w życiu… w końcu jakoś jeszcze chodzi po tym świecie, co nie?
W rozmowach z innymi jest dość bezpośrednia, a bardziej finezyjne słowa sprawiają jej trudność i może czasami naprawdę chciałaby zrozumieć, ale w większości nie obchodzi ją co druga strona przekazuje. Lubi prostotę, a więc lepiej przechodzić od razu do sedna.
Największym idolem w życiu Odcisk jest Lucyfer, któremu próbuje dorównać pomysłowością i zasługami, nie bardzo nawet zastanawiając się co byłoby naprawdę przydatne dla gangu. Samo rozprzestrzenianie imienia w końcu powinno starczyć!
Jej pamięć jest raczej słaba – w przeciwieństwie do idola – a sztuki manipulacyjne nadal niewiele jej mówią. Na szczęście kotka wie, że musi czymś nadrabiać, dzięki czemu wykształciła w sobie niezwykłą wścibskość. Ona po prostu musi wiedzieć! Najlepiej sekrety, wtedy Lucyfer na pewno je jakoś wykorzysta! Odcisk jak łatwo można zauważyć posiada w sobie ogromną chęć do działania, a oprócz tego jak ktoś potrzebuje pomocy to za małą zapłatą zawsze chętnie użyczy swoich umiejętności. Nie posiada ich wiele, ale zawsze coś kiedy nic lepszego nie ma!
✦ . ⁺ . Historia ✦ ⁺ . ✦
Śmieci to była pierwsza rzecz jaką w życiu poczuła, a powoli znikające rodzeństwo z kartonowego pudełka to pierwsza rzecz jaką zobaczyła… no przynajmniej tak przez długi czas myślała, dopóki o tym nie zapomniała. Początek dzieciństwa raczej średnie można rzec.
Miała może dwa księżyce kiedy została sama na zimnicy i bez żadnej opieki. Wielkie ściany kartonu nie były do przeskoczenia, nie były też dobrym widokiem na świat. Niebo było tym co widziała najczęściej. I czasami morda jakiegoś człowieka, który zaglądał zaciekawiony co tak drze się wniebogłosy.
Lucyfer znalazł ją właśnie tak samo jak dwunożne karykatury kota: przez jej nawoływanie. Córka nie wiadomo kogo, nie wiadomo skąd; pozostawiona w kartonie. Patrząc po jej braku ładnej mordki i kształtach jak baryłka… raczej na śmierć. Nie zachęcała w żaden sposób, ni to ładne, ni mądre (jako że często gryzła i drapała, by zaraz potem wpadać w ścianę pudła). Czy lewa łapa gangu jednak potrzebował pięknych bystrzaków w swoich szeregach? Wątpliwe. Ważne, że dziecko do wychowania pod siebie. Pod gang.
Odcisk dorastała w miejscu gdzie za darmo nic się nie dostawało, nawet od najmłodszych księżyców musiała pracować na swoje utrzymanie; chociażby pomagając Lucyferowi w zdobyciu jedzenia. Czasami krzyczała smutno żeby ludzie rzucili jej jedzenia, czasami udawała zranioną żeby Lucyfer mógł wykraść coś ważniejszego; uczyła się jak manipulować rzeczywistością, nie bardzo w ogóle rozumiejąc co to znaczy. Bystrość jednak nie była potrzebna kiedy było się przynętą.
A mimo to może gdzieś tam jednak tliła się w niej jedna szara działająca komórka, bo z czasem szło jej coraz lepiej. Ulica szybko była jej, a śmietniki jeszcze szybciej zamieniły się w bufet; była po prostu idealna do tego, jakby urodziła się do życia w gangu! Lucyfer pomógł jej poznać sposoby na oszustwa, a praca w gangu nigdy się nie kończyła. Po pewnym czasie chodziła za idolem, tylko żeby jeszcze nie do końca odrośnięte od podłoża ciałko nie zginęło w dziesięć uderzeń serca. A mimo to serce już rwało się do dominowania każdej możliwej konkurencji! Szczególnie kiedy wpadła na biznes plan, którego każdy kot mógłby jej pozazdrościć... sprzedawanie krzaczków na uspokojenie siebie lub umysłu! Jakiś przejezdny jegomość, którego nigdy później na oczy nie widziała przekazał jej wiedzę o tak małej głupotce, a mimo to zakorzenił w jej głowie potęgę dla gangu. Najbardziej skupił się też na psiance, bo jak się okazało - mała Odcisk jak usłyszała o zbieraniu roślinek to była gotowa rzucić się na fioletową roślinę.
Czas jednak płynął, a z wiekiem Odcisk coraz bardziej zaczęła stawiać Lucyfera na piedestale. Co robił kocur, robiła i ona. Co posiadał kocur, ona też chciała posiadać. Nic więc dziwnego, że pewnego dnia zaczęła główkować nad imionami lewej łapy gangu; wymyśliła wtedy, że potrzebowała swoich własnych ksywek! W końcu upodabniała się do niego jak mogła, chociażby z łańcuszkiem który nosiła na mocno zbudowanym karku – był on kolorowy i plastikowy, więc w ogóle nie podobny do tego co miał kocur, ale ona była dumna ze swojego znaleziska.
Ksywka okazała się cięższym aspektem do skopiowania, jako że kotka była strasznie niezdecydowana jak powinna ją ustalić i znaleźć. Szukała po śmietnikach, samochodach, sklepach, ale nic się przecież nie nadawało! Aż pewnego dnia…
Pies. Wielki, straszny, czarny i praktycznie zawsze biegający luzem po jednej z posiadłości domków jednorodzinnych. Czasami wkurzała go czekając na kogoś lub obserwowała z ukrycia – był wręcz idealny. Cerber imię budzące postrach, a fakt że mogła wmówić każdemu jak to pokonała tego obrzydliwego kundla jedną łapą to już tylko wisienka na torcie!
Co było jednak lepsze od własnej ksywki i łańcucha upodabniającego do Lucyfera? Fakt, że podrosła na tyle żeby móc samemu eksplorować świat, a historia wielkiej Odcisk... Cerber się właśnie rozpoczęła!
|
Statystyki: |
Lvl 1: Siła: 6 | Zręczność: 6 | Szybkość: 4 | Zmysły: 5 | HP: 45 | Wytrzymałość: 55 +1 do zmysłów za 1medlvl x exp xxx 15 exp aktywność lipiec 60 exp aktywność czerwiec 20 exp sparing z Ruletką 30 exp aktywność maj 20 exp sparing z Ruletką |
MedLvl 1: x exp xxx x exp xxx |