#8
Przekręcił łeb w bok na słowa Mentorki. Czemu nagle wspomniała o pieszczochu? – W sensie ta kotka, którą przegoniliśmy wtedy z terenów? – Odpowiedział pytaniem na pytanie będące odpowiedzią na jeszcze inne pytanie. W końcu jednak coś kliknęło jak trzeba i komicznie zmarszczył brwi. – Że ja?? Oczywiście, że nie, jestem rodowitym kotem z Rzeki! Sama nazwałaś mnie wtedy dzikusem, to chyba widać! – Rzekł z dumą, po chwili jednak odchrząkując. – Nie żeby było cokolwiek złego w pozaklanowym pochodzeniu, oczywiście... – Sprostowanie aby nagle Poeta i Ścieżka nie dostali rykoszetem.
W końcu jednak można przejść do nauk. Heh, nauczanie Mentorki, jak to w ogóle brzmi! Jej odpowiedź odnośnie stanu wiedzy nie była tak bliska idealnej jak by chciał, ale dało się z tym żyć. Niczym się nie pochwaliła, więc może lecieć jak chce. – Okej! A więc innym słowem na dwunogów jest określenie ludzie. A jak mówisz o jednym dwunogu, to możesz też powiedzieć człowiek. Do tego obieg pór, zaczynając od Pory Nowych Liści to kolejno – wiosna, lato, jesień i, fuj, zima. To podstawa! Dalej, kolejna ważna rzecz - kapsle. To drogocenne przedmioty pozostawiane czasami przez dwunogów. Mam dwa w legowisku, mogłem jednego wziąć i ci pokazać, ale nie pomyślałem… – Nie żeby w ogóle przyśniło mu się wtedy, że będzie prowadzić dla starszej kotki wykład na ten temat. – Są jak takie małe, spłaszczone kamienie, z ząbkowanymi brzegami i o różnych kolorach. Poza kapslami masz też inne przedmioty – butelki, papier, telewizor… Co tam jeszcze… – Zaciął się. W tym momencie miał ciut otwarty pysk i nieco zmrużone oczy, jakby miał kichnąć. Mimika ta wynikała jednak z ciężaru jaki nagle odczuł, zdając sobie sprawę z ogromu materiału. Że co, już wszystko ma powiedzieć? Wyśpiewać jak historię swojego życia?? Utoną w materiale!! Z Łabędziem szło o tyle łatwiej, że na dobrą sprawę wymieniali się informacjami, natomiast przy rozmowie z małym Nocą przy części o ludzkich rzeczach kluczowym było unikać porównywania czegokolwiek do kamieni. Poza tym i tak nie mieli okazji przegadać zbyt dużej ilości przedmiotów. To wszystko byłoby łatwiejsze, gdyby mógł jej cokolwiek pokazać, nawet jeśli musiałby się cofnąć po ten kapsel!
Wypad ze Ścieżką był kopalnią wiedzy (i przedmiotów), dzięki temu nauczył się najwięcej, pomimo że z rozmów raczej też potrafił zapamiętać niemało. Gdyby tylko powtórzyć coś takiego z Mentorką... Oh, no tak. No przecież.
Nie było już konsternacji na pysku, nie widniało na nim żadne zdziwienie i przytłoczenie. Powoli machnął ogonem. Teraz spoglądał na Uśpione Echo z uniesionymi brwiami i całkiem szczwanym uśmieszkiem na pysku. Tak, jakby czekał aż załapie niewypowiedziany żart.
LVL 4 270 / 300
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
15
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W